Usenet i dobra osobiste osoby prawnej

odbiorniki i nadajnikiDobra osobiste osób prawnych również podlegają ochronie prawa cywilnego. W Łodzi zapowiada się proces o naruszenie dóbr osobistych na forum internetowym (w tej sprawie złożono już pozew). Na ile mówienie o tym, że spółka "ma kłopoty z prawem" jest działaniem bezprawnym? Bezprawność działań naruszających lub zagrażających dobru osobistemu domniemywa się. Jeśli ktoś działa w ochronie uzasadnionego interesu publicznego, to w przypadku sporu o naruszenie dóbr osobistych na nim spoczywa ciężar dowodu, iż jego stwierdzenia są prawdziwe. To jednak nie zawsze wystarczy by uznać dane działanie za prawnie dopuszczone.

Gazeta Wyborcza opisuje początek sporu: "Zaczęło się niewinnie. Pod koniec marca na widzewskim forum internetowym, w grupie dyskusyjnej pod nazwą "local.informacje", firma A. pochwaliła się, że właśnie uruchomiła na osiedlu sklep i serwis komputerowy. Oburzyło to jednego z forumowiczów: "To spam, nie ta grupa dyskusyjna". Potem poszedł jeszcze dalej. Napisał, że firma źle prowadziła księgowość i ma teraz do zapłacenia wysoką karę. Oberwało się też stowarzyszeniu, które spółkę założyło."

Stowarzyszenie oraz firma pozwały internautę do Sądu Okręgowego domagając się wpłaty 10 tysięcy złotych na konto PCK i przeprosin na tej samej grupie dyskusyjnej, na którym padły stwierdzenia godzące w ich dobra osobiste.

Sprawa dotyczy zamkniętego dla szerszej publiczności forum dyskusyjnego, jak rozumiem z analizowanych doniesień i dostępnych informacji - chodzi o grupę Usenetową na serwerze news.widzew.net (grupa nosi nazwę local.informacje). Stowarzyszenie, o które chodzi to TVSAT 364 (adres widzew.net wskazuje na strony sygnowane przez to stowarzyszenie), które w cenie wpisowego oferuje swoim członkom możliwość odbioru programów telewizyjnych (i jeśli dobrze zrozumiałem przedstawioną na tej stronie ofertę - również dostęp do internetu i sieci lokalnej). Nie dotarłem do statutu stowarzyszenia, by zapoznać się z jego treścią. W dziale informacje przeczytałem jedynie, że "Telewizja w Stowarzyszeniu TV-SAT 364 to niepakietowany sygnał radiowy i telewizyjny zapewniający szeroką game różnorodnych programów zapewniających rozrywke każdemu Członkowi Stowarzyszenia".

Jak to można skomentować? Dobra osobiste osób prawnych są chronione przez prawo cywilne. I to nie tylko naruszenie dóbr osobistych, ale już samo ich zagrożenie może powodować reakcję przewidzianą przepisami art. 24 kc. W dyskusji wokół powyższej sprawy przewijają się komentarze, że reklamowanie się stowarzyszenia (i firmy) było w istocie przesłaniem niezamówionej informacji handlowej drogą elektroniczną (tak by trzeba zdekowować określenie "spam"). Takie działania – jeśli miały miejsce - są uznane przez ustawę o świadczeniu usług drogą elektroniczną za delikt nieuczciwej konkurencji i wykroczenie zagrożone karą grzywny. Ale te dwie sprawy (spam i ewentualne naruszenie dóbr osobistych) należy od siebie oddzielić. Jeśli rzeczywiście ktoś przesłał na forum dyskusyjne niechcianą informację handlową to to jest jeden czyn, a jeśli ktoś naruszył (zagroził) dobra osobiste osoby prawnej, to to jest czyn wymagający odrębnej analizy.

Jeśli dojdzie do rozstrzygnięcia sądowego, to sąd będzie musiał zważyć, czy komentarz jaki opublikowano na forum dyskusyjnym zawierał treści prawdziwe, czy też nie. Sąd Najwyższy nie raz zajmował się taką problematyką, a dotyczyło to również osób publicznych. W jednym np. z orzeczeń stwierdził: "Rozszerzone granice dopuszczalnej krytyki osób sprawujących funkcje publiczne nie pozwalają na publikowanie nieprawdy ani na nierzetelne wykorzystywanie materiałów prasowych" (Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 5 kwietnia 2002 r., II CKN 1095/99 ). Orzeczenictwo dotyczące podobnych sytuacji opiera się głównie na prawie prasowym. Internet wykracza poza materię prawa prasowego i charakteryzuje się licznymi różnicami. Często nie ma tu redaktora naczelnego, który ponosiłby odpowiedzialność, fora dyskusyjne nie są zgłaszane do sądu w celu rejestracji.

Wolność słowa musi mieścić się w granicach wyznaczanych przez prawo. To wynika również z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Jakkolwiek swoboda wypowiedzi (również dziennikarskiej, ale nie tylko) podlega ochronie systemu prawa, to jednak nie każda taka wypowiedź, a tylko te, które nie naruszają prawem chronionych wolności i praw innych osób. W uzasadnieniu do przywołanego wyżej wyroku SN znalazło się stwierdzenie: "wolność prasy, z jakiej korzystał pozwany, wykonując zawód dziennikarza, w żadnym wypadku nie oznacza prawa do krytyki opartej na nieprawdziwych lub niesprawdzonych zarzutach". W omawianej sprawie łódzkiej nie mamy do czynienia z dziennikarzem, a z "nieprofesjonalnym" dyskutantem na forum internetowym. To również może mieć znaczenie podczas dokonywania oceny stanu faktycznego i kwalifikacji prawnej zdarzeń. Dziennikarze na podstawie prawa prasowego mają szczególne obowiązki, w szczególności w zakresie rzetelności dziennikarskiej. I tu też podanie prez dziennikarza nieprawdziwej informacji będzie zawsze działaniem bezprawnym. W innym Wyroku Sąd Najwyższy stwierdził np.: "Jeżeli dziennikarz, działając w obronie interesu społecznie uzasadnionego, zachował szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiału prasowego (art. 12 ust. 1 pkt 1 prawa prasowego), jego opublikowanie nie jest działaniem bezprawnym (art. 24 § 1 kc) także wtedy, gdy okaże się, że materiał ten zawiera informacje nieprawdziwe" (Wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 14 maja 2003 r., I CKN 463/2001).

Osoby, które podejmują działalność publiczną (te uwagi moim zdaniem miałyby zastosowanie też do osób prawnych, w szczególności do stowarzyszeń i prowadzonych przez nie przedsiębiorstw) "muszą w znacznie większym stopniu niż osoby prywatne liczyć się z osądem innych osób i że ramy dopuszczalnej krytyki ich postępowania są szersze, niż krytyki postępowania osób prywatnych" - stwierdził Sąd Najwyższy i na poparcie tej tezy przedstawił orzeczenie Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z dnia 8 lipca 1986 r. A.103 w sprawie Lingens p-ko Austrii.

Sąd Najwyższy stwierdził m.in:

Jak wynika z art. 24 § 1 kc, określającego zasady odpowiedzialności cywilnej niemajątkowej za zagrożenie lub naruszenie dóbr osobistych, odpowiedzialność ta nie jest bezwzględna. Jest ona wyłączona, jeżeli działanie sprawcy nie jest bezprawne. Za bezprawne uznaje się zaś zachowanie sprzeczne z normami prawa bądź z zasadami współżycia społecznego. Tak w judykaturze jak i w doktrynie utrwalony jest pogląd, według którego bezprawność wyłącza m.in. działanie w obronie społecznie uzasadnionego interesu. Wszakże, gdy w takim wypadku działaniem naruszającym dobra osobiste jest wypowiedź o faktach dotyczących osoby pokrzywdzonego, na gruncie przepisów kodeksu cywilnego bezprawność jest wyłączona tylko wówczas, jeżeli wypowiedź zawiera informacje prawdziwe. Wobec wynikającego z art. 24 § 1 kc domniemania bezprawności, ciężar udowodnienia prawdziwości informacji spoczywa na osobie, która naruszyła dobra osobiste (art. 6 kc).

Jeśli zatem sprawa związana z komentarzami na łódzkim forum internetowym będzie kontynuowana więcej - być może - dowiemy się o "społecznych środkach masowego komunikowania się", w których autorami komentarzy są osoby nieprofesjonalnie zajmujące się "realizowaniem prawa i wolności wypowiedzi". Jeśli nie mamy tu do czynienia z zawodową działalnością dziennikarską - sąd będzie musiał rozstrzygnąć o granicach swobody wypowiedzi na podstawie przepisów ogólnych kodeksu cywilnego. Dlatego też tak ważne mogłoby być orzeczenie w tej sprawie.

Jeszcze raz warto zatem odesłać do zasad ogólnych. Ochrony może żądać nie tylko ten, czyje dobro zostało naruszone działaniem, ale także osoba, której dobra osobiste zostały jedynie zagrożone naruszeniem. Działanie o którym mowa może także polegać na zaniechaniu. Przepis art. 24 k.c. chroni przed naruszeniem lub zagrożeniem bezprawnym. Według orzecznictwa bezprawne jest zachowanie sprzeczne z normami prawa lub zasadami współżycia społecznego, bez względu na winę a nawet świadomość sprawcy. Bezprawność czynu naruszającego dobro osobiste domniemywa się. Wynika stąd, że ten, kto naruszył dane dobro, broniąc się przed roszczeniami uprawnionego, musi wykazać, iż działanie jego nie było bezprawne. Do przesłanek wyłączających bezprawność należy: zgoda uprawnionego, działanie oparte na przepisie prawnym lub realizujące prawo podmiotowe, działanie w obronie uzasadnionego interesu społecznego.

I jeszcze w kontekście dóbr osobistych osób prawnych warto zauważyć, że na mocy art. 43 k.c. przepisy o ochronie dóbr osobistych osób fizycznych stosuje się odpowiednio do osób prawnych. Dobra osobiste osób prawnych - to wartości niemajątkowe, dzięki którym osoba prawna może funkcjonować zgodnie ze swym zakresem działań (Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 19 grudnia 1995 r. I ACR 1013/95; Orzecznictwo Sądów w sprawach Gospodarczych 1997/4 poz. 44 str. 59). Dobrem osobistym przedsiębiorstwa będzie renoma, rozumiana jako ogół pozytywnych wyobrażeń i ocen konsumentów o wyrobach tego przedsiębiorstwa. Przykładowo - jak stwierdza SN - szkoła wyższa może należycie wypełniać powierzone jej zadania dydaktyczno-wychowawcze, polegające na kształceniu i wychowywaniu młodzieży tylko wówczas, gdy dysponuje odpowiednio wysokim autorytetem wychowawczym i moralnym (Wyrok SN z 14 listopada 1986, II CR 295/86, OSNC 1988/2-3/40). Należy również liczyć się z ochroną swobody prowadzenia działalności statutowej przez osobę prawna na wypadek działań paraliżujących tę działalność. Odpowiednie stosowanie art. 23 k.c. wyłącza z zakresu tej ochrony takie jednak dobra osobiste człowieka, które w ogóle w przypadku osoby prawnej nie mogą być brane pod uwagę, jak np. zdrowie lub wizerunek. Nie jest wizerunkiem osoby prawnej ani wizerunek miejsca jej siedziby ani osób, wchodzących w skład jej organów.

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>