Konieczność i rozsądek wokół debaty o polskiej informatyce

Czy to możliwe, że "nasz państwowy ubezpieczyciel" gwarantuje firmie Microsoft dziesiątki milionów złotych przychodów? Taką tezę stawia w tekście o Płatniku i ZUS Rzeczpospolita... A kontekstem tych rozważań jest II Kongres Stowarzyszenia Linuxa Profesjonalnego „Linux w biznesie”. Konieczne jest ustalenie jakichś cywilizowanych ram prowadzenia publicznej debaty o polskiej informatyce.

Rzeczpospolita w tekście Windows z konieczności, Linux z rozsądku wylicza: "W Polsce jest około 3,5 mln przedsiębiorstw, w tym ok. 3 mln osób prowadzi jednoosobową działalność. Dla firm, szczególnie mniejszych, wydatki na system Windows i odpowiednie dla niego oprogramowanie to znaczna inwestycja. Średnio kosztuje tyle, ile komputer, czyli prawie 2 tysiące złotych".

Tekst dotyczy tego czy i jak stosować wolne i otwarte oprogramowanie w biznesie oraz w kontaktach z administracją publiczną. Pojawia się też informacja, zgodnie z którą "na komputerach pracowników pakiet Linux zainstalowany jest w blisko 60 proc. firm, w większości z nich jako jeden z kilku systemów operacyjnych" - to wynika z raportu Stowarzyszenia Linux Profesjonalny. Jest również wzmianka o niedawno podpisanej umowie MSWiA z firmą Microsoft, oraz informacja, że "Resort spraw wewnętrznych i administracji nie odpowiedział na pytania "Rz" w tej sprawie".

A tekst ukazał się w Rzepie dlatego, że dziś właśnie odbywa się II Kongres "Linux w biznesie". Strona Stowarzyszenia Linux Profesjonalny jest dla mnie obecnie niedostępna (pewnie przeżywa oblężenie chcących zapoznać się z raportem, który dziś właśnie został ogłoszony. Powtórzę zatem to co napisał mi Stanisław M. Stanuch, Prezes Zarządu Stowarzyszenia Linux Profesjonalny w zaproszeniu na Kongres: "Z Linuksem i rozwiązaniami Open Source związanych jest szereg mitów, podczas gdy wszyscy chcielibyśmy znać fakty. Dlatego Stowarzyszenie Linux Profesjonalny, tygodnik Computerworld, dziennik Rzeczpospolita oraz Pentor przeprowadziły pierwszy w Polsce projekt badawczy pt. 'Linux / Open Source w biznesie'. Wyniki badań nie pozostawiają złudzeń co do skali i powodów stosowania Open Source przez wiodące Polskie firmy znajdujące się na prestiżowej liście 2000 Rzeczpospolitej".

Jak widać - atmosfera się zagęszcza. Nie ma już "jednego środowiska informatycznego" w Polsce. Mam tu na myśli środowiska osób tradycyjnie reprezentujących branżę. Wraz z rozwojem sytuacji pojawiają się nowe grupy interesów, a poprzednio przygotowane "garnitury" i "ramy" stają zbyt małe, a interesy często sprzeczne. Wydaje mi się, że świadczy to o rozwoju demokracji. Różne interesy, różne głosy w dyskusji, a w demokratycznym państwie prawa przyjęto zasadę niedyskryminacji różnych graczy. Wydaje mi się, że będą powstawały kolejne stowarzyszenia, kolejne izby gospodarcze, kolejne organizacje pracodawców, którzy będą potrafili identyfikować własne interesy i organizować się w grupy wsparcia. Nie da się ukryć, że inne interesy ma ktoś, kto samodzielnie prowadzi działalność gospodarczą, a inne gigantyczna spółka telekomunikacyjna. Inne interesy ma firma o zasięgu globalnym, inna zaś taka, która prowadzi swoją działalność wyłącznie na terenie Polski. Do tego dochodzą konsumenci i organizacje walczące o prawa człowieka i inne organizacje pozarządowe. Najbardziej żal mi teraz urzędników państwowych, którzy powinni wszystkich wysłuchać i zważyć racje. Jednak dobrze ułożone zasady debaty publicznej w moim odczuciu przyniosą w przyszłości efekty. Jest wiele racji, a konieczne jest uzyskiwanie jakiegoś kompromisu, jasnego prawa i zasad prowadzenia interesów. Na razie jest z tym u nas różnie...

Przeczytaj: "Edukacja i administracja publiczna w globalnym społeczeństwie informacyjnym"

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

Statystyki i manipulacje

VaGla's picture

Z powodu chęci uzyskania jakiejś rzetelnej dyskusji pomyślałem, że zacytuje fragment listu, który właśnie opublikował na liście dyskusyjnej PTI Wojciech Wosik, jak sam pisze - statystyk (a chodzi o komentarz do tekstu Gazety Wyborczej, gdzie mowa o statystyce Pentora, z której wynika, że 92% firm posługuje się Linuksem na stanowiskach komputerowych, a nie na serwerach):

Wojciech Wosik:
Głębsze wczytanie się wskazuje, że w rzeczywistości dotyczy to tylko firm, które dobrowolnie odpowiedziały na ankiety.

Jaki z tego wniosek dla całości próby (nie mówiąc o całej populacji)? Ano żaden, oprócz tego, że około 225 firm z 2000 na pewno ma Linuksa. A rzeczywista popularność Linuksa może wynosić od 11% (225/2000) do 98,95% ((225 + (2000 - 246)) / 2000).

To chyba ważny głos w dyskusji.
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Link do raportu "Linux w biznesie"

VaGla's picture

Pomyślałem, że podlinkuje tu poprawnie ten raport (bo na stronie Stowarzyszenia ktoś w linku dał jakieś niepotrzebne kropki, więc pewnie wiele osób będzie miało problem, by dotrzeć do tego dzisięciostronicowego, pełnego kolorowych wykresów pedeefa, i jeszcze ktoś inny uzna to za sabotaż ;):

Z podsumowania raportu Linux i Open Source w biznesie. Podsumowanie wyników badania (PDF):

Wyniki wskazują na wysoką penetrację rozwiązań Open Source w największych polskich przedsiębiorstwach — zdecydowana większość firm deklaruje korzystanie z oprogramowania typu Open Source:

  • W zastosowaniach na stanowiskach komputerowych największą popularnością cieszy się Linux oraz przeglądarki internetowe (np. Mozilla Firefox/ Netscape). Wśród firm mniejszych obserwujemy nieco większą penetrację rozwiązań typu Open Source – zwłaszcza w przypadku pakietów biurowych oraz poczty elektronicznej.
  • Również w przypadku serwerów, najpopularniejszym oprogramowaniem Open Source jest Linux – korzysta z niego 94% badanych firm. Powszechne jest również wykorzystywanie baz danych i serwerów WWW. Ponad trzy czwarte największych polskich przedsiębiorstw korzysta również z open source’owych serwerów poczty elektronicznej oraz firewall. Na rynku serwerów często możemy się spotykać z sytuacją, że 100% serwerów wykorzystuje technologie Open Source.

Na podstawie wyników ankiety możemy wnioskować o dynamicznym wzroście penetracji Open Source na stanowiskach komputerowych w ostatnim roku...

...słowa te dla Państwa opublikowałem w serwisie korzystającym z opensource'owego Apache, w serwisie opartym na GPL'owym Drupalu (wykorzystującym opensource'owe PHP i MySQL, a wszystko to stojące na linuksie), dzięki przeglądarce Mozilla Firefox, sprawdzając (być może niedokładnie, ale to dlatego, że ja sam - jako człowiek - jestem "close source") poprawność językową w OpenOffice 2.0. W ten sposób każdy z czytelników w jakimś sensie stał się użytkownikiem otwartych rozwiązań ;)

--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>