Utrata dziewictwa

logo Google AdSenseNie spodziewam się, że zacznę zbijać kokosy, ale przynajmniej dowiem się z niezależnego źródła jaką mam oglądalność stron. Nie mogę przemilczeć faktu, że właśnie powiesiłem na stronie reklamy Google (tak, tak, tego samego, co ma zapanować nad światem w niedalekiej przyszłości).

Nie wiem czy serwis teraz stanie się mniej wiarygodny czy bardziej. Nie wpłynie to jednak na mój sposób jego redagowania.

W sumie nie mogę się jeszcze oswoić z tym, że to tam gdzieś sobie mryga. Teraz każdy zyskał możliwość wyświecenia się na tych łamach... Aż boje się pomyśleć: czy wiem jak chronić prywatny majątek, czy może powinienem zarejestrować spółkę offshore na Seszelach, a może warto sprawdzić czy nie prowadzę kreatywnej księgowości? Podobno dziewictwo traci się tylko raz w życiu, ale „dziewictwo biznesowe” zdaje się, że można przywrócić do poprzedniego stanu (?).

A standardowy tekst Google powala mnie na kolana: "Jesteś tylko kilka kroków od rozpoczęcia reklamowania na tej, wartościowej dla partnerskiej sieci Google, stronie. Link "Reklamuj na tej stronie", który właśnie kliknęłeś jest częścią reklamy dostarczanej przez system Google AdWords. Kliknij "Zarejestruj się teraz", aby otworzyć konto AdWords i szybko utworzyć reklamę dla tej strony. Napisz własną wiadomość, ustaw cenę jaką chcesz zapłacić, a my zajmiemy się resztą".

Ciekawe, że na jednej z najczęściej oglądanych stron w tym serwisie (mam na myśli "Nagie nieletnie z Tomaszowa Mazowieckiego" - czego nie trudno było się domyśleć) Google "świeci" jedynie swoje reklamy dla usłgu dobroczynnych. Pewnie algorytm jest nieco skonfudowany...

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

Gratulacje!

Nie widzę nic zdrożnego w takiej "utracie dziewictwa". Spełnienie dziennikarskie to jedno, ale dbałość o własne interesy to drugie (kolejność niech sobie każdy zmieni wedle uznania). Obie te rzeczy można ze sobą połączyć, a Sieć idealnie się do tego nadaje.
Przy okazji, wraz z pierwszym moim komentarzem kłaniam się nisko i zamaszyście kapeluszem kurz z podłogi zmiatam przed autorem i jego czytelnikami :-)

Być może na tym właśnie polega przemiana społeczna

VaGla's picture

Obawiam się tylko czy ze względu na te reklamy da się jeszcze z tego serwisu wygodnie korzystać, bo chyba jednak wpływa to na szybkość ładowania się stron. Pozyjemy - zobaczymy.
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Nie jest źle

Obecnie korzystam z Blue Connect (EDGE) i naprawdę nie zauważyłem różnicy.

Da się korzystać... ;-)

Pewnie, że da się korzystać... prawdę mówiąc, to ja nawet nie zauważyłem, że masz na stronie jakieś reklamy... Od czego jest adblock? ;-)

podatki...podatki....

a podatki od tego cuda:) jak sie to rozlicza?
pozdr.

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>