Organizacje pożytku publicznego: sprawozdania finansowe na stronach ministerstwa

Przepisy były niejasne: ustawa o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie nałożyła na wszystkie organizacje pożytku publicznego obowiązek sporządzania i publikacji sprawozdań finansowych w Monitorze Polskim B. Jak się jednak okazuje - przepisy da się hmmm... zinterpretować inaczej i wystarczy publikacja na urzędowych stronach internetowych Ministerstwa Polityki Społecznej...

Rzeczpospolita przybliża dyskurs: publikacja w Monitorze kosztuje i nie wiadomo było kto miałby zapłacić za te wszystkie organizacje (ktoś musiałby zapłacić jeśli nie same organizacje, a że nie one, to wynika ze stanowiska MPS, które to "Ministerstwo Polityki Społecznej wystąpiło z korzystną dla nich interpretacją"). Zatem zaczęto radzić co z tym wszystkim robić i jak pisze Rzepa:

"Przyjęto, że organizacje pożytku publicznego, które nie prowadzą działalności gospodarczej, powinny ogłaszać sprawozdania finansowe na urzędowych stronach internetowych Ministerstwa Polityki Społecznej, a nie w Monitorze Polskim B. Będą mogły to robić za darmo. Umieszczenie sprawozdania na stronie www.pozytek.gov.pl zastąpi obowiązek przesłania go do publikacji w Monitorze, który wynikał z obowiązującej dotychczas wykładni art. 23 ust. 2 ustawy o działalności pożytku publicznego".

Przyjęto, czyli Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Ministerstwa Finansów, Ministerstwa Polityki Społecznej oraz Centrum Obsługi Kancelarii Premiera przyjęły.

No i proszę jak ładnie. Cieszę się z tego, że organizacje pożytku publicznego będą miały łatwiej jeśli chodzi o możliwość realizacji postanowień ustawy. Martwi mnie jedynie, że to kwestią interpretacji przepisów jest rozstrzygnięcie o obowiązkach tej natury. Żyjemy w demokratycznym państwie prawa, gdzie jednym z ważniejszych jego cech być winna pewność, co do obowiązków nakładanych na obywateli i organizacje w nim działające. Otóż prawo jest w Polsce konstruowane w taki sposób, że wymaga karkołomnych interpretacji. A przecież wyobraźmy sobie, że jej nie dokonano. Oznaczałoby to, że wszystkie organizacje pożytku publicznego w Polsce musiałyby zapłacić za publikację swoich sprawozdań finansowych ok. 14 mln zł rocznie (na chwilę obecną).

Jest jeszcze jedna sprawa - oto na łamach Rzeczpospolitej wypowiada się Krzysztof Więckiewicz, dyrektor Departamentu Pożytku Publicznego MPS. Mówi on: "Pracujemy nad programem, który umożliwi organizacjom ogłaszanie sprawozdań na naszej stronie internetowej, ale przygotowanie niezbędnych zabezpieczeń musi trochę potrwać. Poinformujemy, gdy będzie gotowy". Mam nadzieje, że w przeciwieństwie do Płatnika i SIMIKu oraz jeszcze kilku innych aplikacji program dla organizacji pożytku publicznego nie będzie napisany jedynie pod jeden z systemów operacyjnych, a kasa zaoszczędzona na opłatach za publikacje w Monitorze nie będzie musiała być wydana na licencje dotyczące platformy programistycznej, pod którą jedynie będzie działał przygotowany przez ministerstwo program. Neutralność technologiczna! Zróbcie tak, by ten program działał na różnych platformach, albo ujawnijcie specyfikację jego protokołów komunikacyjnych. Pytam jeszcze tylko - czy Ministerstwo Nauki i Informatyzacji będzie koordynowało prace nad tym programem, czy też będzie to radosna twórczość Ministerstwa Polityki Społecznej (niezwiązana zupełnie z postanowieniami ustawy o informatyzacji?).

Art. 23 ust. 2 wspomnianej ustawy brzmi:
"Organizacja pożytku publicznego sporządza i ogłasza roczne sprawozdanie finansowe także wówczas, gdy obowiązek jego sporządzenia oraz ogłoszenia nie wynika z przepisów o rachunkowości. Przepisy o rachunkowości stosuje się odpowiednio".

Wcześniejszy ustęp, czyli ust. 1 tego przepisu dla odmiany brzmi w następujący sposób:
"Organizacja pożytku publicznego sporządza roczne sprawozdanie merytoryczne ze swojej działalności, z zastrzeżeniem przepisów odrębnych, oraz podaje je do publicznej wiadomości w sposób umożliwiający zapoznanie się z tym sprawozdaniem przez zainteresowane podmioty".

Zastanawiam się po raz kolejny - po co jest ten Biuletyn Informacji Publicznej, jeśli nie w nim należałoby właśnie ogłaszać podobne informacje i sprawozdania? Na stronie Departamentu Pożytku Pulblicznego nie ma odesłania do BIP (bo pewnie nie trzeba, żeby było). A może da się tak zinterpretować przepisy ustawy o dostępie do informajci publicznej, że zakaże się publikowania informacji publicznej? Dałoby sie wówczas oszczędzić tyyyle kasy...

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>