Z perspektywy tygodnia nadal jestem pod wrażeniem organizacji MediaTORÓW

Statuetka Plebiscytu MediaTORYMinął tydzień od wizyty w Krakowie. Spotkało mnie tam wyróżnienie. W plebiscycie MediaTORY zostałem wyróżniony w kategorii ReformaTOR. Oczywiście sama nominacja była w tym plebiscycie wyróżnieniem. W końcu to plebiscyt, w którym do głosowania uprawnionych było w tym roku "blisko 10 tysięcy studentów z 19 uczelni w Polsce". Otrzymałem wyróżnienie za materiały w niniejszym serwisie, "które zmieniają rzeczywistość z dobrym skutkiem". Spotkało mnie to akurat teraz, gdy - po opublikowaniu dziesięciu tysięcy tekstów - zastanawiam się "co dalej?". No ale nie o tym dziś będę pisał. Po pierwsze - pomyślałem sobie, że to dobry pomysł, by poczekać z opublikowaniem tego tekstu tydzień od wydarzenia. Dookoła jest taka masa zdarzeń, informacja goni informację, wszystko zlewa się niczym krajobraz za oknem szybko pędzącego pociągu. Tygodniowa perspektywa robi różnicę (może to jest pomysł na dalsze działanie: mniej, ale z większym dystansem?). Po drugie - to organizatorom tego plebiscytu należą się ukłony. Nie tylko p. Ewelinie Bochenek, Koordynatorowi Głównemu Plebiscytu MediaTory, ale całej załodze.

MediaTORY to przede wszystkim poligon dziennikarski. Reżyseria przedsięwzięcia, przeprowadzanie wywiadów z laureatami - zarówno na scenie, jak i poza nią (z samym mikrofonem, ale i z kamerą). Takie wywiady trzeba wcześniej przygotować, nie tylko je przeprowadzić. Do tego dochodzą ćwiczenia fotograficzne (każdy z laureatów pozował do albumu). Warsztat dziennikarski to też przygotowanie strony internetowej, a tam relacji wideo, tekstów prasowych, tu również należy odnotować przygotowanie i wysłanie informacji prasowych do innych mediów. A przecież taka impreza to również ćwiczenia konferansjerskie, pilnowanie światła, nagłośnienia, oprawy muzycznej, przygotowanie dżingli, animacji trójwymiarowych...

Ks. Adam Boniecki w rozmowie towarzyszącej wręczaniu mu statuetki AuTORytet - za rzetelność, profesjonalizm i najwyższe standardy

Ks. Adam Boniecki w rozmowie towarzyszącej wręczaniu Mu statuetki AuTORytet - za rzetelność, profesjonalizm i najwyższe standardy.

MediaTORY to też poligon logistyczny. Bo oto trzeba zorganizować galę na 1200 osób, skoordynować głosowania w uczelniach, trzeba załatwić sprzęt nagłośnieniowy, przeprowadzić szereg prób scenicznych, zorganizować noclegi, imprezy towarzyszące (ktoś musiał załatwić catering, wino, napoje, ale było też epickie afterparty!), zamówić statuetki, dopilnować kwiatów, dogadać się z muzykami, sprawić, by na scenie pojawiła się sławna czerwona kanapa, trzeba było współpracować ze sponsorami, z władzami uczelni... Od momentu, gdy dowiedziałem się o nominacji, byłem pilnie pilotowany przez organizatorów. A przecież nie mnie jednego pilotowano, a wszystkich nominowanych. Nominacji było w tym roku 39, z czego niektóre były nominacjami zbiorowymi. To wszystko wymagało gigantycznego nakładu pracy.

Zdjęcie przedstawia 1/3 Auditorium Maximum UJ, a aula była pełna

Zdjęcie przedstawia 1/3 Auditorium Maximum UJ, a aula była pełna. To gigantyczne przedsięwzięcie.

Tak. Myślę sobie, że MediaTORY to genialny pomysł na zdobywanie doświadczenia. Oglądając Plebiscyt oczami nominowanego (a potem wyróżnionego) uważam, że całość wypadła niezwykle profesjonalnie. Cieszę się, że mogłem być częścią tego wydarzenia. Za to właśnie dziękuję wszystkim osobom, które współtworzyły to przedsięwzięcie.

Laureaci Plebiscytu MediaTory – Studenckie Nagrody Dziennikarskie w roku 2013:

  • AuTORytet: ks. Adam Boniecki
  • NawigaTOR: Michał Krzymowski
  • TORpeda: Tomasz Skory
  • DetonaTOR: Mariusz Szczygieł
  • AkumulaTOR: Filip Chajzer
  • ObserwaTOR: Agata Grzybowska i Wojciech Karpieszuk
  • ProwokaTOR: dziennikarze, którzy odeszli z Uważam Rze
  • InicjaTOR: program Wszystko o Kulturze
  • ReformaTOR: Piotr Vagla Waglowski

Warto było poczekać tydzień, by móc podlinkować do opublikowanego już materiału telewizyjnego:


Relacja z Gali Plebiscytu MediaTORY Krakowskiej Telewizji Internetowej

PS
Tygodniowa perspektywa "robi różnicę". Na przykład zastanawiam się, jak to możliwe, że przy "blisko 10 tysiącach uprawnionych do głosu" w Plebiscycie oddano - jak widzę w infografice - 15 tysięcy głosów... Na pewno da się to jakoś logicznie wytłumaczyć, a ja nie powinienem tego tematu drążyć, bo wyjechałem z Krakowa ze statuetką i teraz już nikomu jej nie oddam.

Statuetka w Plebiscycie MediaTORy

PPS
Miałem się wytłumaczyć z wilka... Po pierwsze - w zeszłym roku na Gali MediaTORY pojawił się red. Jerzy Jurecki przebrany za Chewbaccę z „Gwiezdnych wojen”. Jadąc do Krakowa nie liczyłem na statuetkę, a na dobrą zabawę, dlatego pomyślałem, że to dobry pomysł, by pojawić się tam w futrze z "wilka" (ów "wilk" w poprzednim życiu był pewnie kilkoma butelkami po napojach gazowanych, które za dobre życie otrzymały drugą, futrzaną szansę). Po drugie - jednym z nominowanych był red. Filip Chajzer, który nie tak dawno wywołał spore zamieszanie w środowisku "blogerów modowych", zadając im pytania o kolekcje wymyślonych projektantów. Mój wilk zatem miał nawiązywać do kolekcji Szlezwig-Holsztyn (w okolicy Holsztynu, jak przypuszczam, mieszkali moi przodkowie w IX wieku). Wreszcie futro to symbolizować miało moją "barbarzyńską" rolę w plebiscycie, co by nie mówić - dziennikarskim. Nie uważam się za dziennikarza, piszę w sposób mało zrozumiały, teksty są za długie, mało przyswajalne. Barbarzyńca to określenie ukute ponoć w starożytnej Grecji i oznaczało cudzoziemców, którzy mówią "bar-bar", czyli wydają bezsensowne, niezrozumiałe dźwięki. Pomyślałem, że "futro z wilka" będzie dobrym pomysłem na Galę. Sam je sobie uszyłem.

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

cyt: "PSTygodniowa

cyt: "PS
Tygodniowa perspektywa "robi różnicę". Na przykład zastanawiam się, jak to możliwe, że przy "blisko 10 tysiącach uprawnionych do głosu" w Plebiscycie oddano - jak widzę w infografice - 15 tysięcy głosów... Na pewno da się to jakoś logicznie wytłumaczyć, a ja nie powinienem tego tematu drążyć, bo wyjechałem z Krakowa ze statuetką i teraz już nikomu jej nie oddam"
przepraszam ale ta argumentacja w ogóle do mnie nie trafia. Mam wrażenie (chciałbym by było niesłuszne) że jako osoba nagrodzona i pozytywnie zaangażowana jest Pan niezdolny do krytycznego spojrzenia na w.w. a pisząc prościej - chęć posiadania w gablotce statuetki rozgrzesza z drążenia tematu.

Nie?

VaGla's picture

Nie trafia? A ja już otrzymałem odpowiedź na to moje "całkiem nieobiektywne i niekrytyczne zauważenie" nieścisłości :)
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

a więc z przyjemnością

a więc z przyjemnością się z nim zapoznam - jeśli można.
pozdrawiam

Wystarczy zapytać

VaGla's picture

Nie chciałbym proponować nic nazbyt rewolucyjnego, bo wszelkie innowacje może warto wprowadzać stopniowo, ale proszę rozważyć możliwość zadania pytania nie pośrednikowi, a u źródła?
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

W tej sprawie już się

W tej sprawie już się kiedyś na Pana łamach wypowiadałem. Rozumiem Pana walkę o dostęp do informacji publicznej dla każdego obywatela. Popieram. Ale jestem przeciwny temu co Pan powyżej zaprezentował - nie uważałem i nie uważam za właściwe aby każdy z osobna zarzucał dowolną instytucję zapytaniami o często trywialne sprawy (tutaj przecież wcale nie chodzi o kompletność BIP!). Na tym etapie zaufania do Pana wystarczy mi niepoparte kodem źródłowym PANA jedno zdanie - jest tak a tak -. Nawiasem mówiąc dyskusja byłaby bezprzedmiotową gdyby nie nieszczęśliwie (albo celowo?) niedomówiony tekst pierwotny.
Pozdrawiam

W tym

VaGla's picture

W tym konkretnym przypadku nie chodzi o dostęp do informacji publicznej. W tym przypadku chodzi o ćwiczenie dziennikarskie (sprostowanie informacji nieprawidłowej). Podobnie, jak w całym przedsięwzięciu Mediatory. Poza tym - co już nie do organizatorów Plebiscytu jest adresowane - chodzi też o docieranie do źródeł. W tym sensie może to być ćwiczenie z edukacji medialnej (dla wszystkich innych). W każdym razie - to nie jest element zabiegania o dostęp do informacji publicznej, ponieważ mam wątpliwość, czy informacje o uprawnionych do głosowania w plebiscycie studenckim ma charakter informacji publicznej.

Jeśli chodzi o tekst pierwotny - był napisany w ten sposób celowo.

Odnośnie tego, czy przedpiszca pisał już w serwisie, czy nie - skoro wypowiada się anonimowo, nie potrafię powiedzieć (bez dodatkowych nakładów, w stylu analiza tekstu), czy komentował wcześniej, czy nie (i nie zależy mi na tym, by tego dociekać).

Staram się szanować wszystkich czytelników w jednakowy sposób. Rozumiem, że postawy czytelników mogą być inne niż moje. Ale skoro pytający zwraca się do mnie z pytaniem, a może tym samym nakładem środków zapytać u źródła, to - niejako idąc na "łatwiznę" - obarcza mnie dodatkową robotą (zamiast podjąć trud jej samodzielnego wykonania).

--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination

Dodaj nowy komentarz

Zawartość tego pola nie będzie publicznie dostępna.
  • Dopuszczalne tagi HTML: <a> <em> <del> <ins> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Rozpoczynanie akapitów i łamanie wierszy następuje automatycznie.
  • Użyj [# ...] by dodać automatycznie numerowany przypis dolny (footnotes).

Więcej informacji na temat opcji formatowania

CAPTCHA
Niestety spamerzy atakują, dlatego muszę się bronić.
10 + 6 =
Rozwiąż to proste zadanie matematyczne. Dla przykładu: 1+3 daje 4.

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>