Bywam czepialski, taka karma :)
W internecie jest trochę zamieszania związanego z opublikowanym w ostatnim wydaniu tygodnika Przekrój zbiorem 33. blogów "wartych uwagi". Jak się wydaje - Przekrój stawia ostatnio na internet, bo to już druga okładka para-internetowa. Na jednej z poprzednich była wielka czaszka i anons "Piraci wygrają". Tym razem zebrano kilka serwisów internetowych, blogów. Wyróżnieni internauci odwzajemniają Przekrojowi uprzejmość, propagując markę tygodnika wśród swoich czytelników. Nie będę gorszy. Chodzi wszak o lans.
Wielu wyróżnionych przez Przekrój zauważyło wyróżnienie w swoim serwisie, np. Hazan, odnotowujący Antyweb na liście blogów wartych uwagi według Przekroju!. Ciekawa jest jednak reakcja Kominka (i jego armii fanów) na brak kominkowego bloga w przekrojowym zestawieniu. Kominek uznał, że Przekrój nie lubi Kominka i nawiązał do swoich wcześniejszych bojów z tym pismem. Kominka nie czytam, nie jestem targetem, ale zjawisko interesujące.
Ze mną jest problem. W prowadzonym przeze mnie serwisie wydzieliłem część "blog", w którym odnotowuje zdarzenia dotyczące samego serwisu i jego autora. To takie autorefleksyjne miejsce, w którym pojawiają się również wpisy na temat aktywności pozainternetowej. W ten sposób staram się zapewnić jakąś przejrzystość, by było wiadomo, o co mi chodzi, albo kogo i kiedy reprezentuję, a to może być istotne dla kogoś, kto czyta "normalne notatki" w serwisie. Bo przecież - ktoś tak może uznać - może za czymś lub za kimś lobbuję, a nie ujawniam... W każdym razie część serwisu to "blog" (chociaż nadal nie wiem, czym blog jest, a jest pewnie tym, co jego autor uzna za blog; mniejsza z tym).
W Przekroju dostałem następującą recenzję:
prawo.vagla.pl/blog
Piotr Waglowski, prawnik, bywa czepialski, docieka każdego szczegółu. Także na swym blogu. Vagla specjalizuje się w regulacjach związanych z Internetem. Od lat tropi absurdy w polskich ustawach. Jego koniki to naruszenie dóbr osobistych, spamy, kwestie dostępności informacji, tak zwana własność intelektualna. Ten laureat Brązowego Krzyża Zasługi za zasługi dla rozwoju informatyzacji w Polsce pisze ciekawie, a w budowaniu ogromnej bazy wiedzy o prawie w sieci nie ma sobie równych.
Nie tropię absurdów w polskich ustawach. Komu by się chciało? Ja tylko sobie robię notatki, bo robiąc notatki aktywnie uczę się tego, co mnie interesuję.






Chyba jednak bardziej...
...zgadzam się z oceną "Przekroju" :)
Tak nie co OT. Mi np brakuje
Tak nie co OT. Mi np brakuje na tej liście blogu Olgierda :)
Ha ha! Jeśli Pan za czymś
Ha ha! Jeśli Pan za czymś lobbuje a nie ujawnia, to przecież by Pan tego nie ujawniał?
a więc lobbuje
To oczywiste - VaGla od dawna nie ujawnia, że lobbuje, więc musi lobbować. Bo gdyby ujawniał to by przecież nie lobbował.
Dziś lobbowanie jest niemodne
Dziś lobbowanie jest niemodne i właściwie nie ma za czym lobbować. Nikt praktycznie tego nie robi. Wystarczy sięgnąć do BIP Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, aby przeczytać:
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination
Gratulacje
Gratuluję!
I tak vagla.pl trafiło pod strzechy. Kto by się spodziewał?
O proszę! Pan Prezydent
O proszę! Pan Prezydent też nie lubi słowa "blog".
Rzeczpospolita: Prezydentowi blog się źle kojarzy.
Dodaj nowy komentarz