Dane osobowe w serwisach społecznościowych - decyzję warto rozpatrzyć raz jeszcze
Z datą 30 maja trafiło do GIODO "odwołanie" od Decyzji DOLiS/DEC-314/08/13239 (por. Dane osobowe w Naszej-klasie: GIODO odmówił uwzględnienia wniosku skarżącego). Słowo "odwołanie" napisałem w cudzysłowie, gdyż tryb postępowania zakłada możliwość złożenia "wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy". Jednocześnie doktryna zaczęła się wnikliwiej przyglądać postawionym w Decyzji GIODO tezom. Ogólnie mówiąc pojawia się krytyka stanowiska GIODO. Zaczyna się od pierwszego artykułu dziennikarskiego, ale zaraz pojawi się kilka innych opracowań.
Zacznijmy od wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy, które zaczyna się od słów "Odwołuję się od decyzji Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, w sprawie nie uwzględnienia wniosku o...". Skarżący podnosi szereg argumentów, których na razie nie będę przywoływał. W każdym razie w "odwołaniu" chodzi o "usunięcie danych osobowych przetwarzanych przez spółkę Nasza Klasa" oraz "uznanie bezprawnego przetwarzania danych osobowych, a w szczególności, uznania nie wykonania czynności administratora danych osobowych, zgodnie z zapisami ustaw (...) w procesie przetwarzania danych , przez spółkę Nasza Klasa".
Temat decyzji GIODO zainteresował Rzeczpospolitą. W dzisiejszym wydaniu ukazał się artykuł Michała Kosiarskiego pt. "Ciężko usunąć z Internetu niechciane zdjęcie". Tam znalazło się omówienie tez decyzji GIODO i komentarz dr Grzegorza Sibigi:
Decyzja GIODO w praktyce pozbawia publicznoprawnej ochrony osoby, których wizerunek zamieścili inni zarejestrowani użytkownicy serwisu. Pozostaje więc jedynie droga cywilnoprawna. GIODO potwierdził, że Nasza Klasa sp. z o.o. jest administratorem danych zamieszczanych w serwisie przez poszczególnych użytkowników, co nie jest wcale takie jednoznaczne. Dziwi też stanowisko, że administrator dopełnił w tym wypadku warunków określonych w tzw. klauzuli prawnie usprawiedliwionego celu, która wymaga, aby nie naruszać praw i wolności podmiotu danych. Nie do przyjęcia wydaje mi się też argument, iż nie doszło do takiego naruszenia, ponieważ dostęp do danych ma „tylko” 11 milionów zarejestrowanych użytkowników, a nie wszyscy internauci.
Jeśli GIODO uzna, że spełniono wszelkie warunki formalne - będzie teraz rozpatrywał wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy. Zobaczymy.
O autorze serwisu VaGla.pl Prawo i Internet
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady Informatyzacji działającej przy Ministrze Administracji i Cyfryzacji. Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, Członek Rady Programowej Fundacji Panoptykon oraz członek zespołu doradców Fundacji ePaństwo, wspierających rozwój serwisu Sejmometr.pl. Uczestniczy w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego oraz Forum „Aktywny Obywatel”, działającego przy Instytucie Spraw Publicznych. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Stowarzyszenia Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji, był również Członkiem Rady Informatyzacji I kadencji działającej przy MSWiA oraz Doradcą Społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W ramach prowadzonej działalności gospodarczej występuje w charakterze doradcy, trenera i wykładowcy. Autor publikacji dotyczących prawnych aspektów społeczeństwa "informacyjnego".





Dodaj nowy komentarz