Czerpanie korzyści z cudzego nierządu a serwisy z ogłoszeniami erotycznymi

Rok temu Craigslist postanowił zrezygnować z publikowania płatnych ogłoszeń erotycznych. Związane to było z morderstwem, w którym śledczy ustalili, że sprawca wyszukał ofiarę za pośrednictwem tego serwisu. Pojawiły się wówczas pewne problemy prawne. Prokurator Generalny Południowej Karoliny (USA) zapowiadał, że zamierza przeciwko twórcom serwisu podjąć prawne kroki w związku "promowaniem prostytucji" przez serwis. Niedawno serwis opublikował raport na temat spodziewanych przychodów i wynikać ma z niego, że reklamy erotyczne będą stanowiły istotny udział w przychodach serwisu. W USA sprawą zainteresowała się FBI oraz prokuratorzy.

O historii z 2009 roku można przeczytać w tekście: Craigslist hits back in 'erotic ads' lawsuit. Dziś zaś media podają nowe informacje o Craigslist, np. Craigslist denies profiting from sex adverts lub Craigslist Is Subpoenaed Over Sex Ads. Prokurator Generalny Connecticut prowadzi postępowanie, w którym usiłuje dociec, czy serwis czerpie korzyści z prostytucji, czy też może spełnił zapowiedzi sprzed roku. Sprawa wróciła do mediów po tym, jak The New York Times zaczął analizować opublikowane przez serwis estymacje przychodów na rok 2010 (Sex Ads Seen Adding Revenue to Craigslist). Przychody serwisu mają się w tym roku zwiększyć o 22%, a wartość ogłoszeń erotycznych ma osiągnąć 36 milionów dolarów...

Sprawie przygląda się FBI. Biuro twierdzi, że wiele z publikowanych przez serwis płatnych ogłoszeń dotyczy młodych kobiet z Meksyku i Ameryki Łacińskiej. Śledczy przypuszczają, że chodzi o nielegalne imigrantki, które wykorzystuje teraz mafia.

W Polsce czerpanie korzyści majątkowej z cudzego nierządu jest przestępstwem określonym w kolejnych paragrafach art 204 Kodeksu karnego:

Art. 204.
§ 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, nakłania inną osobę do uprawiania prostytucji lub jej to ułatwia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

§ 2. Karze określonej w § 1 podlega, kto czerpie korzyści majątkowe z uprawiania prostytucji przez inną osobę.

§ 3. Jeżeli osoba określona w § 1 lub 2 jest małoletnim, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

§ 4. Karze określonej w § 3 podlega, kto zwabia lub uprowadza inną osobę w celu uprawiania prostytucji za granicą.

To czyni internetowe serwisy z ogłoszeniami erotycznymi ryzykownym przedsięwzięciem również w Polsce. Tym bardziej, że organy ścigania mogą również zastanawiać się, czy nie dochodzi do popełnienia również innych przestępstw, np. "prania brudnych pieniędzy" (m.in. art. 299 KK) i innych...

Zastanawiam się, czy w tego typu przypadku organa ścigania będą w łatwy sposób uznawały, że serwis hostujący ogłoszenia może mieć ograniczoną odpowiedzialność na podstawie art. 14 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną. Jeśli wie o charakterze reklamowanej odpłatnie działalności, to takie wyłączenie odpowiedzialności nie zadziała.

Przeczytaj również:

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

Mam wrażenie, że stawianie

Mam wrażenie, że stawianie zarzutów z art. 204 k.k. portalowi z ogłoszeniami erotycznymi może być tak samo nieskuteczne, jak stawianie takich zarzutów taksówkarzowi, który wozi prostytutki lub hotelowi, który wynajmuje im pokoje. W przeciwnym wypadku można by było postawić zarzut każdemu, kto sprzedaje coś prostytutce (np. rogalika w sklepie), gdyż sprzedając zarabia, a więc czerpie korzyści majątkowe z uprawiania przez prostytutkę prostytucji. I coś z orzecznictwa:

SN II KK 251/08: "Jednorazowy akt ułatwienia uprawiania prostytucji przez podwiezienie kogoś nie może zostać oceniony jako kuplerstwo z art. 204 § 1 in fine k.k., które musi mieć charakter działań permanentnych"

Jeśli portal z ogłoszeniami nie pobiera prowizji od prostytutki, tylko jednorazową opłatę za wystawienie ogłoszenia, albo najlepiej jeśli zarabia na reklamach, to raczej może być spokojny.

z tego co pamietam,

z tego co pamietam, prokuratura juz kiedys zajmowala sie polskim serwisem Odloty (serwis typowo erotyczny, korzystaja z niego wylacznie profesjonalne prostytutki) i nie znalazla podstaw do zajecia sie tworcami tej witryny

Czy napewno?

Art. 204.
§ 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, nakłania inną osobę do uprawiania prostytucji lub jej to ułatwia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

SN II KK 251/08: "Jednorazowy akt ułatwienia uprawiania prostytucji przez podwiezienie kogoś nie może zostać oceniony jako kuplerstwo z art. 204 § 1 in fine k.k., które musi mieć charakter działań permanentnych"

Jesli dobrze odnalazlem wzmiankowany portal, to krotki 'przeglad' sytuacji pozwala raczej stwierdzic, ze:
1. Jest to dzialalnosc permanentna.
2. Wlasciciel/autor(zy) czerpia z tego korzysci materialne (oplata za ogloszenie lub wplyw z reklamy).
3. Ulatwiaja nierzad poprzez udostepnienie narzedzia kojarzacego popyt z podaza.

Jak juz jestesmy w tym temacie, jak wyglada sprawa w przypadku osoby wynajmujacej lokal ?

Osoba wynajmująca lokal

Osoba wynajmująca lokal (np. pokój w hotelu) nie zagląda przecież klientowi do pokoju, aby się dowiedzieć, co on tam robi. Co innego z serwisem z ogłoszeniami - tu od razu widać, jaki jest charakter ogłoszeń.

Przydałoby się poznać uzasadnienie prokuratury w sprawie odloty.pl.

"od razu widać" jest bardzo

BoBsoN's picture

"od razu widać" jest bardzo dyskusyjne. Niby od razu widać, jak wygląda film na YT, jednak nie ma obowiązku moderacji. Tak samo nie ma obowiązku moderacji ogłoszeń, które dodawane są poprzez automat, który od razu pobierze opłatę.
Nie znam przepisu zabraniającego działania na zasadzie automatu do wrzucania reklam bez ich sprawdzania.

Ok, zgadzam się. Co jednak

Ok, zgadzam się. Co jednak będzie, jeśli np. prokuratura złoży portalowi (zgodnie z art. 14 ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną) wiarygodną informację o bezprawnym charakterze ogłoszeń - wszystkich ogłoszeń... Serwis je usunie i przestanie istnieć?

I druga sprawa: na stronie Odloty można znaleźć informację:
Zapewne już niedługo będzie można zauważyć, że wiele dziewczyn zamieszczających ogłoszenia towarzyskie w odlotach ma zdjęcia robione w tym samym lokalu. Dlaczego? Dlatego, że odloty.pl otworzyły swoje własne studio fotograficzne specjalnie w celu robienia zdjęć erotycznych do naszych ogłoszeń towarzyskich.

Czy to nie jest ułatwianie nierządu? Choć w sumie to tylko ułatwianie robienia zdjęć, nigdzie nie jest powiedziane, że pani będzie świadczyć usługi za pieniądze. A jak nie za pieniądze, to nie ma mowy o nierządzie. W sumie w ogłoszeniach nie ma nic o pieniądzach (z kilkoma wyjątkami - i te pewnie podpadają pod usunięcie w trybie art. 14).

Czyli przypuszczalnie niemożność ukarania serwisu wynika z tego, że panie oferują spotkania, ale nic nie ma o pieniądzach - a więc nie ma nierządu.

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>