Prawo autorskie: zaraz wydarzy się coś dużego, dla przypomnienia

Jeśli jest tu jakiś klucz i prawidłowość, a trzeba by sprawdzić jeszcze korelacje między zmianami trendów i innymi wydarzeniami, które miały miejsce w czasie, w którym trend gwałtownie się zmienił (tego Google mi nie zaproponował), to niebawem coś się wydarzy... Sprawdziłem trend poszukiwań "prawa autorskiego".

Zupełnie przy okazji odwiedziłem serwis Google Trends i wpisałem tam hasło "prawo autorskie". Udało mi się uzyskać bardzo zadziwiający wynik i nie wiem jak go interpretować. Być może to akcje antypirackie, albo coś innego, w każdym razie krzywa zainteresowania internautów poszukujących wiedzy na temat prawa autorskiego systematycznie spada do momentu, w którym osiąga poziom zerowy, a potem nagle i z przyczyn dla mnie nie jasnych gwałtownie wzrasta, by następnie stopniowo opadać - jak wcześniej... Cykl. Wygląda to tak, jakby ktoś nam cyklinie przypominał o prawie autorskim, a potem jakbyśmy stopniowo zapominali....

Zresztą zobaczcie Państwo sami:

Wykres trendu googlowych poszukiwań związanych z hasłem prawo autorskie
Wykres trendu googlowych poszukiwań związanych z hasłem "prawo autorskie" (powyżej). Krzywa zbliża się do zera, a w tym roku jeszcze nie było piku. Czy okresy zerowego zainteresowania to w rzeczywistości okresy wakacyjne, w których dzieci szkolne nie poszukują fascynujących informacji o meandrach prawa autorskiego? Dla porównania (poniżej) podobny wykres, ale związany z hasłem "prawo":

wykres Google trends dla hasla prawo

Dla hasła "copyright" wykres jest znacznie mniej dynamiczny, systematycznie maleje index wyszukiwania przez użytkowników przy jednoczesnym zwiększaniu się wolumenu publikacji. Tu Google prezentuje już punkty i odesłania do artykułów opublikowanych na szczytach trendu...

Może ktoś uzna, że to dobry pomysł, by stosować taką nową metodę badawczą w socjologii prawa, albo w pracach nad strategiami wszelkiej maści (por. Prace nad strategią rozwoju społeczeństwa informacyjnego w Polsce - jestem skonfundowany; próbowałem też sprawdzić hasło "wybory przez internet", bo podobno internauci są zainteresowani, ale serwis Google odpowiedział: "Your terms - wybory przez internet - do not have enough search volume to show graphs").

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

Jesienią studenci wracają

Jesienią studenci wracają do czytelni internetowych... i sprawdzają na co im pozwala prawo autorskie ;-)

"wybory przez internet"

Googlowe "Narzędzie propozycji słów kluczowych" ("KeywordTool") podaje średnią miesięczną liczbę wyszukań frazy "wybory przez internet" w wysokości 140 zapytań w ciągu ostatnich 12 miesięcy dla dopasowania zbliżonego, 91 dla frazy i 58 dla dokładnego.

A moze blad pomiaru?

Nie znam sposobu w jaki Google tworzy te trendy, ale może to błędy pomiaru? Może zmieniali sposób mierzenia, albo te trendy to nie jest czysta ilość wyszukiwań ale parametr bardziej zlożony?

Popatrzmy logicznie:

Chyba zgodzimy się, że na ilość wyszukiwań terminu "prawo autorskie" w Google ma nie tyle wpływ "ważność" jakiegoś wydarzenia związanego z tym tematem, co jego nagłośnienie. Wg mnie największa "bomba" w zeszłym roku to zamkniecie serwisu napisy.org. Bylo to w połowie maja 2007. Na wykresie odpowiadałby temu mały ale widoczny "pik". Co takiego zdarzyło się w okolicach września 2007, co przebiłoby nagłośnieniem kilkukrotnie to wydarzenie?
Zwróćmy też uwagę, że główne piki występują co roku po wakacjach.

Spadek do zera (!) w miesiącach letnich jest jeszcze bardziej podejrzany.

Wynikałoby z tego ze prawem autorskim w Polsce interesują się głównie uczniowie i posłowie (którzy też w wakacje maja przerwę) ;)

Obstawiam jakąś pomyłkę w pomiarach, albo błędny odczyt tego wykresu.

ad vocem

Nie zgodzę się z przedmówcą, nie dlatego azeby nie podał istotnych i logicznych argumentów lecz dlatego, że wpisałem w "trendach" słówko "piractwo" i co się okazało. Otóż "górki" i "dołki" w wykresach dla wyrażenia "piractwo" i "prawo autorskie" i "prawa autorskie" są w tych samych miejscach. Moim zdaniem świadczy to, że były jakieś akcję "antypirackie", które były popularne w necie i na forach, stąd to zainteresowanie. Konkluzja autora portalu, ze coś nas czeka jest słuszna. Zapewne do mediów dostanie się informacja o świetnym programie który wykrywa piratów i że nasza dzielna policja nas chroni!

temat niszowy

maniak713's picture

Wrzuciłem sobie dla porównania kilka innych tematów...
Otóż istnieje duże podobieństwo (ale nie identyczność) wyników dla "prawo autorskie" do wyników dla zjawisk naukowych (np grawitacja), co sugerowałoby, że wpływ dziatwy szkolnej i braci studenckiej jest tu bardzo istotny - tłumaczy to również dołki wakacyjne w poprzednich latach.

Można się więc spodziewać górki powakacyjnej i spokoju potem - chyba, że "ktoś nam przypomni" robiąc kampanię propagandową lub głośną serię nalotów.

Natomiast porównanie z tematami popularnymi ewidentnie pokazuje, że kwestie prawa autorskiego to zainteresowanie niszowe. Społeczeństwo nam nie dorosło ;-)

Ja bym z dużą

Ja bym z dużą ostrożnością podchodził do tych danych. Taki nagły spadek do zera jest praktycznie niemożliwy (jakby nagle nikt nie interesował się prawem autorskim - w co wątpię). Zbyt ostre te spadki i wzrosty. Powiedziałbym że to błąd pomiaru. Jeżeli nie wiemy jak działa narzędzie do zbierania danych to nie możemy analizować wyników - ryzykujemy błędy które w tym przypadku ewidentnie mają wpływ na wykresy.

Po namysle i wyprobowaniu

Po namyśle i wypróbowaniu kilku terminów dochodzę do wniosku, że prawda leży po środku.

Po pierwsze z samym narzędziem nie do końca jest wszystko ok. Wypróbujcie "piractwo" albo "piractwo komputerowe". Spadek do zera jest niezwykle dziwny, a urywanie się wykresu np rok temu jeszcze dziwniejsze.

Bardzo szkoda ze nie ma skali na osi pionowej. Nie wiemy nawet czy jest to skala liniowa!

Po drugie - faktycznie istnieje pewna korelacja miedzy zwrotem "prawo autorskie", a innymi naukowymi czy prawniczymi np "prawo cywilne". Spadek w miesiące letnie prawie do zera, gwałtowny wzrost po wakacjach. To by wskazywało, że wyszukiwań tych terminów jest względnie niewiele i większość z nich pochodzi ze środowisk naukowych/studenckich/prawniczych. Bardzo źle to świadczy o zainteresowaniu społeczeństwa tym tematem.

A jeszcze smutniejsze, że po wpisaniu wyrażenia "dozwolony użytek" dostałem info "do not have enough search volume to show graphs". Chyba tak samo jak walki o dobre prawo potrzeba nam edukacji, żeby ludzie chcieli te prawa poznać i z nich korzystac.

Cos tam nie gra

Maciej_Szmit's picture

ogórki

wiśnie

pomidory

Co ciekawe lepiej wyglądają pomidory, zagadkowo buraki a czereśnie niemal tak jak wiśnie. Z drugiej strony takie na przykład święta wyglądają całkiem prawidłowo

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>