Za torrenty skazany na Windows

Jeśli ktoś zostanie uznany winnym naruszenia prawa autorskiego, zapadnie prawomocny wyrok, w którym sąd przesądzi o winie i wymierzając karę odda skazanego pod dozór (probation), to może się okazać, iż skazany taki nie będzie mógł korzystać z dowolnego systemu operacyjnego (np. Ubuntu), a tylko takiego, który pozwoli kuratorowi zainstalować na komputerze skazanego oprogramowanie monitorujące. Tak więc sentencja, w której mowa o oprogramowaniu monitorującym sposób korzystania z komputera de facto oznacza dla skazanego w USA konieczność korzystania z Windowsów. Ma też wybór - może z komputera nie korzystać wcale.

O przypadku Scotta McCauslanda (aka 'sk0t') pisze serwis Vnunet w tekście Court orders pirate to use Windows. Historię tę można śledzić również w blogu samego skazanego: Lost and Alone. W zeszłym roku sk0t został uznany winnym naruszenia praw autorskich, co miało polegać na tym, że pobrał (illegally downloading) jeden z epizodów Star Wars. Przestępstwo, o którym rozstrzygał sąd to udział w grupie przestępczej w celu dokonania naruszenia prawa autorskiego (conspiracy to commit copyright infringement). Sprawa ta miała związek z korzystaniem z technologii BitTorrent.

McCausland spędził pięć miesięcy w odosobnieniu, a następnie poddano go pod dozór kuratora (probation officer), ale kurator stwierdził, że nie jest w stanie zainstalować na komputerze skazanego stosownego oprogramowania do monitorowania sposobu korzystania przez sk0ta z komputera. Oprogramowanie to działa jedynie pod systemem operacyjnym firmy Microsoft. Nie działa zaś na komputerach wykorzystujących systemy z rodziny GNU/Linux. McCausland chciałby korzystać z Ubuntu 7.04.

W poszukiwaniu informacji na temat zatrzymania i procesu McCauslanda należy sięgnąć do doniesień z 2005 roku, gdy FBI zamknęło serwis Elitetorrents. Wówczas to użytkownicy tego serwisu opublikowali torrenty do jednego z epizodów Star Wars, co miało miejsce przed oficjalną premierą tego epizodu w kinach... McCausland był jednym z pierwszych skazanych w tej sprawie, a to ze względu na jego związek z administracją witryną.

Teraz zaś McCausland wraz ze swoim pełnomocnikiem zwrócił się do sądu w celu wyjaśnienia sytuacji. Nie wiadomo jeszcze jak sąd podejdzie do problemu.

Problem jest o tyle interesujący, że dotyczy "neutralności technologicznej" oraz konkurencji. Czy można sobie wyobrazić, że w wykonaniu wyroku sądu skazany zobligowany jest do korzystania tylko z jednego z dostępnych systemów operacyjnych? Dlaczego ma korzystać z komercyjnego rozwiązania? Czy wymiar sprawiedliwości może być jednym z elementów, który wspiera maszynę marketingową niektórych producentów oprogramowania, czy może być jednym z elementów wpychania uczestników społeczeństwa obywatelskiego na ścieżkę uzależnienia od danego rozwiązania? Czy system penitencjarny może być uzależniony od takiego rozwiązania? Problem dotyczy więc również informatyzacji wymiaru sprawiedliwości.

O sprawie czytaj również:

Dodaj nowy komentarz

Zawartość tego pola nie będzie publicznie dostępna.
  • Dopuszczalne tagi HTML: <a> <em> <del> <ins> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Rozpoczynanie akapitów i łamanie wierszy następuje automatycznie.
  • Użyj [# ...] by dodać automatycznie numerowany przypis dolny (footnotes).

Więcej informacji na temat opcji formatowania

CAPTCHA
Niestety spamerzy atakują, dlatego muszę się bronić.
6 + 14 =
Rozwiąż to proste zadanie matematyczne. Dla przykładu: 1+3 daje 4.

O autorze serwisu VaGla.pl Prawo i Internet

VaGlaPiotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady Informatyzacji działającej przy Ministrze Administracji i Cyfryzacji. Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, Członek Rady Programowej Fundacji Panoptykon oraz członek zespołu doradców Fundacji ePaństwo, wspierających rozwój serwisu Sejmometr.pl. Uczestniczy w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego oraz Forum „Aktywny Obywatel”, działającego przy Instytucie Spraw Publicznych. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Stowarzyszenia Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji, był również Członkiem Rady Informatyzacji I kadencji działającej przy MSWiA oraz Doradcą Społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W ramach prowadzonej działalności gospodarczej występuje w charakterze doradcy, trenera i wykładowcy. Autor publikacji dotyczących prawnych aspektów społeczeństwa "informacyjnego".