Wokół standardów dokumentów elektronicznych

Czytelników tego serwisu nie trzeba chyba przekonywać, że problematyka standardów w teleinformatyce ma istotne znaczenie we współczesnym świecie (i pozostaje w ścisłym związku z regulacjami prawnymi społeczeństwa informacyjnego). Informatyzacja bez wypracowanych standardów może sprawiać wrażenie "dzikiego zachodu". W różnych krajach pojawiła się tendencja do tego, by stawiać na standardy otwarte, nie zaś na korporacyjne (zamknięte, de facto), by z ustalonych zasad mogły korzystać różne podmioty chcące oferować konkurencyjne rozwiązania dla sektora publicznego. Jeśli różne organizacje publiczne zaczynają stawiać na rozwiązania, które mają "stempel" jakiejś organizacji standaryzacyjnej, to aby nie być wyłączonym poza nawias zamówień ze swoimi produktami - trzeba się postarać o taki szyld (jeśli nie chce się np. stosować otwartych dla innych rozwiązań). W dyskusji pojawia się jednak pytanie - czy jeśli dwa różne rozwiązania mogą poszczycić się mianem "standardu", to czy faktycznie mamy do czynienia ze standaryzacją? Poniżej jeden z głosów w dyskusji.

Tytułem wstępu trzeba powiedzieć, że w połowie zeszłego roku Open Document Format zatwierdzono jako standard ISO (Międzynarodowej Organizacji Normalizacyjnej) o numerze 26300. Również Microsoft stara się, by format OOXML stał się standardem ISO - nawet doprowadzono do tego, by proces standaryzacyjny w tym zakresie wszedł "na szybką ścieżkę". Przeciwstawiały się temu organizacje takie, jak Fundacja na rzecz Wolnej Infrastruktury Informacyjnej (FFII). W wydanym oświadczeniu zwraca się uwagę na to, że "przyspieszona procedura nigdy nie była projektowana z myślą o tak dużych i tak złożonych specyfikacjach, jak ta dostarczona przez Microsoft – zwłaszcza, że zawiera ona liczne „niedociągnięcia”, których praktycznie nie da się przeanalizować w tak krótkim czasie" (specyfikacja OOXML ma 6000 stron).

Jednak Lisa Rajchel, sekretarz Połączonego Komitetu Technicznego (JTC), zarządzającego m.in. pracami ISO zdecydowała o dopuszczeniu "szybkiej ścieżki" w przypadku formatu OOXML. 7thGuard pisze na ten temat:

Decyzja ta oznacza, że na cały proces rozpatrywania opasłego wniosku przeznaczone zostanie jedynie pięć miesięcy. Wynik procesu zależy od głosowania, w którym, by standard został odrzucony, sprzeciw musi wyrazić co najmniej 1/3 z 31 krajów członkowskich komitetu JTC-1 (Polska ma tam jedynie status obserwatora), lub co najmniej 1/4 z biorących udział w głosowaniu krajów członkowskich ISO, których jest 157. Jeśli więc nikt się nie wstrzyma, potrzeba 40 głosów przeciw.

Tyle tytułem wprowadzenia do poniżej zacytowanego komunikatu, wydanego przez dwie firmy działające na polskim rynku - OpenOffice Polska i Ux Systems:

Po co komu dwa standardy zapisu dokumentów?
Polska ma prawo do sprzeciwu!

Firmy OpenOffice Polska i Ux Systems * polscy dystrybutorzy pakietów biurowych OpenOffice * z niepokojem przyjęły informację, że proponowany przez dominującą na rynku oprogramowania firmę Microsoft, format zapisu danych Microsoft Office Open XML (MSOOXML) ma zostać w obecnym kształcie rozpatrywany jako standard ISO, w dodatku w tzw. trybie przyspieszonym.

Tymczasem od maja 2006 r. jest dostępny na rynku międzynarodowy, otwarty XML-owy standard ISO/IEC 26300:2006 o nazwie OpenDocument Format (ODF). Służy on do zapisu i wymiany informacji dla typowych aplikacji biurowych (dokumenty tekstowe, arkusze kalkulacyjne, prezentacje). Jest on efektem rozpoczętych w 2002 roku prac standaryzacyjnych firm i organizacji zrzeszonych w konsorcjum OASIS. Z formatu OpenDocument jako podstawy, korzystają obecnie wszystkie popularne aplikacje biurowe (m.in. Corel WordPerfect, KOfice, OpenOffice.org, Sun StarOffice i Google Docs & Spreadsheets), z wyjątkiem Microsoft Office. Przyjęcie przez szereg państw, w tym Polskę, formatu OpenDocument jako obowiązującego standardu, skłoniło dotychczasowego monopolistę do zmiany polityki. Niemniej jednak, zamiast wprowadzić oficjalny standard ODF w swoich produktach, Microsoft przygotował wniosek o standaryzację własnego formatu MSOOXML poprzez organizację ECMA, mimo, iż od 5 lat firma ma możliwość włączenia się w rozwój standardu ODF.

Skierowany do ISO wniosek dotyczący MSOOXML liczy aż 6000 stron (w porównaniu do 700 str. specyfikacji dla OpenDocument), co znacznie utrudnia stosowanie tego formatu przez polskich producentów aplikacji. W dodatku wniosek ma być rozpatrywany w trybie przyspieszonym. Aż 19 narodowych organizacji członkowskich ISO (z następujących krajów: Australia, Czechy, Dania, Finlandia, Francja, Holandia, Indie, Japonia, Kanada, Kenia, Malezja, Niemcy, Norwegia, Nowa Zelandia, Rumunia, Singapur, Szwecja, Węgry, Wielka Brytania) wyraziło sprzeciw wobec przyspieszonego procesu ustanawiania MSOOXML jako nowego standardu ISO i przedstawiło listę licznych problemów z tym związanych.

Firmy OpenOffice Polska i Ux Systems w pełni zgadzają się z podnoszonymi zastrzeżeniami. Najważniejszy z nich to fakt pokrywania się zastosowań formatu MSOOXML ze standardem ISO * OpenDocument. Kolejny problem to zależność MSOOXML od patentów i ścisłe przywiązanie formatu do produktów jednej firmy. Podczas gdy OpenDocument pozwala każdej aplikacji dołączać swoje specyficzne opcje, promując konkurencyjność, MSOOXML zawiera opcje specyficzne tylko dla MS Office i MS Windows. MSOOXML cechuje ponadto niezgodność z istniejącymi standardami ISO określającymi np. sposób oznaczania języków, rozmiarów stron, kolorów i dat, czy nawet kalendarza (dla Microsoftu 1900 r. jest rokiem przestępnym).

Mimo tych wszystkich problemów i sprzeciwów, dokument MSOOXML będzie jednak rozpatrywany przez ISO w trybie przyspieszonym, bez nanoszenia żadnych poprawek. Wynik procesu zależy od głosowania, w którym * by standard został przyjęty * musi wyrazić zgodę co najmniej 2/3 z 31 krajów członkowskich komitetu standaryzującego JTC-1 (tu Polska ma tylko status obserwatora) lub co najmniej 3/4 z biorących udział w głosowaniu krajów członkowskich ISO, których jest 157. O głosie Polski decyduje Polski Komitet Normalizacyjny (PKN). Firmy OpenOffice Polska i Ux Systems w imieniu swoim oraz w trosce o wszystkich polskich producentów aplikacji i zachowanie równych szans na rynku, apelują do PKN o wyrażenie przez Polskę sprzeciwu. Pozwoli to na rozwój polskiego rynku producentów oprogramowania i zapewni jednolite zasady wolnorynkowej konkurencji.

Więcej informacji na temat standardu OpenDocument: http://pl.wikipedia.org/wiki/ODF

Problemy techniczne i prawne związane z MSOOXML (ang.): http://www.grokdoc.net/index.php/EOOXML_objections

Na marginesie trzeba jeszcze powiedzieć, że Microsoft spiera się z IBM o to, co oznacza interoperacyjność i jaką rolę w uzyskaniu interoperacyjności mają odgrywać "otwarte standardy" - por. Microsoft pushes interoperability message).

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>