Na razie Wikipedia może publikować nazwisko Trona

Niedawno informowałem o zobligowaniu niemieckiej Wikipedii do zamknięcia części stron ze względu na nakaz sądowy. Zapadło orzeczenie dotyczące możliwości publikowania prawdziwego nazwiska nieżyjącego "hackera" znanego jako Tron. Na razie wygrywa Wikipedia. To jeszcze nie koniec historii, gdyż rodzice chłopaka mają zamiar się odwoływać.

O orzeczeniu pisze niemiecki Spiegel. Komentarze można też znaleźć w serwisie Slashdot, stamtąd też pomysł na skorzystanie z serwisu Babelfish, by automatycznie przetłumaczyć niemiecki artykuł na angielski (ale jak to zwykle bywa, to jedynie zaciemnia obraz sprawy).

Z pomocą bieglejszych w niemieckim doszedłem na razie do tego, że wcześniejsze postanowienie zabezpieczające roszczenia rodziców zostało przez sąd uchylone ze względu na nieadekwatność zastosowanego środka (?). Można chyba nawiązać do polskich przepisów procedury cywilnej, zgodnie z którymi (art. 730 [1] § 3.) przy wyborze sposobu zabezpieczenia sąd winien uwzględnić interesy stron lub uczestników postępowania w takiej mierze, aby uprawnionemu zapewnić należytą ochronę prawną, a obowiązanego nie obciążać ponad potrzebę. Domyślam się, że sąd niemiecki musiał rozstrzygnąć podobny dylemat w sprawie zablokowania serwisu Wikipedii...

Wikipedia może nadal publikować pełne, prawdziwe nazwisko zmarłego w 1998 roku chłopaka. Wikipedia może też w dalszym ciągu przekierowywać odwiedzających ze strony wikipedia.de na stronę wikipedia.org, gdzie znajduje się artykuł będący przedmiotem sporu.

Wedle dostępnych doniesień - sąd zdecydował, że publikowanie nazwiska nieżyjącego chłopaka nie godzi w dobra osobiste rodziców ("Persoenlichkeitsrechte"), o ile rodzice nie będą dzięki temu możliwi do zidentyfikowania. Dobra osobiste człowieka znikają z chwilą jego śmierci. Publikacja więc nazwiska zmarłego nie może naruszać jego dóbr osobistych. Do chronionych przez prawo dóbr osobistych osób w stosunku do zmarłego najbliższych należy jednak też kult pamięci osoby zmarłej. Mogą oni dochodzić stosownych roszczeń w przypadku np. gdy ktoś źle lub kłamliwie mówi o zmarłym. W tym przypadku sąd nie doszukał się podstaw uzasadniających takie roszczenia. W tej sprawie istnieje pewien problem, gdyż nazwisko, o które chodzi - w Niemczech należy raczej do unikalnych, stąd adwokat rodziców skrytykował stanowisko sądu, zapowiadając odwołanie się od niego. Jego zdaniem publikowanie nazwiska z pewnością godzi w dobra osobiste rodziców gdyż właśnie dzięki unikalnemu nazwisku będą oni rozpoznawani jako rodzice „hackera”.

Rozstrzygnięcie wydał sąd rejonowy dla dzielnicy Berlina Charlottenburg, sygnatura 218 C 1001/06.

Jak ktoś chce zgłębiać dalej zawiłości tej sprawy i prawnego sporu - w serwisach e-recht24.de oraz hirnrinde.de znajdzie dalsze materiały.

Dzięki Saperq za pomoc.

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>