Analogowa dziura a dozwolony użytek

W USA branża rozrywkowa lobbuje za regulacjami mającymi zatkać "analogową dziurę". Jeden ze projektów regulacji ma za zadanie wprowadzić restrykcję na import, sprzedaż, albo inną dystrybucję narzędzi służących do konwersji utworów zachowanych w postaci analogowej do postaci cyfrowej.

Jak pisze The Register: w dokumencie zatytułowanym "Analog Hole Legislation Discussion Draft" zaproponowano uchwalenie ustawy "Analog Content Security Preservation Act Of 2005", ta zaś ma zmienić 35 tytuł the US Code (tam znajdują się główne uprawnienia przyznane amerykańskiemu urzędowi patentowemu (US Patent and Trademarks Office). Urząd miałby "stać na straży" przestrzegania nowej ustawy. Jak komentuje the Register: miałby odgrywać rolę inspektora sprzętu (hardware inspector).

Wcześniej nie udało się firmom kojarzonym z Hollywood przeforsowanie tzw. flag nadawczych (broadcast flag) w odniesieniu do nadawania sygnału radiowego i telewizyjnego (co ma uniemożliwić wykorzystanie utworów transmitowanych w ten sposób w internecie). Prace jednak trwają dalej. Więcej o tym i o innych pracach legislacyjnych w News.com oraz w Reutersie.

Spór idzie o doktrynę fair use. W Polsce jej odpowiednikiem są ustawowe zapisy o dozwolonym użytku (przy czym w amerykańskim prawodawstwie nie ma odpowiednika polskiego dozwolonego użytku osobistego).

Sprawie bacznie przygląda się EFF (na stronach tej organizacji znalazłem też wspomniany wyżej dokument Analog Hole Legislation Discussion Draft w formacie PDF.

Warto przeczytać również komentarze na Slashdocie, wskazującym BoingBoing. Ogólny sens jest taki, że Hollywood nie chce, by ktokolwiek tworzył pliki np. w formacie MPEG (konwertując na postać cyfrową analogowy sygnał audiowizualny), bez zgody Hollywood.

Fakt, że w USA proponuje się rozwiązania legislacyjne zmierzające do delegalizacji konwersji sygnału analogowego do postaci cyfrowej oznacza (mniej więcej), że obecnie takie działania nie są tam nielegalne. W Polsce - jeśli dokonuje się takiej konwersji w ramach dozwolonego użytku prywatnego - również nie są nielegalne (chociaż w mediach polskich czasem można usłyszeć tezę, jakoby było inaczej).

Nie zmienia to faktu, że temat wzbudza kontrowersje. Na świecie prowadzi się gorączkowe prace legislacyjne, a technicy i inżynierowie eksperymentują z nowymi zabezpieczeniami. Gdy słyszę, że zaprezentowano jakieś rozwiązanie, które ma wyłączyć odtwarzacz HD DVD, gdy będzie się próbowało na przykład odtworzyć tam film nagrany kamerą w czasie kinowego seansu, to się zastanawiam czy to zabezpieczenie będzie wiedziało, że to co nagrywałem to był faktycznie film w kinie, a nie np. "przyjęcie urodzinowe córki"? Czy to znaczy, że z czasem nie będziemy mogli sobie nagrywać niczego prywatnego, a wszystko co prywatne będziemy kupować u komercyjnych dostawców?

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>