Podejrzenie popełnienia przestępstwa za pośrednictwem strony Inicjatywy Uczniowskiej...
Ministerstwo Edukacji Narodowej złoży doniesienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez Inicjatywę Uczniowską. Powód? "Na stronach internetowych tej organizacji, która jeszcze niedawno manifestowała w bramie MEN, opublikowane są instruktaże jak popełniać przestępstwa, jak unikać odpowiedzialności i jak zachowywać się, kiedy osoba popełniająca przestępstwo zostanie złapana przez policję" - miał powiedzieć wiceminister edukacji Mirosław Orzechowski.
O sprawie informują dziś wszystkie telewizje, dlatego też do materiału na stronie internetowej TVP odsyłam. Tam m.in wypowiedź rzecznika prasowego MSWiA, Tomasza Skłodowskiego:"Minister Ludwik Dorn polecił policji wszczęcie działań zmierzających do ich usunięcia. Policja została także zobowiązana do ustalenia okoliczności i osób odpowiedzialnych za umieszczenie instruktażu popełniania przestępstw na stronie IU".

Jeśli strona ma zniknąć z Sieci, to zrobiłem profilaktycznie screenshot dla celów archiwalnych. Powyżej screenshot oficjalnej strony Inicjatywy Uczniowskiej. O IU pisze Wikipedia: "Inicjatywa Uczniowska – polska nieformalna grupa uczniów, złożona z młodzieży licealnej i gimnazjalnej. Założona w Warszawie na przełomie października i listopada 2005 r. w proteście przeciwko – mającym zdaniem członków grupy miejsce – klerykalizacji oświaty i ograniczaniu pluralizmu światopoglądowego w szkołach. Większa część członków Inicjatywy wyznaje poglądy anarchistyczne."
A chodzi o to, że ze stron IU prowadzą linki do biuletynu „Buntownik”. Przedstawiciel IU stwierdza: "„Buntownik” nie jest wydawnictwem redagowanym przez działaczy Inicjatywy i IU nie może ponosić odpowiedzialności za treści w nim głoszone"...
Nie znam się na tym, ale wydaje mi się, że anarchizm (jak w haśle: "popieram anarchizm") i dążenie do "samostanowienia uczniów w ich własnym środowisku", czy też rozwijania samorządności uczniowskiej, nie idą ze sobą w parze.
W "Buntowniku", w artykule "Książka kucharska miejskiego partyzanta", czytamy m.in:
Bomby z farbą:
Ogólnie jest sporo sposobów na zrobienie takiej bomby, ale trzy podstawowe to:
- z żarówki: to najlepsza metoda, bo żarówka ma dość dużą pojemność, a i zawsze idzie skądś wykręcić (np. z klatki schodowej). Przykładamy do aluminiowego gwinta śrubokręt i po uderzeniu w niego czymś, przebijamy się do środka. Kręcąc śrubokrętem wydłubujemy ze środka wszystko co się da. Teraz już pozostaje tylko napełnić żarówkę farbą, np. przez lejek czy strzykawką, i obkleić szczelnie taśmą izolacyjną cały gwint, żeby farba się nie wylewała...
Chyba powinno być "gwintu"?
W materiale TVP:
Jak wyjaśnił [wiceminister edukacji Mirosław Orzechowski], przestępstwa te to m.in. wybijanie szyb i rzucanie pojemników z farbą na budynki. Dodał, że w swoim doniesieniu MEN powołuje się na przepisy kodeksu karnego, mówiące, że nakłanianie do przestępstwa podlega karze tak samo, jak jego popełnienie.
O autorze serwisu VaGla.pl Prawo i Internet
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady Informatyzacji działającej przy Ministrze Administracji i Cyfryzacji. Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, Członek Rady Programowej Fundacji Panoptykon oraz członek zespołu doradców Fundacji ePaństwo, wspierających rozwój serwisu Sejmometr.pl. Uczestniczy w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego oraz Forum „Aktywny Obywatel”, działającego przy Instytucie Spraw Publicznych. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Stowarzyszenia Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji, był również Członkiem Rady Informatyzacji I kadencji działającej przy MSWiA oraz Doradcą Społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W ramach prowadzonej działalności gospodarczej występuje w charakterze doradcy, trenera i wykładowcy. Autor publikacji dotyczących prawnych aspektów społeczeństwa "informacyjnego".





Nakłanianie czy instrukcja.
Powstaje pytanie, czy opisanie jak zrobić siekierę jest nakłanianiem do popełnienia zbrodni. Inaczej: Czy opisanie jak coś zrobić jest nakłanianiem i czy w takim razie powinniśmy pozamykać sporą ilość wydawców powieści sensacyjnych?
A w tle tego powstaje sobie spokojnie nacjonalista.org
Ja poczekam na ciąg dalszy
Cóż. Zastanawiam się jak zostanie zakwalifikowany czyn polegający na informowaniu jak zrobić bombę z farbą. To dość ważne. Ważne też co zrobi z takim ministerialnym zawiadomieniem prokuratura. Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa może złożyć każdy (a przynajmniej ma społeczny obowiązek dowiedziawszy się o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu), pytanie, co się z nim dzieje dalej.
Warto też rzucić okiem na tekst "Umorzenie postępowania z powodu oczywistego braku faktycznych podstaw oskarżenia" opublikowany w Prokuratorze.
Ciekawy byłbym też jaką kwalifikację prawną przypisze się "wybijaniu szyb" i "rzucaniu pojemników z farbą na budynki".
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination
MSWiA mówi również o wykroczeniach
Właśnie zauważyłem, że z datą 27 czerwca na stronach Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji opublikowano komunikat, w którym rzecznik prasowy MSWiA pisze również o wykroczeniach, nie tylko o przestępstwach (chociaż w kontekście instruktażu mówi się jedynie o przestępstwach):
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination
Dodaj nowy komentarz