Prawa konsumentów z "aukcją" w tle
Konsument ma prawo zwrócić zakupioną przez Internet rzecz w ciągu 10 dni, bez podania przyczyny. Wedle Rzeczpospolitej zaskakuje to niektórych "wirtualnych handlowców". Nie wszyscy właściciele internetowych sklepów wiedzą, że mają więcej obowiązków wobec kupujących niż tradycyjni sprzedawcy. Niemiecki Sąd Najwyższy wydał wyrok Az. VIII ZR 375/03.
Zresztą problem istnieje nie tylko w Polsce. Out-law informuje o niemieckim orzeczeniu zwizanym z tamtejszym oddziałem serwisu aukcyjnego eBay. Sąd oparł się na zasadach przewidzianych w europejskiej dyrektywie o sprzedaży na odległość i niemieckiej ustawie Fernabsatzrecht. W niemczech konsument ma 14 dni na zwrot rzeczy (w Wielkiej Brytanii zaś ma tylko siedem dni roboczych). Pewien jubiler, który na aukcji sprzedał diament nie chciał zgodzić się na zwrot sprzedanego towaru (niemieckie prawo przewiduje wyjątek dla sprzedaży aukcyjnej, przy czym aukcja polega na przyklepaniu transakcji przez licencjonowanego maklera aukcyjnego, czyli aukcjonatora). Jubiler-przedsiebiorca oddał sprawę do sądu, jednak sąd odrzucił jego roszczenia, stwierdzając, że w przypadku zawarcia umowy dzięki witrynie eBay nie doszło do działania ze strony aukcjonatora, a kontrakt doszedł do skutku przez przyjęcie oferty licytujących (w tym sensie wystawienie towaru na aukcji jest zaproszeniem do składania ofert, licytacja jest złożeniem oferty a "wylicytowanie" jest przyjęciem oferty i tak dochodzi do umowy). Wobec tego jubiler był zobligowany do przyjęcia zwracanej mu błyskotki na zasadach przewidzianych w prawie sprzedaży bez jednoczesnej obecności stron. To orzeczenie Sądu Najwyższego Niemiec nie ma zastosowania gdy obiema stronami są przedsiębiorcy oraz wówczas, gdy sprzedającym nie jest przedsiębiorca (czyli odnosi się ono do sytuacji gdy sprzedaje przedsiebiorca a kupuje konsument).
W Polsce zasady sprzedaży na odległość (oraz poza lokalem przedsiębiorcy) określa ustawa o ochronie niektórych praw konsumentów. U nas przydałoby się takie orzeczenie jak w Niemczech...
[Stanowisko niemieckiego sądu][Heise][Zobacz również felieton: Konsumencie! Bądź czujny!]
O autorze serwisu VaGla.pl Prawo i Internet
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady Informatyzacji działającej przy Ministrze Administracji i Cyfryzacji. Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, Członek Rady Programowej Fundacji Panoptykon oraz członek zespołu doradców Fundacji ePaństwo, wspierających rozwój serwisu Sejmometr.pl. Uczestniczy w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego oraz Forum „Aktywny Obywatel”, działającego przy Instytucie Spraw Publicznych. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Stowarzyszenia Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji, był również Członkiem Rady Informatyzacji I kadencji działającej przy MSWiA oraz Doradcą Społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W ramach prowadzonej działalności gospodarczej występuje w charakterze doradcy, trenera i wykładowcy. Autor publikacji dotyczących prawnych aspektów społeczeństwa "informacyjnego".





Komentarz porządkowy
W sąsiednim wątku na temat polskiego procesu związanego z Aukcją dżipa znalazło się odesłanie do powyżej wskazanego wyroku BGH (Widerrufsrecht des Verbrauchers gemäß § 312 d Abs. 4 Nr. 5 BGB nicht bei Kauf über ebay ausgeschlossen - BGH, Urteil vom 3. November 2004, AZ: VIII ZR 375/03.) i tłumaczenie fragmentów tego wyroku: część wyroku BGH (odnoście trybu zawarcia umowy).
--
[VaGla] Vigilant Android Generated for Logical Assassination
Dodaj nowy komentarz