Po wczorajszej informacji o dyskach MSZ

Premier Leszek Miller nie przyjął rezygnacji Włodzimierza Cimoszewicza z funkcji szefa MSZ. Chodzi o dwanaście dysków twardych pochodzących z Ministerstwa Spraw Zagraniczncych zawierających (zgodnie z doniesieniami prasowymi) tajne i poufne dane państwowe.

Coż. Dwa tygodnie temu jeden z tygodników próbował mnie przepytać na okoliczność stanu bezpieczeństwa infrastruktury informatycznej administracji publicznej, ze szczególnym uwzględnieniem wycieków informacji. Redakcja jednak się nie zdecydowała na "uruchomienie" tematu. Zdaje się, że te dyski twarde, które wypłynęły w tygodniku Nie, były "na rynku" od jakiegoś czasu...

Andrzej Rozenek z "NIE" mówi, że pochodzą one z wysypiska śmieci (Panie Redkatorze: czy to miał być eufemizm?). Premier podczas konferencji prasowej powiedział, że sprawa ujawnienia treści zawartych w komputerach MSZ "musi być szczegółowo i do końca wyjaśniona", a odpowiednie służby podjęły już działania w tej sprawie.

Dziennikarze podjęli działania wcześniej, a ten, co to te dyski twarde wymontował, wyprzedził wszystkich... Na swojej stronie (szkoda, że nie da się tam, przeciwnie niż na stronach Kancelarii Premiera, podlinkować do samej wypowiedzi), ministerstwo zamieściło wypowiedź Włodzimierza Cimoszewicza. Wdrożył wewnętrzne postępowanie wyjaśniające, w jego wyniku ustalono wstępnie, że w magazynie MSZ, w którym przechowywany jest wycofywany z użytku sprzęt komputerowy - szereg komputerów zostało pozbawionych twardych dysków. Cimoszewicz wystąpił również do Prokuratora Generalnego z powiadomieniem o prawdopodobieństwie popełnienia przestępstwa przez pracowników MSZ i z wnioskiem o wszczęcie odpowiedniego postępowania. Wystąpił również do Szefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego z podobnym powiadomieniem i podobnym wnioskiem. Co warto podkreślić w oświadczeniu ministra: "czynności kontrolne oraz podejmowane przez Prokuraturę i ABW powinny nie tylko ustalić odpowiedzialnych za zaistniały stan rzeczy, ale także zwrócić uwagę na wszelkie błędy w procedurze postępowania z wycofywanym sprzętem informatycznym".

A komentarz szefa ABW Andrzeja Barcikowskiego? "To kompromitacja, skandal, karygodne zaniedbanie". Jeden z byłych urzędników ministerstwa jednak uspakaja: "Wszystkie dokumenty tajne i supertajne w ogóle nie były pisane na komputerze, a jeśli już, to nie były zapisywane w pamięci, lecz od razu drukowane". Warto zapytać - w jaki sposób drukowane? Za pomocą magii? Czyżby nie z komputera? Pan urzędnik o kopiach czasowych plików pewnie nie słyszał. One się na dyskach zapisują również...

Na tle tych wszystkich wypowiedzi warto zauważyć, że (mowa o dniu wczorajszym) "przez cały dzień funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego naradzali się z urzędnikami Kancelarii Premiera, co w tej sytuacji robić. W efekcie przez kilkanaście godzin nie zrobiono nic. Nikt nie pofatygował się nawet do redakcji "NIE", by zażądać zwrotu dysków, choć redaktorzy tygodnika byli gotowi je oddać".

[PAP][Onet/PAP][Super Express][BBC][Gazeta Wyborcza][Rzeczpospolita]

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>