Google przegrywa sprawę w USA - chodzi o reklamy AdWords

Amerykański sąd okręgowy wydał orzeczenie przeciwko firmie Google Inc. Chodzi o ochronę znaków towarowych naruszanych, zdaniem sądu, przez reklamy AdWords związane ze słowami "Geico" oraz "Geico Direct". Pytanie - kto ponosi za to naruszenie odpowiedzialność? Wyszukiwarka, czy reklamodawcy? Teraz będzie albo ugoda, albo dalszy ciąg procesu.

"Firma GEICO, sprzedająca ubezpieczenia samochodowe, pozwała zarówno Google jak i Yahoo! w maju 2004 roku.

Jak pisze serwis Out-law: wcześniej firma Google prowadziła politykę przychylną dla dysponentów uprawnień ze znaków towarowych. Jeśli firma zwróciła się do serwisu wyszukiwawczego - ten respektował prośby o uniemożliwienie sponsorowania danego słowa. Potem, w kwietniu 2004 roky, polityka Google się zmieniła, co spowodowało falę pozwów przeciwko wyszukiwarce.

W sprawie Geico vs. Google już raz wydano orzeczenie - w grudniu 2004 roku. Wówczas było ono korzystne dla firmy oferującej wyszukiwarkę.

Teraz sąd wydał orzeczenie, wedle którego używanie słowa (ciągu znaków) "Geico" w reklamie w wyszukiwarce może powodować konfuzję, a co za tym idzie - narusza uprawnienia ze znaku towarowego wynikające z ustawy the Lanham Act (the US Trademark Act, czyli 15 rozdział U.S. Code).

Jak się dowiadujemy z "Nieoficjalnego bloga Google" (który nie ma nic wspólnego z firmą wyszukiwawczą - jak się wydaje): sędzia dał obu stronom chwilę czasu - 30 dni - na zawarcie ugody, jeśli do niej nie dojdzie proces będzie kontynuowany, co oznacza orzekanie o wysokości odszkodowania oraz o tym, kto jest w tej sprawie winny - czy Google, czy podmioty reklamujące się w wyszukiwarce i wykorzystujące zastrzeżone znaki towarowe.

Sądząc z dotychczasowych sporów tego typu - Google będzie się - być może - starało doprowadzić do konfrontacji. W przypadku dalszego procesu ma szansę wykazać, iż jako reklamodawca nie może brać odpowiedzialności za działania swoich kontrachentów i to oni powinni odpowiadać za reklamę naruszającę upawnienia z innych znaków towarowych.

Sprawa jest trudna, bo jeszcze nie ma na świecie wypracowanej linii orzeczniczej dotyczącej reklamy w wyszukiwarkach, jednak mylić się będzie ten, kto uważa iż podmiot prezentujący reklamę (wydawca) nie ponosi odpowiedzialności za treść reklamy zleconej mu. Również w Polsce mamy orzeczenie Sądu Najwyższego (co prawda - nie dotyczy ono reklam w wyszukiwarkach, a nawet nie internetu, ale zawsze wydawcy): "Wydawca ma obowiązek kontrolować treść zamieszczonych w jego czasopiśmie ogłoszeń tylko pod kątem ich zgodności z prawem i zasadami współżycia społecznego. Za pozostałe, ocenne treści ogłoszenia odpowiada zleceniodawca" (V CK 675/2003).

Coż. Zobaczymy co będzie dalej w sprawie Geico vs. Google.

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>