URTiP krytycznie o strategii ministerstwa

W dniu 16 grudnia Prezes Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty wydał Stanowisko do Strategii regulacyjnej 2006-2007 Ministerstwa Transportu i Budownictwa. Krytyczne stanowisko.

Stanowisko Prezesa URTiP odstępne jest na stronach Urzędu. Poniżej przedstawiam jego obszerne fragmenty:

Wstęp:
W dniu 1 grudnia 2005 r. przedstawiony został pod konsultacje projekt Strategii Regulacyjnej 2006-2007 Ministerstwa Transportu i Budownictwa (MTiB). Przedstawienie powyższego dokumentu przez ministra właściwego ds. łączności budzi zaniepokojenie o przestrzeganie przyznanych mu kompetencji, a także o realną niezależność regulatora rynku telekomunikacyjnego, zwłaszcza wobec faktu, iż proponowane w projekcie Strategii działania regulacyjne należą przede wszystkim do wyłącznych kompetencji Prezesa URTiP, a także wobec częstokroć kategorycznego tonu odnośnie konieczności wprowadzenia przez Regulatora szczegółowych rozwiązań, nie popartych ze strony MTiB żadną analizą skutków rynkowych ich wprowadzenia. Określanie przez ministra właściwego ds. łączności działań, jakie powinny być podjęte przez organ regulacyjny wskazuje na dążenia do oddziaływania struktur politycznych na gospodarkę, w tym przypadku – na rynek telekomunikacyjny.

Tym niemniej, mając na uwadze dobro rynku telekomunikacyjnego oraz odbiorców usług, Prezes URTiP uznał za celowe odniesienie się do przedmiotowego projektu i wskazanie zagrożeń wynikających z określonych priorytetów. Stanowisko nie odnosi się szczegółowo do treści projektu Strategii, pomimo, iż niektóre zaprezentowane tam poglądy, czy wnioski są bardzo kontrowersyjne lub nie znajdują poparcia w faktach. Stanowisko skupia się na wskazanych w projekcie sześciu priorytetach, których wdrożenie MTiB uważa za najważniejsze dla polskiego rynku telekomunikacyjnego i Polaków.

Należy także wskazać, iż niezależnie od niniejszego Stanowiska, Prezes URTiP, stosownie do swoich kompetencji, przygotował – analogicznie jak w ubiegłym roku – strategię regulacyjną na rok 2006 oraz cele regulacyjne, które zamierza w przyszłym roku zrealizować

W zakresie dostępu do internetu:

Rozwiązania przyjęte w projekcie Strategii są niekompleksowe. Zaproponowany priorytet w niewielkim stopniu upowszechni dostęp do Internetu. Propozycje w tym zakresie mogą zwiększyć ilość podmiotów oferujących usługi, ale wyłącznie na terenach, na których występuje obecnie już sieć dostępowa. Tak określony priorytet nie upowszechni dostępu do Internetu na terenach pozbawionych odpowiedniej infrastruktury, na których inwestycje mają wydłużony okres zwrotu lub są nieopłacalne. Projekt Strategii zakłada zatem z góry brak zainteresowania możliwością dostępu do Internetu całej rzeszy społeczeństwa, zamieszkującego poza atrakcyjnymi pod względem biznesowym aglomeracjami. Podobnie jak w przypadku telefonii stacjonarnej, wskazane rozwiązania są bardziej korzystne dla określonej grupy operatorów niż dla społeczeństwa polskiego.

Należy także wskazać, iż projekt Strategii odnosi się wyłącznie do dostępu do Internetu w oparciu o technologię ADSL. Pomija on możliwości rozwoju innych technologii, w tym technologii bezprzewodowych. Wobec braku odpowiedniej infrastruktury kablowej na terenach słabo zurbanizowanych, działalność w oparciu o systemy radiowe może natomiast realnie upowszechnić dostęp do Internetu. Należy zauważyć, iż URTiP od kilku miesięcy przeprowadza kolejne przetargi na częstotliwości, które mogą być wykorzystane do świadczenia detalicznych usług szerokopasmowych. W ramach tych przetargów zorganizowano m.in. 317 przetargów powiatowych, stwarzając możliwości działania także dla małych i średnich przedsiębiorstw.

Projekt Strategii nie wspiera małych lokalnych inicjatyw. Nie tworzy zachęt do budowy sieci dostępowych, w oparciu o które usługi dostępu do Internetu mogłyby być świadczone. Projekt Strategii nie tworzy przede wszystkim rozwiązań systemowych, ułatwiających i zachęcających do inwestycji, których efektem byłoby upowszechnienie dostępu do Internetu. Wydaje się, iż rolą ministra właściwego ds. łączności jest właśnie tworzenie takich systemowych rozwiązań, sprzyjających upowszechnianiu dostępu do Internetu, a nie skupianie się na działaniach regulacyjnych, wynikających z Prawa telekomunikacyjnego.

Zdaniem Prezesa URTiP wskazany w projekcie Strategii priorytet, powinien być uwzględniony, ale tylko jako jeden z elementów upowszechniania dostępu do Internetu. W URTiP trwają zresztą prace w zakresie wprowadzenia oferty ramowej dotyczącej Bitsream Access a zaproponowane rozwiązania szczegółowe pokrywają się z rozwiązaniami przyjętymi w projekcie tej oferty.

W odniesieniu braku rezultatów w zakresie dostępu do pętli lokalnych należy stwierdzić, że liczba uwolnionych linii w danym kraju jest rezultatem wielu czynników, wśród których bardzo istotnym czynnikiem jest penetracja telefonii stacjonarnej w danym kraju. Czynnik ten w bardzo istotny sposób determinuje rozwój tej usługi. Im większa penetracja telefonii stacjonarnej tym większy rynek docelowy dla operatora chcącego wykorzystać LLU i tym samym większa szansa na znalezienie klientów chcących zrezygnować z usług dotychczasowego operatora. Polska należy do krajów o najniższym poziomie penetracji, co częściowo może tłumaczyć jak na razie niepowodzenie Oferty LLU. Tym bardziej, zatem są potrzebne działania wspierające rozwój rynku i rozwój infrastruktury dostępowej. Należy również obiektywnie stwierdzić, ze w wielu krajach europejskich o znacznie lepiej rozwiniętej infrastrukturze dostępowej poziom rozwoju tej usługi jest relatywnie słaby, o czym świadczą dane z X Raportu Komisji Europejskiej.

Z podsumowania:

Reasumując należy również stwierdzić, że projekt Strategii nie zawiera rozwiązań sprzyjających rozwojowi rynku, infrastruktury i nowoczesnych technologii. Projekt ten wykracza również nierzadko poza kompetencje ministra właściwego ds. łączności, którego prawne kompetencje dotyczą kreowania polityki państwa oraz rozwiązań legislacyjnych a nie polityki regulacyjnej.

Przedstawiona Strategia oparta jest praktycznie na jednej, bardzo nośnej tezie, że usługi telekomunikacyjne w Polsce są za drogie. Jest to generalnie stwierdzenie słuszne, jednak trzeba się przede wszystkim zastanowić dlaczego są one zbyt drogie dla konsumentów. Czy jest to tylko kwestia zdominowania tego rynku przez czterech głównych przedsiębiorców, czy też jest to problem poziomu zamożności społeczeństwa polskiego w porównaniu ze społeczeństwami w innych krajach, w związku z czym wszystkie przeliczenia relacjonujące ceny do dochodów lub do zdolności nabywczych wypadają na niekorzyść Polski. Poza szukaniem prostych metod zmierzających do „ręcznej” regulacji rynku i cen na nim stosowanych, co jak wiadomo w dłuższym a nawet w średnim okresie czasu przynosiło zawsze negatywne skutki (urzędowe regulacje cen stosowano z dużym upodobaniem w gospodarce socjalistycznej – efekty tych regulacji są powszechnie znane) należałoby raczej poszukiwać rozwiązań sprzyjających, tak stwierdzono to wcześniej, rozwojowi całego rynku, zwiększeniu ilości usług i w związku z tym obniżeniem cen detalicznych tych usług, jak również rozwiązań służących zwiększeniu zamożności społeczeństwa i ograniczenia bezrobocia. Urzędowe ograniczenia cen usług telekomunikacyjnych nigdy nie były efektywne i obiektywne i mogą doprowadzić do drastycznych cięć kosztów przez przedsiębiorców co może skutkować zmniejszaniem zatrudnienia a więc również wzrostem bezrobotnych osób na rynku. Warto się zastanowić, przy przygotowywaniu różnego rodzaju rozwiązań, nad skutkami nie tylko mikroekonomicznymi dotyczącymi danej branży, ale również nad skutkami makroekonomicznymi dotyczącymi całej gospodarki.

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>