Przeszczep a nielegalny handel

Dwie domeny, jedna jakby nieco inna. Ktoś powołując się na rzekomą umowę ze stowarzyszeniem Życie po Przeszczepie zbiera informacje o potencjalnych dawcach i biorcach organów. Stowarzyszenie odcina się od nieznanej fundacji i składa doniesienie o popełnienie przestępstwa. Chodzi być może o nielegalne pośrednictwo w handlu ludzkimi organami...

Sprawę opisuje Gazeta Wyborcza: "Stowarzyszenie Pijarowskiego [Krzysztof Pijarowski jest prezesem stowarzyszenia - dopisek PVW] działa od pięciu lat. Zapewnia kompleksową pomoc osobom czekającym na przeszczep. Życie po Przeszczepie przełamuje też opory rodzin, które protestują przeciwko pobraniu organu od ich bliskiego zmarłego. - Mowy nie ma o szukaniu dawców czy biorców, czym chwali się tamta fundacja. To przecież nic innego jak pośredniczenie w handlu organami - mówi Pijarowski i wyjaśnia mechanizm działania handlarzy nerkami. - Potencjalny dawca wchodzi na stronę internetową, wypełnia ankietę, a autorzy strony pośredniczą w kontakcie między nim a biorcą. Osoba zainteresowana sprzedażą narządu dostaje bilet do Izraela lub Egiptu, gdzie taki handel jest możliwy. Na miejscu oddaje nerkę, otrzymuje pieniądze i wraca do kraju".

Ileż tu ciekawych wątków dla osób interesujących się regulacjami związanymi z wykorzystaniem nowych technologii. Bo przecież handel ludzkimi organami jest nielegalny, a w wielu państwach bardzo restrykcyjnie podchodzi się do biznesów pobocznych temu procederowi. Ale są też problemy dotyczące oznaczenia. Oto znane stowarzyszenie posługuje się domeną przeszczep.pl, a powołujący się na współpracę z nim: przeszczep.one.pl - trudno mówić o znaku towarowym, słowo "przeszczep" jest też rzeczownikiem, który znajdziemy w słowniku języka polskiego. Wydaje się, że ciężko by mówić o naruszeniu dóbr osobistych osoby prawnej przez wykorzystanie podobnej domeny. Jednak już można by spekulować czy nie doszło do takiego naruszenia przez fakt powołania się na nieistniejącą umowę ze Stowarzyszeniem... Przywłaszczenie sobie "renomy"...

W chwili, gdy piszę te słowa na stronie w domenie one.pl widać napis: "Strona została zablokowana. Prosimy o kontakt właściciela strony pod numerem telefonu 660 XXX XXX". Iksami zamaskowałem prawidłowy numer, bo po co ma być widoczny w tym miejscu? Wcześniej zaś dziennikarze Wyborczej odczytali tam słowa: "Korzystając z licznych kontaktów, szukamy biorców i dawców na całym świecie. Nawiązujemy liczne kontakty z organizacjami na całym świecie zajmującymi się przeszczepami organów..."

Samo stowarzyszenie "Życie po przeszczepie" informuje, że złożyło doniesienie do prokuratury w Gorzowie Wielkopolskim. Chodzi o zawiadomienie o złamaniu ustawy o pobieraniu, przechowywaniu i przeszczepianiu komórek, tkanek i narządów...

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>