Agresywne gry i działania prawodawców

W Niemczech wspólny rząd chadeków i socjaldemokratów chce ograniczyć przemoc wśród nieletnich. Na razie istnieje zapis w umowie koalicyjnej, nie ma jeszcze projektu ustawy, ale wiemy, że chodzi o przemoc w grach komputerowych. Dyskusja trwa na całym świecie. W USA wprowadzono już pewne stanowe regulacje prawne, a dyskutuje się o wprowadzeniu regulacji federalnej.

Informacje na ten temat przynosi Gazeta Wyborcza (powołując się na środowy "Die Welt"): "Niemiecki rząd chce zakazać dzieciom grania w brutalne gry komputerowe, by skuteczniej walczyć z przemocą wśród młodzieży. - To przesada i czysty populizm - protestują liberałowie z FDP, Zieloni i przedstawiciele przemysłu informatycznego"

Nie wiadomo, czy kontrola gier przyniesie efekty. Za kontrolą zawartości gier idzie pomysł na kontrolowanie wieku graczy. Czy to jest w ogóle możliwe (zwłaszcza, że coraz więcej gier dostępnych jest online)? Telewizja wprowadziła oznaczenia pozwalające rodzicom stwierdzenie, czy dziecko w określonym wieku może dany program (film) obejrzeć. Oznaczanie pudełek może dać rodzicom pogląd, czy daną grę można kupić dziecku czy nie.

Sami producenci gier nie są zachwyceni z pomysłu na kontrolowanie ich produktów, ze względu na pieniądze, które na tych grach zarabiają.

Dyskusja na temat szkodliwości gier toczy się na całym świecie. Mówi się o uzależnieniu od grania, mówi się również o tym, że pod wpływem agresji wylewającej się z nich (zarzynanie przeciwników piłami łańcuchowymi, strzelaniny, brutalne sparingi awatarów, etc.) coraz częściej dzieci dokonują brutalnych przestępstw (przywołuje się niemiecki przypadek gimnazjum Gutenberga, gdzie dziewiętnastolatek zaczął strzelać do napotkanych nauczycieli i uczniów zabijając trzynaście osób; wreszcie popełnił samobójstwo).

Wedle cytowanego przez Gazetę Wyborczą "Die Welt" „po nowelizacji ustawy o ochronie młodzieży od marca 2008 r. filmy i gry komputerowe będą poddawane bardziej skrupulatnej kontroli”. Taką kontrolę przygotowuje się i wdraża w USA. Przykładem są regulacje stanowe opracowane i przyjęte w Kalifornii, gdzie - jak czytamy w News.com Gubernator Arnold Schwarzenegger podpisał w październiku Assembly Bill 1179 (na podstawie nowych przepisów zakazana jest sprzedaż nieletnim gier komputerowych zawierających przemoc). Podobnie dzieje się w innych stanach. Tam również przemysł stara się takim pomysłom przeciwdziałać. Podnosi się m.in. problem niejasności prawa. Co to znaczy, że gra zawiera przemoc? Różne instytucje oceniające ten problem mogą w danym przypadku mieć różne zdanie, a jeśli ktoś sprzeda nieletniemu grę zawierającą przemoc może liczyć się z karami. W tym znaczeniu regulacje gier komputerowych zawierających przemoc mają wiele wspólnego z regulacjami dystrybucji materiałów pornograficznych. Nikt nie wie co to materiał pornograficzny, ale prawo stara się narzucić kontrolę nad dystrybucją takich materiałów.

Zagrożenie grzywną do tysiąca dolarów, obowiązek oznaczania pudełek plakietką o powierzchni przynajmniej dwa na dwa cale. To tylko niektóre zapisy, które dyskutuje się na Florydzie. Pytanie czy zakaz wystawiania takich pudełek na widok dzieci wprowadzić tylko wewnątrz sklepu, czy też zakaz taki ma dotyczyć również wystaw sklepowych? Co z internetem? Problemów jest znacznie więcej...

Tym czasem senator Hillary Rodham Clinton (żona byłego prezydenta) zaproponowała wprowadzenie w USA regulacji federalnych, na mocy których sprzedaż nieletnim gier z przemocą (i seksem) byłoby przestępstwem federalnym. Ta propozycja została zgłoszona po ujawnieniu specjalnych kodów gry the Hot Coffee, które odblokowywały "nowe możliwości" tej gry... Wcześniej uruchomiono specjalne dochodzenie Federalnej Komisji Handlu przeciwko firmie Rockstar. Pojawiły się też pozwy cywilne, takie jak ten złożony przez 85 letnią babcię, która kupiła swojemu czternastoletniemu wnuczkowi tę grę.

Wiemy też, że rodzice ignorują znaczenia znajdujące się na pudełkach. Problemów jest więcej.

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>