Pracownicy nie pracują? A co robią ich szefowie?

Dzisiejszy Przekrój przynosi artykuł "Pracownik naprawdę wirtualny", z którego wynika, że w Polsce pracownicy w pracy albo bawią się, albo dorabiają do pensji, ale nie pracują. Stąd konieczność kontroli ich miejsca pracy. Ja nadal twierdzę, że pracownik, jak każdy człowiek, ma prawo do prywatności. Prawo gwarantowane przez umowy międzynarodowe, konstytucje i ustawy.

Przekrój cytuje wypowiedź jednego z pracowników: "Przyzwyczailiśmy prezesa z kolegami z działu, że załatwienie jednego–dwóch klientów to maksimum tego, co możemy osiągnąć w ciągu tygodnia. On w to uwierzył, bo wie, że rynek jest trudny"...

Czy to nie świadczy o kompetencjach szefa? W tekście uzasadnia sprawę psycholog Tatiana Ostaszewska-Mosak: "W wielu biurach rzetelna praca po prostu nie jest doceniana".

Pracownicy udają pracę, pracodawcy są niekompetentni, zatem pomysł, by swoją kompetencję w zakresie zarządzania zniwelowali przez oprogramowanie śledzące poczynania działanie komputerów pracowników (co oglądają, jak długo, jakie aplikacje działają, jakie strony www, poczta, zrzuty ekranu, przejmowanie uderzeń w klawisze, permanentna inwigilacja).

Uważam, że "Pracownik ma prawo do poszanowania życia prywatnego, a pracodawca ma inne mechanizmy oceny skuteczności działań pracownika niż uruchamianie kontroli wykorzystywania przez niego komputera. Pracodawca może na przykład oddać do dyspozycji pracowników jedynie terminale, a nie komputery z twardym dyskiem – tak aby pracownik nie mógł instalować oprogramowania komunikacyjnego".

Dziennikarz zacytował też zdanie przeciwne: "według adwokata Romana Gładyszowskiego wystarczy, że informacja o programie monitorującym pracę znajdzie się w regulaminie. Trudno pracodawcy nie dać możliwości kontroli sprzętu, który do niego należy.

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>