Ustawa o informatyzacji - II czytanie

W Sejmie RP odbyło się drugie czytanie dotyczące ustawy o informatyzacji niektórych podmiotów realizujących zadania publiczne. W wielu wystąpieniach podkreślano, że jest to ustawa pionierska.

Klub Parlamentarny SLD jest za szybkim rozpatrzeniem poprawek mniejszości, w szczególności Poseł Osik stwierdził, że jego Klub zdecyduje się poprzeć poprawki dotyczące otwartych standardów.

Poseł Jarmuziewicz przedstawił stanowisko PO - czując zawód i poczucie zmarnowanej szansy: "obywatela w tej ustawie po prostu nie ma". Jako dowód wskazał, iż do tej ustawy nie zgłoszono żadnych opinii organizacji konsumenckich. (Na marginesie: Szanowny Panie Pośle, sam Pan wie, że mamy ze sobą nierozwiązaną sprawę, a piłeczka jest po Pana stronie... ;). Poseł Jarmuziewicz zadał pytanie: jaka jest dziś polska, informatyczna racja stanu? Zdaniem PO ustawa służy jedynie zwiększeniu elektronicznej biurokracji - PO złożył na ręce Marszałka wniosek o odrzucenie ustawy w całości.

Poseł Mężydło, PiS: w trakcie niedawnej konferencji zorganizowanej przez PiS o informatyzacji administracji publicznej ostro skrytykowano dotychczasowe projekty ustawy. Ustawa źle zabezpiecza interoperacyjność, rozumianą jako dostęp do systemów, które już działają i które będą tworzone. Podkreślił również brak zachowania neutralności technologicznej państwa (jako rzecz dalej idącą niż interoperacyjność). Zdaniem Posła: podstawowym zadaniem państwa jest zachowanie i zagwarantowanie takiej neutralności technologicznej państwa, by zapobiegać postępującej kartelizacji na rynku (wskazując przykład systemu ZUS i kodów źródłowych firmy Microsoft przekazanych firmie Prokom). PiS zadeklarował, że poprze poprawki dotyczące interoperacyjności systemów informatycznych.

Poseł Waldemar Pawlak, PSL: przyjęta w trakcie prac komisji metoda "walca drogowego" dotycząca procedowania uniemożliwiała składania poprawek o charakterze systemowym. Poseł Pawlak wskazał szeroką problematykę stosowanych definicji dotyczących teleinformatyki. Stosowanie odpowiednich, spójnych definicji, rozumianych w jednolity sposób przez środowisko międzynarodowe służy tworzeniu lepszego prawa dotyczącego tej sfery. Poseł Pawlak zauważył, że Komitet Integracji Europejskiej wprowadza w błąd posłów i Wysoką Izbę mówiąc o zgodności projektu z prawem Unii Europejskiej, a przecież istnieją decyzje europejskie w tym zakresie. "Nie jest możliwe wniesienie do tego projektu takich poprawek, które by ta ustawę usprawniły. W obecnym kształcie nakłada raczej kaganiec na istniejące systemy. Terminy przewidziane w ustawie są niemożliwe do wykonania. Wbrew uzasadnieniu - projekt nakłada szereg obciążeń finansowych na państwo".

Poseł Antoni Kobielusz SDPl: ustawa jest potrzebna. Wnioski mniejszości umieszczone w sprawozdaniu, a zgłoszone przez posła Pawlaka zasługują na uwagę i SDPl będzie głosowała za ich przyjęciem. Życie tak szybko biegnie, że z czasem trzeba będzie szukać nowych rozwiązań w tej dziedzinie.

Poseł Wójcik, Samoobrona: projekt ustawy jest kolejnym przykładem bubla legislacyjnego, który służy realizacji interesów rzeszy urzędników. Ustawa dąży do pogłębienia stopniowej centralizacji władzy. Poseł Wójcik: Rząd chce stworzyć super ministerstwo (tu Poseł nawiązał do Orwella i ministerstwa prawdy). Dalej: "wywrócimy to koryto przewidziane w tej ustawie". I dalej: "Ustawa stwarza warunki dla powstawania kolejnych afer korupcyjnych". "Czy nie jest tak, że ta ustawa napisana jest pod dyktando dużych firm informatycznych?". Klub Samoobrona będzie głosował za odrzuceniem projektu ustawy i zgłosi swój własny projekt.

Poseł Wrzodak, LPR: "Rząd działa na zasadzie: jeśli czegoś nie można zakupić centralnie (samorządy, sądy) to przynajmniej wskażemy które systemy sa dobre, a które nie - tu chodzi już tylko o kasę i zabezpieczenie interesów określonych firm". Choć informatyka jest niezbędna w samorządach terenowych i w sądach, to jednak rząd nie powinien narzucać odgórnie jak należy to robić. LPR nie popiera tego kształtu ustawy, popierając wniosek o odrzucenie ustawy, gdyż w takim kształcie nie służy on obywatelom.

Grażyna Polak, UP: inicjatywa rządowa jest próbą uporządkowania rozwijającej się dziedziny komunikacji pomiędzy urzędnikami i obywateli. Klub UP obawia się, że ustawa ogranicza prawa do wolności w zakresie prowadzenia działalności gospodarczej i prawo do swobodnego wyboru rozwiązań teleinformatycznych. Poprawki, które zgłosi na ręce Marszałka Klub UP biorą pod uwagę dwie zasadnicze zasady prawne: zasadę jawności obowiązujących standardów teleinformatycznych oraz neutralności technologicznej państwa. Unia Pracy jest za tym, by ustawę przegłosować wraz z poprawkami.

Poseł Michał Figlus, Federacyjny Klub Parlamentarny: klub poprze projekt rządowy...

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>