Umorzone śledztwo
Jest finał sprawy dotyczącej wysyłania kaczek mailem: Prokuratura Rejonowa w Elblągu umorzyła śledztwo w sprawie znieważenia prezydenta Lecha Kaczyńskiego przez internautę z Elbląga. Uznano, że czyn nie zawiera znamion przestępstwa.
Taką informację za PAP właśnie opublikowała Gazeta.pl. Przy okazji dowiedzieliśmy się, że p. Aleksander, o którym pisałem w tekście Kaczki - aniołki i postępowanie w sprawie znieważenia Prezydenta wysyłał nie tylko zdjęcie z kaczkami z podpisem "A teraz pocałujcie nas w kupry" (które można prawdopodobnie znaleźć jeszcze w archiwach serwisu joemonster.org), ale również inne "satyryczno-polityczne" zdjęcia i przeróbki, w tym zdjęcie opakowania papieru toaletowego o nazwie "Kaczory"...
Pominę jakość dowcipu, ale to ważna informacja.
O autorze serwisu VaGla.pl Prawo i Internet
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady Informatyzacji działającej przy Ministrze Administracji i Cyfryzacji. Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, Członek Rady Programowej Fundacji Panoptykon oraz członek zespołu doradców Fundacji ePaństwo, wspierających rozwój serwisu Sejmometr.pl. Uczestniczy w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego oraz Forum „Aktywny Obywatel”, działającego przy Instytucie Spraw Publicznych. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Stowarzyszenia Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji, był również Członkiem Rady Informatyzacji I kadencji działającej przy MSWiA oraz Doradcą Społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W ramach prowadzonej działalności gospodarczej występuje w charakterze doradcy, trenera i wykładowcy. Autor publikacji dotyczących prawnych aspektów społeczeństwa "informacyjnego".





Przeszukanie mieszkania
Dobrze że umorzyli, chyba i tak nie mieli szans w sądzie. Zastanawiam się tylko czy prokurator nie powinien najpierw pomyśleć czy "czyn zawiera znamiona przestępstwa" zanim przeszukał panu Aleksanderowi mieszkanie.
Prokurator nie musiał myśle
Prokurator nie musiał myśleć, bo i po co. Podpisał nakazy a przeszukanie i tak zlecił Policji. Sam też tam nie był.
A tak poza tematem może autor strony skusi się na temat np. pt. "Ile cukru w cukrze - ile czasu poświęcają Prokuratorzy sprawie od wszczęcia do aktu oskarżenia (ile czynności wykonują w sprawie).
Dodaj nowy komentarz