Kto pierwszy podsłucha konklawe?

Datę zwołania konklawe, które wybierze następcę Jana Pawła II wyznaczono na 18 kwietnia. Konklawe polega na obradach kardynałów w ramach Kolegium Kardynalskiego. Nazwa tego zgromadzenia pochodzi od włoskiego wyrażenia "con clave", czyli "pod kluczem". Ale czy da się zapewnić tajemnicę przebiegu obrad Kolegium?

Kardynałowie w czasie obrad nie mogą komunikować się ze światem zewnętrznym póki nie wyłonią kolejnego papieża. Dlaczego pod kluczem? Wyjaśnia to serwis Ekumenizm.pl: "Na drugim soborze w Lyonie (1274) postanowiono przeciwdziałać przeciągającym się w nieskończoność wyborom papieża i na wypadek niezdecydowania kardynałów mieli oni przez osiem dni dostawać tylko chleb, wodę i wino. Decyzję tę podjął Grzegorz X, który na swój wybór czekał aż trzy lata".

Na stronie Mateusz.pl znaleźć można opis przygotowań, który stanowi "kronikarski zapis wydarzeń, jakie zaszły w dniach od 5 do 17 października 1978 roku", a który zacytowano za L'Osservatore della Domenica z dnia 22 X 1978 roku: "Daleko posunięte są prace nad uporządkowaniem pomieszczeń przeznaczonych na konklawe, a ich zabezpieczenie przed wpływami z zewnątrz przeprowadzono z podobną surowością jak poprzednio. Podobnie jak poprzednio wyłączono też wszystkie telefony oprócz jednego, który został zainstalowany w pokoju sekretarza konklawe, monsiniora Ernesto Civardiego, zachowano też telefony wewnętrzne"

A jak to będzie wyglądało tym razem? Serwis TVP przybliża to zagadnienie: "Przed rozpoczęciem konklawe Kaplica Sykstyńska i Domus Santae Marthae, gdzie mieszkają kardynałowie, są zamykane i pieczętowane. Specjaliści wcześniej sprawdzają wszystkie pomieszczenia, czy nie ma tam urządzeń podsłuchowych czy szpiegowskich. Zabronione są gazety, radioodbiorniki, urządzenia do nagrywania oraz telefony".

To, kto zostanie nową głową Kościoła Katolickiego, a także sam przebiego obrad konklawe jest bardzo interesujący zarówno dla dziennikarzy, ale również dla wielu państw. Dlatego właśnie tym razem postanowiono zwiększyć nacisk na zapewnienie obradującym kardynałom bezpieczeństwa informacyjnego. Tylko czy w dobie tak szybkiego obiegu informacji, tak przeróżnych i wymyślnych urządzeń podsłuchowcy i innych gadżetów służących pozyskiwaniu informacji istotnie da się utrzymać w tajemnicy przebieg takich obrad?

Wyzwanie jest spore, gdyż w Domu Świętej Marty znajduje się 106 małych apartamentów, 22 pojedyncze pokoje i jedno duże mieszkanie. Sam Dom ma pięć pięter. Konklawe ma odbywać się w Kaplicy Sykstyńskiej, co również stanowić może wyzwanie dla działań antyszpiegowskich... Czy zatem wystarczą środki ostrożności przewidziane w konstytucji apostolskiej "Universi Dominici Gregis" - "O wakacie Stolicy Apostolskiej i wyborze Biskupa Rzymskiego", w szczególności wymóg, aby nikt nie zbliżał się do kardynałów-elektorów, podczas gdy będą przewożeni z Domus Sanctae Marthae do Watykańskiego Pałacu Apostolskiego, albo by elektorzy w czasie konklawe powstrzymali się od prowadzenia korespondencji listownej, telefonicznej i komunikowania się za pomocą innych środków z osobami niezwiązanymi ze środowiskiem, w którym dokonuje się wybór?

Czy wystarczy, że wszystkie osoby postronne (włącznie ze spowiednikami i lekarzami) złożą przysięgę, w której zobowiążą się dochować na zawsze całkowitej tajemnicy wobec kogokolwiek, kto nie należy do Kolegium Kardynalskiego? Czy wystarczy złożenie przyrzczenia, iż nie będą używać "aparatów nagrywających, słuchowych lub wizyjnych odnośnie do tego, co w okresie wyboru papieża dokonuje się w granicach Watykanu"?

W konsytytucji apostolskiej stoi: "W szczególny sposób trzeba będzie dokonać dokładnej i surowej kontroli, także z pomocą osób wiarygodnych i o sprawdzonej biegłości technicznej, by we wspomnianych pomieszczeniach nie zostały skrycie zainstalowane urządzenia audiowizualne w celu odtwarzania i przekazywania wiadomości na zewnątrz". Jest tam cały rozdział (Rozdział IV) zatytułowany "Zachowanie tajemnicy o tym wszystkim, co dotyczy wyboru", a tam, m.in: "W szczególny sposób, przy pomocy dwóch biegłych zaufanych techników, zabezpieczą tajność, jaka się należy temu miejscu, upewniając się, że żadne urządzenie nagrywające albo przekazujące transmisje audiowizualne nie zostało przez kogoś zainstalowane we wskazanych pomieszczeniach, szczególnie we wspomnianej Kaplicy, gdzie dokonują się czynności wyboru. Jeśli zostałoby dokonane i odkryte jakieś naruszenie tego przepisu, niech jego sprawcy wiedzą, że będą podlegali poważnym karom według osądu przyszłego Papieża".

A co może być karą? Precyzuje to akapit następny: "Ci wszyscy, którzy w jakikolwiek sposób, według tego co jest przewidziane w n. 46 niniejszej Konstytucji, pełnią służbę w pracach związanych z wyborem i którzy bezpośrednio lub pośrednio mogliby jakoś naruszyć tajemnicę - słownie lub pisemnie, lub za pomocą znaków, lub jakiejkolwiek innej rzeczy winni się absolutnie tego wystrzegać, ponieważ w przeciwnym przypadku ściągnęliby na siebie karę ekskomuniki latae sententiae zarezerwowaną Stolicy Apostolskiej."

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>