Marketingowe podejście do zawodu

Obserwując współczesny Internet należy stwierdzić, że pomaga on prawnikom lepiej świadczyć pomoc prawną na rzecz swych klientów. Pomaga również klientom w wyborze odpowiedniego prawnika...

Zbiór zasad etyki adwokackiej i godności zawodu uchwalony przez Naczelną Radę Adwokacką w dniu 10 października 1998 r. (uchwała nr 2/XVIII/98) przewiduje, że adwokat posługujący się w pracy zawodowej komputerem lub innymi środkami elektronicznego utrwalania danych obowiązany jest stosować oprogramowanie zabezpieczające dane przed ich niepowołanym ujawnieniem. Przekazywanie informacji objętych tajemnicą zawodową za pomocą elektronicznych i podobnych środków przekazu, wymaga zachowania szczególnej ostrożności i uprzedzenia klienta o ryzyku związanym z zachowaniem poufności przy wykorzystaniu tych środków. Jak widać - komputer znalazł się w sferze zainteresowań samorządu zawodowego adwokatów. W sferze zainteresowań samych adwokatów znalazł się również Internet, jednak nadal dyskusyjne jest jak prawnicy mogą z niego korzystać, w szczególności: by pozyskiwać nowych klientów i obsługiwać dotychczasowych.

Wedle obowiązujących zasad: adwokata obowiązuje zakaz korzystania z reklamy w jakiejkolwiek formie. Podobny zakaz obowiązuje radców prawnych (na podstawie Zasad Etyki Radcy Prawnego, które zostały uchwalone przez VI Krajowy Zjazd Radców Prawnych w dniu 6 listopada 1999 r.). Można by zapytać, czy prowadzenie strony internetowej jest taką formą reklamy? Odpowiedź na to pytanie nie jest oczywista, gdyż należałoby rozważyć, czy jest w ogóle reklamą i czy nie stoi w sprzeczności z godnością zawodu, gdyż zarówno adwokatów jak i radców prawnych obowiązuje zakaz pozyskiwania klientów w sposób sprzeczny z taką godnością. Wskazówki na temat tego, co jest sprzeczne z godnością zawodu, dają zasady etyki. Niedopuszczalne jest m.in.: korzystanie z usług pośredników; narzucanie komukolwiek swej pomocy prawnej; pozyskiwanie klienteli w sposób niezgodny z zasadami lojalności wobec kolegów; umieszczenie reklam w prasie lub innych środkach masowego przekazu, a także reklamowanie swej działalności zawodowej w czasie występowania w środkach masowego przekazu.

Ilość i rodzaj informacji na temat prowadzonej działalności jest również regulowana przez wspomniane wyżej zasady etyki. Informacja dotycząca adwokata może zawierać tylko takie dane jak: zawód, imię i nazwisko, tytuł naukowy, preferencje zawodowe, możliwość obsługi prawnej w obcych językach, adres i numery środków łączności (jak się zatem wydaje również adres strony WWW, jednak w przypadku radców prawnych - forma i treść powinna być zgodna z uchwałą właściwego organu samorządu). Informacje te nie powinny się wyróżniać spośród innych standardowych informacji i uchybiać powadze zawodu. Informacja taka nie może być zamieszczana w środkach masowego przekazu, z wyjątkiem jednorazowej informacji w prasie o rozpoczęciu działalności i zmianie adresu, nazwiska lub nazwy. I tu mam kłopot. Wszystko mi mówi, że Internet jest środkiem masowego przekazu, a nie wyobrażam sobie by istniejąca w Internecie strona, mająca wszak własny adres, spełniała surowe kryteria etyczne. Jeśli literalnie podejdzie się do wymogów - na stronie adwokata czy radcy prawnego mogłyby się znaleźć jedynie informacje o rozpoczęciu działalności, albo zmianie formy wykonywania zawodu, nazwy, nazwisk lub adresu.

Oba samorządy zakazują reklamowania swej działalności zawodowej przy okazji występowania w środkach masowego przekazu. Zatem udział w internetowym czacie jest (jak się wydaje) poddany tym ograniczeniom. Radca prawny nie mógłby prowadzić serwisu internetowego, w którym redagowałby relacje prasowe (press release), radiowe czy telewizyjne ze spraw, w których udzielał pomocy prawnej. Celowo piszę o radiu i telewizji, gdyż w Internecie podobne relacje ze sobą mogą współegzystować.

Nie jest uważana za reklamę informacja w książce telefonicznej, teleadresowej lub skorowidzach, jak i w internecie; nie może ona jednak odbiegać od formy zwyczajowo przyjętej przez radców prawnych. Na tej podstawie możemy, zapewne, rozważać możliwość oferowania radcom prawnym możliwości prowadzenia serwisów internetowych wykorzystujących pewien szablon. Pytanie tylko, czy nie stoi to w sprzeczności z zasadami etycznymi, zakazującymi wykorzystywanie pośredników do pozyskiwania klientów? Czy takim pośrednikiem byłaby firma oferująca dostęp do Internetu albo firma hostująca serwis?

Sami zainteresowani (prawnicy) dostrzegają, fakt iż Internet może być dla nich pomocny w codziennej pracy. W 2000 roku włoska korporacja adwokacka zdecydowała, że prawnicy mogą oferować swoje usługi za pośrednictwem Internetu. Decyzja taka została wydana jako wynik pytania grupy prawników, którzy pragnęli utworzyć serwis www oferujący usługi prawne. Korporacja uznała, że tego typu serwis nie różni się niczym od wysłania broszury, co jest dozwolone, jeśli nie zawiera w sobie treści reklamowych. Oferta na stronach www różni się od tych umieszczanych w innych mediach (tv, prasa etc.), ponieważ internauci docierają do niej w sposób aktywny.

Biorąc pod uwagę surowe wymogi etyczne, należy jednoznacznie potępić działania firmy adwokackiej prowadzonej przez Lawrence'a Cantera oraz Marthę Siegel z Phoenix w stanie Arizona (USA), która rozesłała do wielu grup Usenetu swoją ofertę usług w zakresie wypełniania formularzy amerykańskiej loterii wizowej. Miało to miejsce w 1994 roku i na trwałe weszło do historii spamu - niezamówionej korespondencji elektronicznej. Wydaje się również, że należałoby potępić działania rodzimej kancelarii, publikującej w Internecie wszelkiego rodzaju "czarne listy".

Rzeczywistość jest taka, że w Internecie powstają serwisy internetowe adresowane bezpośrednio do klientów firm prawniczych. Za ich pośrednictwem klienci mogą wymieniać się informacjami ze swoimi pełnomocnikami. Samorządy zawodowe włączają się do tworzenia zasobów dostępnych Internecie. Dając przykład: American Bar Association uruchomiło w 2001 roku serwis internetowy dla klientów firm prawniczych, w którym odnaleźć można porady dotyczące spraw z zakresu ochrony zdrowia, praw pacjentów oraz niektórych aspektów prawa cywilnego. Inicjatywa ta ma pomagać osobom mniej zamożnym w dostępie do wymiaru sprawiedliwości. Założeniem serwisu nie jest zastępowanie porad prawnika, a jedynie umożliwienie klientowi podjęcia decyzji, czy rzeczywiście potrzebna jest mu pomoc prawna.

Skoro serwisy internetowe powstają - rodzi się problem świadczeniem pomocy prawnej przez osoby do tego nieprzygotowane i nieuprawnione. Problem ten dostrzeżono w orzeczeniu w sprawie Office of Disciplinary Counsel v. Palmer. David Palmer prowadził serwis internetowy, w którym udzielał bezpłatnych porad. Na gruncie tamtej sprawy rozważano czy "doradzanie" w sprawach indywidualnych jest, czy nie jest, świadczeniem pomocy prawnej, zwłaszcza, jeśli porady udziela osoba, która nie jest w ogóle prawnikiem. Warto odnaleźć w Sieci materiały dotyczące tego przypadku.

Obserwując współczesny Internet należy stwierdzić, że pomaga on prawnikom lepiej świadczyć pomoc prawną na rzecz swych klientów. Pomaga również klientom w wyborze odpowiedniego prawnika... Dlatego ostrożnie chciałbym mówić na temat internetowego marketingu usług prawniczych. Tylko czy nie posuwam się za daleko?

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>