ABW sprawdza PTC

Jak informowałem wczoraj: podobno z Ery wyciekają dane o abonentach. Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego od wczoraj kontroluje operatora sprawdzając doniesienia.

Całą sprawę uruchomiła wczorajsza publikacja Rzeczpospolitej. Dzisiaj mamy ciąg dalszy. Dzisiejsza Rzepa publikuje tekst Sprawdzają przecieki z Ery (z nadtytułem: AFERA Co się dzieje z tajnymi danymi): "W zawiadomieniu do ABW oskarżono o kopiowanie danych abonentów Krzysztofa Bondaryka, który odpowiada za współpracę ze służbami (m.in. przy zakładaniu podsłuchów i sprawdzaniu billingów). Bondaryk to były szef delegatury UOP w Białymstoku. W 1996 r. odwołał go minister spraw wewnętrznych Zbigniew Siemiątkowski. Według Bondaryka - z powodów politycznych. Za rządu AWS Krzysztof Bondaryk był wiceministrem w MSWiA. Odszedł w 1999 r. - "Gazeta Wyborcza" zarzucała mu wtedy nadużycia przy archiwizowaniu dokumentów związanych z lustracją".

No cóż. Wiadomo, że z urzędów państwowych czasami ktoś wyniesie twarde dyski, czasem na śmietniku (złomowisku) znajdzie się jakiś dysk twardy zawierający tysiące listów klientów banku... Co to za problem wynieść lub w inny sposób ujawnić poufne dane? Czy już wiadomo, kto pierwszy opublikował w internecie listę, która wyciekła z IPN? Chyba nie jest to już nośny temat. W każdym razie "retencja danych" w polskim wykonaniu może wnieść istotny wkład w ograniczenie pojęcia prywatności w nowym, informacyjnym społeczeństwie.

Dodaj nowy komentarz

Zawartość tego pola nie będzie publicznie dostępna.
  • Dopuszczalne tagi HTML: <a> <em> <del> <ins> <strong> <cite> <blockquote> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Rozpoczynanie akapitów i łamanie wierszy następuje automatycznie.
  • Użyj [# ...] by dodać automatycznie numerowany przypis dolny (footnotes).

Więcej informacji na temat opcji formatowania

CAPTCHA
Niestety spamerzy atakują, dlatego muszę się bronić.
4 + 1 =
Rozwiąż to proste zadanie matematyczne. Dla przykładu: 1+3 daje 4.