Odbyła się pierwsza rozprawa korczakowska

Zgodnie z wcześniejszymi sygnałami - dziś przed Sądem Rejonowym Lublin-Zachód odbyła się pierwsza rozprawa. Fundacja Nowoczesna Polska domaga się, by sąd potwierdził, że Janusz Korczak zmarł 6 sierpnia 1942 r. o godz. 24:00. W ten sposób domagamy się ochrony domeny publicznej. W rozprawie nie brał udział przedstawiciel Skarbu Państwa, który jest spadkobiercą Korczaka (byli za to przedstawiciele Instytutu Książki). Ponieważ sąd uznał, że spadkobierca może być zainteresowany wynikiem - wezwał Ministra Skarbu Państwa do wzięcia udziału w sprawie i wyznaczył mu termin 14 dni na zajęcie stanowiska. Termin kolejnej rozprawy sądu został wyznaczony na 11 października o godz. 14:30.

Relację z dzisiejszej rozprawy można przeczytać na stronie Fundacji: Rozprawa w sprawie śmierci Janusza Korczaka. Tam m.in. wystąpienie Jarosława Lipszyca, który reprezentował Fundację na dzisiejszej rozprawie. Fragment tego wystąpienia:

(...)
Nie rozumiemy, jak to możliwe, że w dziwnym akcie dwójmyślenia Instytut Książki jednocześnie obchodzi – publicznie ogłaszając to na swojej stronie internetowej – rocznicę śmierci Korczaka i jednocześnie chce tą spuścizną zarządzać tak, jakby Korczak zmarł w roku 1946. To niedorzeczne i urągające naszemu poczuciu zdrowego rozsądku. Widzimy w tym wyłącznie manipulację prawdą obliczoną na finansowy zysk instytucji z opłat z licencji.

Uważamy, że jest to niezgodne z interesem publicznym. Z pewnością jest to działanie na szkodę pamięci o Starym Doktorze i na szkodę jego wiernych czytelników. Naszym zdaniem rodzi to także daleko idące pytania o rolę i misję instytucji publicznych w zarządzaniu prawami autorskimi. To są jednak pytania, na które będzie musiał odpowiedzieć minister kultury.

Dzisiaj prosimy Wysoki Sąd tylko o jedno – o ustalenie daty śmierci w sposób możliwie najbliższy historycznej prawdzie.

Przeczytaj również:

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

Tak to w Polsce się odbywa.

Tak to w Polsce się odbywa. 4 X cała sprawa powinna się zakończyć, a nie wiadomo nawet czy się rozpocznie. Pewnie zajmie to naszemu Bezmiarowi więcej czasu niż Norwegom skazanie breivika.

czasy rozpraw...

Biorąc pod uwagę średnie czasy rozpraw sądowych w Polsce, 3 lata to wcale nie taki długi czas... wówczas nim się rozprawa skończy, problem ulegnie samoistnemu rozwiązaniu. ;)

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>