Propozycja zmian podejścia do re-use w UE, czyli tzw. "Open data package"

W jednej z towarzyskich rozmów, które prowadziłem, usłyszałem, że najlepszym dziś organem w Polsce, któremu można by oddać kompetencje w zakresie regulacji ponownego wykorzystania informacji z sektora publicznego jest Instytut Pamięci Narodowej. Ma gotową infrastrukturę, kadry, umocowanie ustawowe. Można by go jedynie delikatnie przebranżowić i gotowe... Inny wariant, to Naczelna Dyrekcja Archiwów Państwowych. W każdym razie Komisja Europejska proponuje uaktualnienie dyrektywy z 2003 roku w sprawie ponownego wykorzystywania informacji sektora publicznego. Propozycje te mają - jak uważam - bardzo ważne znaczenie w dyskusji o tym, co publiczne, a co prywatne. Propozycja też idzie w kierunku nałożenia jednak obowiązku udostępniania w formatach, które nadawałyby się do łatwiejszego przetwarzania (dziś dyrektywa nie nakłada takiego obowiązku, chociaż w Polsce mamy ustawę o informatyzacji, którą należy uwzględniać przy analizie tego zagadnienia). Ważna jest też propozycja rozszerzenia podmiotowego stosowania norm re-use. Przy zaproponowanym podejściu nie trzeba by w Polsce przyjmować dedykowanej ustawy "o otwartych zasobach". Komisja proponuje bowiem, by ponownemu wykorzystaniu informacji podlegały również zasoby bibliotek, muzeów i archiwów. I mniej więcej o takie rozwiązania zabiegam od kilku lat.

O nowych propozycjach Komisji można przeczytać w notatce prasowej pt. Agenda cyfrowa: Zamieniane danych rządowych w złoto. Wielu kolegów z biznesu pewnie ucieszy się z informacji, że wprowadzenie nowych zasad ma wiązać się również ze wsparciem w wysokości 100 mln euro, które zostanie przyznane w latach 2011-2013 na finansowanie badań nad poprawą technologii przetwarzania danych. Ale mnie nie chodzi o to, by drugi i trzeci sektor zdobywał kolejne dofinansowania, a o to, by dane publiczne były rzeczywiście publiczne dostępne. Usługi zaś oparte na takich danych niech wzbogacają istniejącą ofertę, albo niech służą realizacji zadań statutowych organizacji pozarządowych (albo pasji osób fizycznych, jeśli mają ochotę ją realizować). Co proponuje Komisja?

Komisja proponuje uaktualnienie dyrektywy z 2003 roku w sprawie ponownego wykorzystywania informacji sektora publicznego przez:

  • wprowadzenie ogólnej zasady, zgodnie z którą wszystkie dokumenty udostępniane przez organy sektora publicznego mogą być ponownie wykorzystane do dowolnych celów: komercyjnych lub niekomercyjnych, chyba że są one zabezpieczone prawami autorskimi osób trzecich;
  • wprowadzenie zasady, że organy publiczne nie będą mogły pobierać opłat wyższych od kosztów wynikających z realizacji poszczególnych wniosków o przekazanie informacji (są to nieznaczne koszty); co w praktyce będzie oznaczało, że większość danych będzie oferowana bezpłatnie lub praktycznie nieodpłatnie, za wyjątkiem należycie uzasadnionych przypadków;
  • wprowadzenie obowiązku udostępniania danych w powszechnie stosowanych, nadających się do odczytu maszynowego formatach, w celu zapewnienia możliwości skutecznego ponownego wykorzystywania danych;
  • wprowadzenie nadzoru regulacyjnego w celu egzekwowania tych zasad;
  • znaczne rozszerzenie zakresu dyrektywy, aby po raz pierwszy obejmował on również biblioteki, muzea i archiwa; istniejące od 2003 roku zasady będą również mieć zastosowanie do danych z takich instytucji.

Dodatkowo Komisja postanowiła udostępnić swoje dane za pośrednictwem nowego „portalu danych”. Jest już umowa, jest "wersja beta", uruchomiony w wersji "produkcyjnej" ma być na wiosnę 2012 roku.

Z notatki prasowej to nie wynika, ale dodam jeszcze pewne informacje. Otóż na "open data package" (pakiet otwartych danych - nazwa ukuta na wzór Pakietu telekomunikacyjnego) składa się:

  • Decyzję Komisji w sprawie ponownego wykorzystania dokumentów Komisji
  • Komunikat Komisji do Parlamentu Europejskiego, Rady, Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społeczego i Komitetu Regionów Otwarte dane – siła napędowa innowacji, wzrostu gospodarczego oraz przejrzystego zarządzania
  • Wniosek Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady zmieniająca dyrektywę 2003/98/WE w sprawie ponownego wykorzystania informacji sektora publicznego.

Plan był taki, by Komisja Europejska przedstawiła informację na temat pakietu podczas dzisiejszego posiedzenia Rady TTE w pkt. AOB. Dokumenty będą omawiane na pierwszym posiedzeniu grupy roboczej podczas prezydencji duńskiej, która odbędzie się 5 stycznia 2012 roku.

Dokumenty dotyczące pakietu można znaleźć na stronie Komisji: Public Sector Information - Raw Data for New Services and Products. Jest tam m.in. Wniosek Komisji dotyczący Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady zmieniającej dyrektywę 2003/98/WE w sprawie ponownego wykorzystywania informacji sektora publicznego. We wniosku tym czytam:

Dane muszą być jawne, osiągalne i faktycznie dostępne dla celów ponownego wykorzystywania. Koszt transakcji finansowych i pozafinansowych należy utrzymać na jak najniższym poziomie. Ponowni użytkownicy muszą mieć skuteczny i wydajny dostęp do mechanizmu odwoławczego, dzięki któremu będą mogli dochodzić swoich praw. Pierwotna dyrektywa wymaga wzmocnienia w celu zlikwidowania utrzymujących się barier, tj. braku informacji na temat tego, jakie dane są faktycznie dostępne, restrykcyjnych lub niejasnych przepisów dotyczących warunków dostępu i ponownego wykorzystywania, zniechęcających, niejasnych i niekonsekwentnych zasad ustalania cen w przypadkach, gdy ponowne wykorzystywanie informacji jest odpłatne, a także ogólnej nadmiernej złożoności procesu uzyskiwania pozwoleń na ponowne wykorzystanie ISP, szczególnie w przypadku MŚP. Ponadto ponownym użytkownikom i działającym „hybrydowym” organom sektora publicznego (łączącym zadania publiczne z komercyjnym użytkowaniem ISP) należy zapewnić równe szanse i warunki konkurencji nieograniczone dyskryminacyjnym traktowaniem lub nieuzasadnionymi umowami o wyłączności w zakresie użytkowania ISP. Wreszcie, rynek wewnętrzny ISP będzie mógł się rozwijać wyłącznie w przypadku, gdy w całej Unii zlikwidowane zostaną regulacyjne i praktyczne granice dla ponownego wykorzystywania ISP, a te same rodzaje danych będą dostępne na podobnych, jeśli nie tych samych, warunkach, niezależnie od pochodzenia krajowego.

To właśnie w tym wniosku, w jednym z wariantów, proponuje się m.in. wprowadzenie wymogu wyznaczenia niezależnego organu regulacyjnego i zapewnienia skutecznego i wydajnego mechanizmu odwoławczego.

Przyjecie takiego rozwiązania wcale nie znaczy, że taka propozycja nie spotka się z oporem w krajach członkowskich. Wcale też nie znaczy, że tak łatwo powstanie w Polsce dedykowany organ regulujący kwestie re-use. Za tym muszą iść środki budżetowe, a istniejące organy regulacyjne (np. GIDO albo UKE) wcale nie będą zabiegać o zwiększenie zakresu swoich kompetencji.

Ale czytam również sobie projekt decyzji Komisji Europejskiej, która:

...określa warunki ponownego wykorzystywania dokumentów, które znajdują się w posiadaniu Komisji lub w jej imieniu w posiadaniu Urzędu Publikacji Unii Europejskiej (zwanego dalej Urzędem Publikacji), celem ułatwienia szerszego ponownego wykorzystywania informacji, polepszenia wizerunku Komisji jako instytucji charakteryzującej się otwartością oraz zapobiegania niepotrzebnym obciążeniom administracyjnym zarówno dla użytkowników ponownie wykorzystujących dokumenty, jak i dla służb Komisji.

W zakresie decyzji zaś napisano, że:

decyzja ma zastosowanie do dokumentów publicznych, które zostały sporządzone przez Komisję lub przez działające w jej imieniu podmioty publiczne i
prywatne, i które:

a) zostały opublikowane przez Komisję lub w jej imieniu przez Urząd Publikacji w postaci publikacji, stron internetowych lub za pośrednictwem innych środków
rozpowszechniania, albo

b) nie zostały opublikowane z przyczyn ekonomicznych lub z innych powodów praktycznych, takich jak np. analizy, sprawozdania i inne dane.

Decyzja nie będzie miała zastosowania do:

a) oprogramowania lub dokumentów objętych prawami własności przemysłowej, takimi jak patenty, znaki towarowe, zarejestrowane wzory, logo i nazwy;

b) dokumentów, w przypadku których Komisja nie ma możliwości zezwolenia na ich ponowne wykorzystywanie, ponieważ są one objęte prawami własności intelektualnej przysługującymi osobom trzecim;

c) dokumentów, do których uniemożliwiono dostęp zgodnie z przepisami ustanowionymi w rozporządzeniu (WE) nr 1049/2001, lub które udostępnia się
wyłącznie stronom na szczególnych warunkach regulujących uprzywilejowany dostęp do dokumentów.

d) danych poufnych zgodnie z definicją w rozporządzeniu (WE) nr 223/2009;

e) dokumentów będących wynikiem prowadzonych przez pracowników Komisji projektów badawczych, które nie zostały opublikowane lub udostępnione w
powszechnie dostępnej bazie danych, i których ponowne wykorzystanie mogłoby zakłócić sprawdzenie poprawności wstępnych wyników badań lub stanowiłoby powód odmowy rejestracji praw własności przemysłowej na rzecz Komisji.

Decyzja ma też zastrzeżenie, że nie upoważnia ona do ponownego wykorzystywania dokumentów w sposób mający na celu wprowadzenie w błąd lub dokonanie oszustwa. Komisja podejmuje stosowne środki w celu ochrony interesów oraz publicznego wizerunku UE zgodnie z mającymi zastosowanie przepisami.

Jest też projekt Komunikatu Komisji do Parlamentu Europejskiego, Rady, Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego i Komitetu Regionów, pod nazwą "Otwarte dane – siła napędowa innowacji, wzrostu gospodarczego oraz przejrzystego zarządzania".

Jutro zaś ma się odbyć w Parlamencie Europejskim dyskusja na temat zmian w podejściu do publikowania dokumentów Parlamentu Europejskiego, Rady i Komisji. Pisałem o tym niedawno w tekście Konstytucyjność zasad dostępu do informacji w UE a konstytucyjne prawo do informacji publicznej w RP.

A my, tymczasem, robimy swoje. Fundacja ePaństwo zamierza w najbliższych miesiącach jeszcze mocniej zaangażować się w pozyskiwanie, przetwarzanie (co obejmuje również badania nad strukturalizacją danych) i publikowanie informacji z sektora publicznego. Przy czym to publikowanie zakłada, że do pozyskanych i udostępnionych danych będzie udostępnione API. To zaś oznacza, że każdy zainteresowany będzie mógł korzystać z danych zebranych i udostępnianych przez Fundację. Takie podejście do tematu spotyka się czasem (nawet w organizacjach pozarządowych) z pewnym niedowierzaniem. Jak można udostępniać innym dane, które się pozyskało, przecież one są "nasze". Otóż one są publiczne, a fundacja nie działa w celu komercyjnym.

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>