O spisie powszechnym, PESEL i "inwigilacji" interpelacja

W ramach zaległego przeglądu interpelacji poselskich proponuję również Interpelacja nr 8656 w sprawie planów utworzenia bazy danych o obywatelach zapisywanych pod numerem PESEL, która pojawiła się rok temu (data ogłoszenia to 2 kwietnia 2009 roku). Odpowiedzi udzielił Józef Oleński - prezes Głównego Urzędu Statystycznego. W odpowiedzi padają np. takie stwierdzenia: "Określenie ˝inwigilacja˝ jest wyjątkowo tendencyjną i nieprawdziwą interpretacją jednego z dzienników, którą bezrefleksyjnie powtórzyło bardzo wiele mediów, szczególnie lokalnych i regionalnych". Warto przeczytać. Spis powszechny palnowany jest na 2011 rok. Z tej okazji proponuję również archiwalny tekst Statystyka wyrównywania szans.

Interpelacja nr 8656 do prezesa Rady Ministrów w sprawie planów utworzenia bazy danych o obywatelach zapisywanych pod numerem PESEL:

"Szanowny Panie Premierze! Przedmiotowa baza danych jest tworzona przez Główny Urząd Statystyczny na zlecenie Pana kancelarii i ma być gotowa do 2011 r. Jej stworzenie jest bezpośrednio powiązane z planami przeprowadzenia w przedmiotowym roku spisu powszechnego na nowych zasadach. Główny Urząd Statystyczny chce otrzymać wszelkie informacje od ministrów: finansów, sprawiedliwości, spraw wewnętrznych, prezesów: ZUS, KRUS, NFZ i PFRON. Dodatkowo samorządy miałyby przekazać informacje, kto mieszka na ich terenie, kto bierze zasiłek, płaci alimenty, a urzędy pracy - kto jej nie ma i poszukuje. Proponowana baza danych będzie również zawierać odpowiedzi na pytania o dość osobistym charakterze, co już teraz budzi wątpliwości pod kątem możliwości naruszenia praw zagwarantowanych w konstytucji.

Dlatego mając powyższe na uwadze, zwracam się do Pana Prezesa Rady Ministrów z następującymi pytaniami:

1. Czy w czasie spisu rachmistrzowie będą zadawali pytania dotyczące wyznania lub światopoglądu?

2. Jeśli tak, to czy nie stanowi to naruszenia praw gwarantowanych w konstytucji z 1997 r., a w szczególności naruszenie art. 53 ust. 7 Konstytucji RP?

3. Czy nie obawia się Pan, iż taka ilość cennych informacji będzie stanowić obiekt częstych ataków w celu pozyskania przedmiotowych danych?

4. W jaki sposób przedmiotowe informacje będą chronione?

5. Czy ankiety sporządzane przez rachmistrzów będą opatrzone imieniem i nazwiskiem?

6. Czy ankiety sporządzane przez rachmistrzów będą opatrzone numerem PESEL?

7. Czy ankiety sporządzane przez rachmistrzów będą opatrzone numerem NIP?

8. Czy proponowane rozwiązania doprowadzą do niekontrolowanej inwigilacji obywateli?

9. Czy Główny Urząd Statystyczny nie powinien mieć prawa weryfikowania danych na poziomie personalnym?

10. Jakie organy państwa będą miały dostęp do przedmiotowej bazy danych?

Z wyrazami szacunku

Poseł Jarosław Matwiejuk

Białystok, dnia 15 marca 2009 r."

Odpowiedź prezesa Głównego Urzędu Statystycznego - z upoważnienia prezesa Rady Ministrów - na interpelację nr 8656 w sprawie planów utworzenia bazy danych o obywatelach zapisywanych pod numerem PESEL:

"Szanowny Panie Marszałku! Odpowiadając na nadesłaną przy piśmie pana Sławomira Nowaka, sekretarza stanu, szefa Gabinetu Politycznego Prezesa Rady Ministrów, z dnia 26 marca 2009 r. znak: DSPA-4810-1536/09 interpelację pana posła Jarosława Matwiejuka w sprawie planów utworzenia bazy danych o obywatelach zapisywanych pod numerem PESEL, uprzejmie wyjaśniam, co następuje:

Doniesienia prasowe o tym, iż Główny Urząd Statystyczny tworzy poufną bazę danych o Polakach, są nieprawdziwe i dezinformują społeczeństwo polskie w sprawie spisów powszechnych, w tym w sprawie bazy danych statystycznych tworzonej na potrzeby Narodowych Spisów Powszechnych na podstawie oficjalnych rejestrów publicznych, które zawierają informacje niezbędne do realizacji zakresu tematycznego zarówno Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań w 2011 r., jak i Powszechnego Spisu Rolnego w 2010 r. Upowszechnianie tych fałszywych informacji przez niektóre media stanowi zagrożenie dla ładu informacyjnego w państwie. Zakres informacji, jakie będą zbierane w spisach powszechnych, jest określony w dyspozycjach, które Główny Urząd Statystyczny przekazał do wszystkich władz samorządowych, resortów i organizacji społecznych wiele tygodni temu, a ich wykaz jest dostępny na stronie internetowej GUS pod adresem www.stat.gov.pl. Uprawnienia GUS do gromadzenia takich informacji wynikają z przepisów ustawy z dnia 29 czerwca 1995 r. o statystyce publicznej (Dz. U. Nr 88, poz. 439, z późn. zm.). Procedura, tryb i technika gromadzenia informacji na potrzeby spisu zostaną dokładnie określone w ustawie o Narodowym Spisie Powszechnym Ludności i Mieszkań.

Podstawą przeprowadzenia spisu będzie informacja zgromadzona w bazie statystycznych danych spisowych, zanonimizowanych bezpośrednio po ujęciu i zredagowaniu danych.

Nieprawdą jest, że będą zbierane informacje, ile zarabiamy, jakie płacimy podatki i alimenty, czy jesteśmy karani. W założeniach do gromadzonych informacji ograniczono się wyłącznie do faktycznej sytuacji, np.: czy jesteśmy zatrudnieni bądź czy występujemy w jakimś rejestrze. Dane będą przekazywać instytucje prowadzące rejestry, które są wysoko wyspecjalizowanymi komórkami stosującymi ściśle określone, rygorystyczne procedury postępowania z danymi i przekazujące informacje w kodowanym systemie do ściśle chronionych zbiorów danych. Część dysponentów rejestrów, w tym dostawcy energii i usług telekomunikacyjnych, działa publicznie, a informacje o osobach i gospodarstwach domowych są elementem powszechnie znanym. Statystyka nie zbiera jednak informacji o kwotach, wielkościach, zadłużeniach i zobowiązaniach wyrażonych w określonych sumach.

Autorzy informacji o tym, że rachmistrzowie będą pytać o wyznanie, związki partnerskie i plany prokreacyjne, pominęli fakt, że odpowiedź na te pytania będzie całkowicie dobrowolna, a więc pozostawiona do uznania respondenta. Pominięto przy tym niezwykle istotny ˝szczegół˝, a mianowicie to, że rachmistrzowie dotrą do niespełna 20% ludności polskiej, i to wyłącznie w tych przepadkach, gdy zakres informacji z rejestru będzie niekompletny.

Ogromnie dużo zamieszania i bezsensownego zamętu wprowadziła informacja o tym, że dla agregacji danych wykorzystywany jest najbardziej popularny, publicznie i powszechnie znany nasz numer identyfikacyjny - PESEL.

Numer PESEL, którego pierwsze sześć cyfr dotyczy daty naszego urodzenia, a pozostałe są numeracją statystyczną niemożliwą do przetworzenia, jest rodzajem łącznika, który pozwoli na połączenie pojedynczych informacji pochodzących z różnych rejestrów. Proces łączenia będzie odbywał się w specjalnym systemie komputerów całkowicie odłączonych od sieci i niedostępnych dla kogokolwiek z zewnątrz. Praca w tym tzw. laboratorium daje pewność poufności.

Główny Urząd Statystyczny, realizując nałożony obowiązek przeprowadzenia spisów powszechnych, postępuje zgodnie z prawem polskim i europejskim. Nieprawdą jest zatem stwierdzenie, że prace GUS-u nad spisem są bezprawne. Nieprawdą jest również, iż tzw. megabaza jest zagrożona jakimkolwiek atakiem. Prawdą natomiast jest, że dane osobowe w bazie będą całkowicie anonimowe i że szansa wycieku danych statystycznych jest równa zeru.

Odpowiadając na pytanie szczegółowe:

1. W czasie spisu nie będzie pytań dotyczących światopoglądu, nigdy też statystyka nie zadawała pytań z kategorii szczególnie wrażliwych.

Ponieważ jest duże zapotrzebowanie na dane o przynależności do kościołów i związków wyznaniowych, strukturze wyznaniowej społeczeństwa, ze strony instytucji rządowych, kościelnych i naukowych w NSP 2011 zdecydowano się umieścić to pytanie jako fakultatywne.

Rachmistrzowie spisowi, którzy odwiedzą około 20% populacji, zwracając się z pytaniem do respondentów o wyznanie, będą ich uprzedzali, że odpowiedź będzie całkowicie dobrowolna.

2. Pozyskiwanie informacji na temat wyznań na zasadzie dobrowolności udzielenia odpowiedzi nie narusza praw gwarantowanych w Konstytucji RP.

3. Obawy dotyczące zagrożenia częstymi atakami w celu pozyskania przedmiotowych danych są bezpodstawne, ponieważ proces gromadzenia, anonimizacji i przechowywania danych całkowicie gwarantuje ich poufność.

4. Wszystkie zbierane i gromadzone w spisie dane indywidualne są poufne i podlegają szczególnej ochronie tajemnicą statystyczną na zasadach określonych w art. 10 ustawy z dnia 29 czerwca 1995 r. o statystyce publicznej (Dz. U. Nr 88, poz. 439, z późn. zm.) Osoby wykonujące prace związane z przygotowaniem, przeprowadzeniem i opracowaniem wyników spisu są zobowiązane do bezwzględnego jej przestrzegania. Osoby bezpośrednio zaangażowane w prace spisowe składają przyrzeczenie o przestrzeganiu tajemnicy statystycznej. Przestrzeganie tej tajemnicy jest obwarowane rygorem odpowiedzialności karnej.

Sposób ochrony danych jest wieloetapowy i wieloaspektowy. Specjalnie chroniony jest system przesyłania informacji z rejestrów administracyjnych do GUS, specjalnie przeszkolony jest personel, specjalne są procedury postępowania, rygorystycznie ograniczony dostęp do baz i banków danych.

5. Kwestionariusz spisowy, który obejmie niespełna 20% ludności, będzie miał swoje specjalne oznakowanie, a po wypełnieniu będzie drukiem poufnym opatrzonym kodem numerycznym. Imię i nazwisko osoby objętej tą częścią spisu są w sposób oczywisty konieczne, ponieważ jest to spis powszechny i nie ma innej możliwości, by objąć nim całą ludność kraju, jeżeli nie będziemy mieli możliwości ustalenia, kto został, a kto nie został objęty tą częścią spisu. Przypomnieć należy, że 80% populacji nie spotka się z rachmistrzem i nie będzie udzielała żadnej odpowiedzi.

6. Ankiety sporządzane przez rachmistrzów będą opatrzone numerem PESEL.

7. Ankiety sporządzone przez rachmistrzów nie będą opatrzone numerem NIP.

8. Pytanie o niekontrolowaną inwigilację obywateli jest bezprzedmiotowe, ponieważ wszystkie informacje gromadzone w spisie pochodzą z publicznych rejestrów, gromadzone na podstawie przepisów prawa, objęte prawnym nadzorem i kontrolą i nie są udostępniane w formie umożliwiającej identyfikację osoby lub osób.

Określenie ˝inwigilacja˝ jest wyjątkowo tendencyjną i nieprawdziwą interpretacją jednego z dzienników, którą bezrefleksyjnie powtórzyło bardzo wiele mediów, szczególnie lokalnych i regionalnych.

W przekonaniu GUS jest to zamierzona manipulacja opinii publicznej.

9. Nie jest zrozumiale pytanie o to, czy GUS powinien mieć prawo lub nie mieć prawa do weryfikacji danych na poziomie personalnym. GUS nigdy takich weryfikacji nie prowadził, a praca statystyki polega na gromadzeniu danych, statystycznym opisywaniu rzeczywistości i zestawianiu ze sobą zgromadzonych informacji w oparciu o zasady nauki statystycznej. Z założenia GUS nigdy nie posługuje się w prezentacjach publicznych jednostkowymi danymi identyfikowalnymi. Dotyczy to również danych spisowych.

10. Żaden organ państwa nigdy nie miał, nie ma i nie będzie miał dostępu do jednostkowych danych identyfikowalnych zebranych w trakcie badań statystycznych, a w tym szczególnie danych spisowych.

GUS od co najmniej 2 lat prowadzi pryncypialny spór prawny z organami wymiaru sprawiedliwości, odmawiając konsekwentnie dostępu do jednostkowych danych identyfikowalnych. Nie ma żadnych podstaw ani przesłanek, by mogło się to zdarzyć w przypadku danych spisowych.

Łączę wyrazy szacunku

Prezes Głównego Urzędu Statystycznego

Józef Oleński

Warszawa, dnia 17 kwietnia 2009 r."

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

Indie idą o krok dalej

W kontekście polskiego spisu ludności warto zapoznać się ze szczegołami akcji przeprowadzanej w Indiach. Tam zbierane będą dane biometryczne (http://www.rp.pl/artykul/455727.html
http://news.bbc.co.uk/2/hi/south_asia/8598159.stm)

Pozdrawiam

A w Polsce katolickiej

Przy spisie w dziwny sposób, omijana jest suma katolików i obywateli innych wyznań religijnych.

odpowiedź na pytanie o wyznanie

Odpowiedź na pytanie o wyznanie może pomóc zaistnieć grupom mniejszościowym, zwykle pomijanym. Jedną z takich grup są poganie. Po ostatnim spisie powszechnym w Wielkiej Brytanii okazało się, że poganie stanowią liczącą się grupę. Do komunikacji z nią powstała organizacja PEBBLE. Stąd odpowiedź o wyznanie, chociaż dobrowolna, może przynieść wymierne korzyści. W Polsce istnieje inicjatywa Poganie Jednym Głosem w Spisie Powszechnym.

Ale jednak dane w postaci surowej mają już teraz

Przemysław Górny's picture

Po przeczytaniu odpowiedzi prof. Oleńskiego nasuwa mi się logiczny wniosek - GUS dane w postaci jednoznacznie identyfikowalnej jednak gromadzi:
"GUS od co najmniej 2 lat prowadzi pryncypialny spór prawny z organami wymiaru sprawiedliwości, odmawiając konsekwentnie dostępu do jednostkowych danych identyfikowalnych."
... odmowa wynika z przyczyn pryncypialnych (brak podstaw) a nie merytorycznych (brak możliwości ze względu na brak rzeczonych danych).

Druga sprawa (już dotycząca samego spisu), która mi się wybitnie nie podoba, to bagatelizowanie faktu, że sam spis będzie profilowany: "[...] Pominięto przy tym niezwykle istotny ˝szczegół˝, a mianowicie to, że rachmistrzowie dotrą do niespełna 20% ludności polskiej, i to wyłącznie w tych przepadkach, gdy zakres informacji z rejestru będzie niekompletny".

W ten sposób informacje o pozostałych 80% mogą być zbędne (bo inne rejestry je już zawierają, a spis je tylko uzupełni). Co więcej, mamy trzeci problem:
"Numer PESEL, którego pierwsze sześć cyfr dotyczy daty naszego urodzenia, a pozostałe są numeracją statystyczną niemożliwą do przetworzenia, jest rodzajem łącznika, który pozwoli na połączenie pojedynczych informacji pochodzących z różnych rejestrów."
Raz, że prof. Oleński nie zna struktury numeru PESEL (do danych niemożliwych do przetworzenia zalicza i dane o płci i liczbę kontrolną), dwa że zapomina o istnieniu rejestru PESEL (http://www.mswia.gov.pl/portal/pl/381/32/PESEL.html), który jak najbardziej wiąże te dane z danymi czysto osobowymi - i nie tylko. No chyba, że świadomie ignoruje zdanie "Zbiory danych administracyjnych, o których mowa w pkt 1, zostaną pozyskane z następujących systemów centralnych: [...] Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji - zbioru PESEL i centralnej ewidencji pojazdów CEP" z przywoływanych przez samego siebie stron dotyczących NSP (http://www.stat.gov.pl/gus/6463_PLK_HTML.htm), nie mówiąc już o zapisach samej ustawy.

No i finalnie: super wiadomością jest, że system przetwarzający dane będzie systemem izolowanym (choć szczerze mówiąc w to nie wierzę przy podawanej skali pobieranych danych, bowiem nakłada to szczególne obostrzenia na wprowadzanie i uzyskiwanie danych), tyle że problem rozbija się o samo istnienie/przechowywanie danych identyfikowalnych (patrz punkt pierwszy) - aby zachować poprawną anonimizację, dane pozwalające na identyfikację muszą być zniszczone natychmiast gdy zostaną już przetworzone. A samo przetworzenie też powinno nastąpić jak najszybciej. A Baza Danych NSP 2011 może je mieć i do 2013 roku, he, he, he (art. 10.6 ustawy).

I złośliwie: nie, przetworzenie klucza (PESELu, w tym wypadku) przez jednokierunkową funkcję skrótu (dajmy na to: MD5) wcale nie musi zapewnić anonimizacji samo z siebie. Piszę to, bo takie rozwiązania "anonimizacji" już w paru miejscach widziałem.

Nota bene: osobiście uważam bezpośrednie odwołanie w postaci:
"Szczegółowy wykaz danych zbieranych w spisie określa załącznik do rozporządzenia (WE) Par-
lamentu Europejskiego i Rady nr 763/2008 z dnia 9 lip-
ca 2008 r. w sprawie spisów powszechnych ludności
i mieszkań (Dz. Urz. UE L 218 z 13.08.2008, str. 14),
zwanego dalej „rozporządzeniem nr 763/2008”.",
których to danych podanie jest obowiązkowe (art. 8.3 w związku z art 8.2 pkt 5) i to pod karą grzywny (art. 23), za wadliwe.

--
Silence is a true friend that never betrays.

Nieprawdą jest, że będą

Nieprawdą jest, że będą zbierane informacje, ile zarabiamy, jakie płacimy podatki i alimenty, czy jesteśmy karani. W założeniach do gromadzonych informacji ograniczono się wyłącznie do faktycznej sytuacji, np.: czy jesteśmy zatrudnieni bądź czy występujemy w jakimś rejestrze.

A jak jest róznica między informacją, że byłem karany, a informacją że figuruję w KRK w kartotece osób skazanych prawomocnym wyrokiem?

Jeśli te dane zostaną przez kogoś wykradzione

hub_lan's picture

Jeśli te dane zostaną przez kogoś wykradzione (co nawet dziś zdarza się wystarczająco często przy zdecydowanie mniej łakomych zestawieniach) to ktoś kto je posiądzie właściwie stanie się bogiem gdyż napisanie odpowiedniego systemu sortowania nie stanowi problemu a przy pełnej identyfikacji (wystarczy do gogle wpisać "wyciekły dane pesel" żeby zobaczyć jak dużo takich zestawień krąży gdzieś w sieci i zapewne można je kupić) można wiedzieć wszystko o wszystkich włącznie z tym (http://www.money.pl/archiwum/tagi/tag,dane;medyczne,22139,1.html) kiedy i gdzie oraz za ile czyjemuś dziadkowi/wnukowi odsysano tłuszcz oraz wycinano wyrostek a już chwilę później w jakich firmach pracował czyjś brat lub jego żona i czy przypadkiem w tym czasie nie kupił samochodu/domu oraz czy dostał mandat.

Zakres danych zawartych w poszczególnych rejestrach już dziś rodzi poważne obawy o nadmierną inwigilację a co dopiero po połączeniu tych rejestrów w spójną całość - tak wiem dziś to nie ma tak działać ale co za problem zmienić zapis w każdej z poszczególnych ustaw powołujących kolejne rejestry by dawała możliwość automatycznego przełączenia się z jednego na drugi.

Zupełnie nie widzę powodu by taki łączący zbiór danych w ogóle istniał a oprócz tego chcę mieć pełny wgląd (wraz z prawem nakazania usunięcia danych) do wszystkich rejestrów prowadzonych przez jakąkolwiek instytucję państwową czy prywatną wraz z powiadamianiem mnie o każdej zmianie i o dalszym istnieniu mojego rekordu w dowolnym rejestrze co najmniej raz do roku.

BTW, 46 baniek

BTW, 46 baniek na to idzie - http://www.sygnity.pl/aram/rynki/administracja_publiczna/projekty/ctl/view/mid/3644/newsid/1835.aspx - choć nie, to nie całość projektu, to w sumie tylko kontrakt na komóreczki dla ankieterów. ;)))

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>