We Włoszech pretekstem blokowania stron w internecie ma być niedawny atak na Berlusconiego

Skracanie zakrętów na drodze do wprowadzenia większej kontroli nad treściami publikowanymi w internecie nie jest jedynie przypadłością Polski. We Włoszech właśnie zaproponowano szybkie prace legislacyjne, zmierzające do wprowadzenia takich obostrzeń (i w ten sposób Włochy dołączają do Niemiec, Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Australii czy Białorusi). We Włoszech pretekstem do wprowadzenia restrykcji (przyspieszone procedury dla organów ścigania, możliwość blokowania treści) jest niedawny atak na premiera Silvio Berlusconiego, a konkretnie fala "poparcia" dla Massimo Tartaglii, który zaatakował premiera. Rząd włoski ogłosił, że chce przygotować projekt "do czwartku"...

O zamiarach włoskiego ministra sprawiedliwości Roberto Maroniego można przeczytać w tekście Italy contemplates Web restrictions after Berlusconi attack (ale również w innych źródłach, por. poniżej). Początkowo chodziło o wprowadzenie przepisów, które ułatwią szybkie usuwanie nawołujących do nienawiści komentarzy z Sieci. Przyspieszenie ma polegać na bezpośredniej interakcji policji z sądami, bez konieczności angażowania w takie sprawy prokuratora, na nakładaniu grzywien za wykroczenia oraz na stosowaniu filtrów, które utrudnią dostęp do "niedozwolonych" (posługując się terminologią polskiego projektu) stron. Krytycy argumentują, że włoskie prawo już dziś przewiduje mechanizmy skutecznej walki z naruszeniami prawa karnego w internecie.

Pretekst w postaci reakcji na niezwykła liczbę komentarzy na Facebooku, wspierających chorego psychicznie mężczyznę, który zaatakował premiera (łamiąc mu zęby i nos), można chyba porównać do pretekstu, jakim w Polsce jest reakcja na "aferę hazardową". We Włoszech powstało wiele stron wyrażających aprobatę ataku na premiera i wsparcie dla opozycyjnych polityków. Zapowiedzi rządu uruchomiły dodatkową falę krytyki. Aby uspokoić opinie publiczną ogłoszono, że rząd przedstawi swoje plany w Parlamencie, a przepisy nie będą naruszały wolności słowa (dla porównania w Polsce: Rejestr i inwigilacja: nie w tym projekcie, to w następnym (ale jednak w tym)).

Obok fali agresji nowe regulacje oczywiście mają zwalczać pedofilię.

Mówi się teraz o tym, że we Włoszech ma powstać grupa robocza, w skład której wejdą główni dostawcy usług internetowych, która to grupa wspólnie ma wypracować najlepsze rozwiązania służące do zwalczania internetowej przestępczości.

Nie można zapominać, że Berlusconi jest również właścicielem "imperium medialnego" Mediaset, co w kontekście blokowania stron internetowych zyskuje nowy kontekst (por. BBC zagraża niezależnemu dziennikarstwu, czyli czas zastrzelić królewskiego kowala, by przejąć kuźnię oraz Konkurencja wymięka?).

Przeczytaj również:

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

"Nagle" wszystkie Państwa

"Nagle" wszystkie Państwa wpadają na ten sam pomysł (cenzura internetu) - przypadek to to chyba nie jest...

inni szatani ;-) tam byli

A jakie organizacje na szczeblu miedzynarodowym zabiegaja o filtrowanie pakietow tak by kontrolowac zawartosc ruchu p2p?

czyżby powrót do korzeni

Czytając doniesienia o planach, projektach bądź już regulacjach prawnych związanych z blokowaniem witryn i odcinaniem internautów od sieci mam niodparte wrażenie, że cofamy się do czasów komunizmu. Pod przykrywką stosowania zasad charakterystycznych w demokratycznym państwie prawa rządy państw z całego świata próbują ograniczyć podstawowe prawa obywatelskie tłumacząc się, że wszystkie działania zmierzają do ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego. Moim zdaniem tworzy sie nowa "demokracja", która w swoich zapędach ideologicznych prześcignęła starożytny pierwowzór.

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>