Nowela po uzgodnieniach: neutralność technologiczna bez otwartych standardów

Ciąg dalszy informacji z frontu nowelizacji zasad informatyzacji (por. Czy będzie rewolucja w informatyzacji? Przegląd zgłoszonych uwag do projektu noweli). Po analizie zgłoszonych w konsultacjach społecznych uwag projekt nowelizacji trafił do uzgodnień międzyresortowych. Konferencja uzgodnieniowa trwała kilka dni. W efekcie powstała kolejna wersja projektu nowelizacji ustawy o zmianie ustawy o informatyzacji działalności podmiotów realizujących zadania publiczne, ustawy – Kodeks postępowania administracyjnego oraz zmianie niektórych innych ustaw.

Projekt w wersji, która zostanie przedstawiona Komitetowi Rady Ministrów ds. Informatyzacji i Łączności, a która uwzględnia uzgodnienia międzyresortowe, opublikowana została w BIP MSWiA. Miałem wcześniej sygnały, że - być może - będzie opublikowany również stenogram z tej, kilkudniowej, komisji uzgodnieniowej, na której dokonało się redagowanie projektu. Nie wiem, czy te sygnały są nadal aktualne. Zobaczymy.

W każdym razie w czasie tej komisji "wyleciała" definicja "otwartych standardów" (czego się spodziewałem; por. Projekt noweli ustawy o informatyzacji: będzie się działo). Ustalono - po sygnalizowanych tu zmaganiach (por. link we wstępie niniejszej notatki) - kogo ma ustawa nie dotyczyć ("Przepisów ustawy nie stosuje się do przedsiębiorstw państwowych, spółek handlowych, służb specjalnych w rozumieniu art. 11 ustawy z dnia 24 maja 2002 r. o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Agencji Wywiadu (Dz. U. Nr 74, poz. 676, z późn. zm.3)), Kancelarii Sejmu, Kancelarii Senatu oraz Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, poza przypadkami gdy w związku z realizacją zadań przez te podmioty istnieje obowiązek przekazywania informacji do i od podmiotów niebędących organami administracji rządowej; w takim przypadku stosuje się art. 13 ust. 2 pkt 1 ustawy"; części przepisów (rozdziału o kontroli) nie stosuje się również do jednostek badawczorozwojowych, uczelni publicznych, Polskiej Akademii Nauk i tworzonych przez nią jednostek organizacyjnych, Rzecznika Praw Obywatelskich, Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego, sądów administracyjnych, Najwyższej Izby Kontroli, Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Krajowego Biura Wyborczego, Instytutu Pamięci Narodowej - Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, Narodowego Banku Polskiego, Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych oraz Komisji Nadzoru Finansowego).

Zdefiniowano na nowo "minimalne wymagania dla systemów teleinformatycznych", jako "zespół wymagań organizacyjnych i technicznych, których spełnienie przez system teleinformatyczny używany do realizacji zadań publicznych umożliwia wymianę danych z innymi systemami teleinformatycznymi używanymi do realizacji zadań publicznych oraz zapewnia dostęp do zasobów informacji udostępnianych za pomocą tych systemów także osobom niepełnosprawnym". Z ciekawszych definicji jest również propozycja zdefiniowania "interoperacyjności", jako "możliwość współdziałania różnych odrębnych podmiotów oraz używanych przez nie systemów teleinformatycznych i rejestrów publicznych na rzecz osiągnięcia uzgodnionych i korzystnych dla wszystkich stron celów, przy jednoczesnym dzieleniu się informacjami i wiedzą, poprzez wspieranie przez nie procesy biznesowe, za pomocą wymiany danych za pośrednictwem odpowiednich systemów teleinformatycznych".

Jest też propozycja definicji "neutralności technologicznej" - "zasada równego traktowania przez władze publiczne technologii teleinformatycznej i stworzenia warunków do ich uczciwej konkurencji, w tym zapobiegania możliwości eliminacji technologii konkurencyjnych przy rozbudowie i modyfikacji eksploatowanych systemów teleinformatycznych lub przy tworzeniu konkurencyjnych produktów i rozwiązań".

Łukasz Jachowicz (7thGuard.net, Central European Consulting sp. z. o.o; serdecznie pozdrawiam) napisał w tekście Żegnaj, otwartości:

(...) Nie jest to jednak neutralność gwarantująca wszystkim równy dostęp do danych oferowanych przez administrację - lecz zasada równego traktowania przez władze publiczne technologii teleinformatycznej i stworzenia warunków do ich uczciwej konkurencji, w tym zapobiegania możliwości eliminacji technologii konkurencyjnych przy rozbudowie i modyfikacji eksploatowanych systemów teleinformatycznych lub przy tworzeniu konkurencyjnych produktów i rozwiązań. W skrócie można to odczytać prosto - zakaz wprowadzenia wymogu stosowania otwartych standardów przed administrację publiczną. Jeśli nowelizacja w obecnym kształcie zostanie przegłosowana przez parlament, pod płaszczykiem promowania konkurencyjności zdelegalizuje działania wszystkich jednostek administracji publicznej jawnie wspierających otwartość standardów - niezależnie od tego, jaki producent by je wdrażał.

Propozycja noweli wraz z uzasadnieniem ma 47 stron (uzasadnienie zaczyna się od strony 25). Życzę zainteresowanym przyjemnej lektury. Ja zacytuję jedynie fragment uzasadnienia:

Zakres owych zmian można podzielić na trzy generalne grupy. Do pierwszej zaliczyć należy uporządkowanie przepisów, których obecne rozumienie wydaje się być inne niż było to w zamiarze pierwotnego ustawodawcy. Wielokrotnie zdarzyło się bowiem, że brzmienie przepisów nie oddaje woli twórców ustawy, którą odnaleźć można jedynie w stenogramach prac nad ustawa z lat 2003-2005 oraz w opiniach przedstawicieli doktryny prawa i informatyki, którzy pracowali wówczas nad aktem. Rozbieżności pomiędzy zamiarami ustawodawcy, a rzeczywistym brzmieniem przepisów, były szczególnie widoczne w przypadku określenia celów ustawy (art. 1 pkt. 2-4), gdzie użyto sformułowań, które w okresie tworzenia ustawy rozumiane były inaczej niż w obecnej chwili (tzw. proces wielokrotnego ugruntowania pojęcia prawnego). Podobne zdarzenia dotyczyły definicji z art. 3 ustawy (np. informatyczny nośnik danych, system teleinformatyczny) oraz przepisów kodeksu postępowania administracyjnego dotyczących zasad wnoszenia podań.

Do drugiej grupy zaliczyć należy zmiany usuwające z ustawy rozwiązania, które nie sprawdziły się w praktyce. Choć pierwotnie uznawano je za poprawne, to w późniejszym okresie poddane zostały one gruntownej krytyce w doktrynie prawa. Nie znalazły również poparcia w opinii podmiotów, którym teoretycznie miały służyć. Taka krytyczna ocena doprowadziła do tego, że w obecnym projekcie likwiduje się Krajową Ewidencję Systemów Teleinformatycznych i Rejestrów Publicznych oraz gruntownie nowelizuje przepisy dotyczące sposobu powoływania kontrolerów, o których mowa w rozdziale IV.

Trzecia – najszersza – grupa zmian ma na celu wprowadzenie rozwiązań nowych, które staną się impulsem dla dalszego unowocześniania działań podmiotów realizujących zadania publiczne. Zdając sobie sprawę, że informatyzacja nie powinna polegać głównie na zmianach wewnątrz tych podmiotów, lecz na udostępnianiu obywatelom i przedsiębiorcom usług realizujących zadania publiczne, projektodawcy szczególny nacisk położyli na ustanowieniu prawidłowych podstaw prawnych dla usług publicznych (ePUAP, centralne repozytorium wzorów pism w formie dokumentów elektronicznych, realizacja zadań wynikających ze Strategii rozwoju społeczeństwa informacyjnego w Polsce), tworzeniu warunków dla współpracy pomiędzy systemami, których obywatele i przedsiębiorcy używają (zagadnienia interoperacyjności), ułatwianiu komunikacji z systemami (identyfikacja i uwierzytelnianie w systemach) i w końcu na usuwaniu barier prawnych i proceduralnych w dostępie do usług oferowanych przez podmioty publiczne (zmiany w procedurze administracyjnej, instrukcjach kancelaryjnych a także podkreślenie praw osób niepełnosprawnych).

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

I gdzież to byli lobbyści otwartych standardów jak je usuwano?

Jeśli rzeczywiście Pan Łukasz Jachowicz jest autorem wskazywanej przez VaGlę notki, to pozostaje zapytać, gdzie osoba zatrudniona w Central European Consulting sp. z. o.o (czyli jak najbardziej legalnej organizacji lobbingowej) była, gdy prowadzono konferencję uzgodnieniową. Bo napewno nie była na sali. A więc znów "płaczemy" w sieci, a nie walczymy tam, gdzie walka ta jest potrzebna.

Mała więc podpowiedź dla tych co o "otwartość" potrafią walczyć tylko na formach mimo, że mogą to robić legalnie na sali konferencji uzgodnieniowej. Proszę nie szukać następnych dyskusji w Ministerstwie Infrastruktury (jak pisze Pan Jachowicz). Proszę poszukać w MSWiA to tam toczyła się konferencja uzgodnieniowa.

Bruto

Hmmmm

Gdy patrze na dyskusje o ustawie o informatyzacji stwierdzam z coraz wiekszym smutkiem, ze o otwartych standardach w administracji w sposob zgodny z tym co wypracowala Komisja Europejska w Programie IDA mowilo ... Sp Ministerstwo Nauki i Informatyzacji.

Śp.

I warto dodać, że o "otwartych standardach" mówiła tak ŚP IDA, bo IDABC już tak nie mówi

Bruto

Noooo jak tak dalej bedziemy

Noooo jak tak dalej bedziemy interpretowac to wyjdzie ze mowil tak pewien BYLY dyrektor BYLEGO departamentu w BYLYM ministerstwie ale jest juz BYLY bo IDA przesztalcila sie w IDABC i tez jest BYLA.

A powaznie to z portalu nie widze zeby IDABC tak bardzo mowila cos innego niz IDA II

czy nas na to stac?

ksiewi's picture

Łukasz Jachowicz stawia tezę, że proponowana definicja neutralności technologicznej to zakaz wymagania zgodności z otwartymi standardami.

Jeżeli tak, to po wprowadzeniu takiej definicji moim zdaniem jedynym zgodnym z Konstytucją RP (zasada równości) sposobem informatyzacji będzie zamawianie technologii u wszystkich podmiotów na rynku jednocześnie.

Pisałem kiedyś:

Nasuwa się pytanie, czy państwo nie powinno dążyć do dalszej minimalizacji kosztów dostosowawczych ponoszonych przez dostawców i użytkowników poprzez zaniechanie wprowadzenia obowiązku zgodności z jakimikolwiek standardami. Otóż usługi eGovernment byłyby dostępne w oparciu o rozwiązania zgodne zarówno z otwartymi, jak i zamkniętymi standardami. Z punktu widzenia zasady równości należy jeszcze raz podkreślić, że każdorazowy wybór rozwiązania opartego o konkretny zamknięty standard oznacza niezgodne z zasadą równości preferowanie „właściciela” tego standardu. Zatem, państwo musiałoby wdrożyć niezwykle rozbudowany eGovernment wspierający wszystkie istniejące na rynku standardy, zamknięte i otwarte. Tylko wtedy żaden z „właścicieli” zamkniętych standardów nie byłby preferowany w porównaniu do innych. Jak widać, w taki sposób państwo nakładałoby na siebie obowiązek kontraktowania z każdym przedsiębiorcą na rynku. Oznacza to, że brak obowiązku zgodności z jakimikolwiek standardami byłby zgodny z zasadą równości jedynie pod warunkiem poniesienia nieproporcjonalnych kosztów dostosowania eGovernment do każdego rozwiązania teleinformatycznego.

Tymczasem, rozumienie neutralności technologicznej jako obowiązku stosowania otwartych standardów pozwoliłoby państwu uniknąć tych kosztów, a jednocześnie nie ryzykować naruszenia Konstytucji RP (zasady równości).

Co oznacza "jawność"

U Honeya
http://7thguard.net/comments.php?sect=show_full&news_id=5820&comm_id=3&subcomm_id=2
ktoś zauważył słowo "jawność"

W Słowniku Języka Polskiego PWN
http://sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2467575
"Jawny
1. «dokonywany lub odbywający się w sposób dla wszystkich widoczny, wiadomy»"
Czyli obowiązek udostępniania kodów źródłowych każdego oprogramowania używanego w "systemach teleinformatycznych używanych do realizacji zadań publicznych"

Co ono oznacza w nowelizacji?

jawność standardów i specyfikacji

Podobno na Komitecie Rady Ministrów też pojawiła się wątpliwość co do tego, co obejmuje "jawność" i uzupełniono przepis o sformułowanie "jawność standardów i specyfikacji". Poczekajmy aż na stronie MSWiA pojawi się tekst po Komitecie. Podobno również Komisja Wspólna Rządu i Samorządu wprowadziła jakieś "redakcyjne" zmiany

Bruto

"jawność specyfikacji"

Jawność specyfikacji?
I ponownie SJP:
http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=specyfikacja
"specyfikacja
1. «dokument wystawiony przez dostawcę towarów, dołączony do przesyłki, określający jej zawartość»
2. «wykaz zakupionych towarów»
3. «wyszczególnienie kosztów produkcji i kosztów handlowych związanych z obrotem przedsiębiorstwa»
4. daw. «wyszczególnienie jakichś elementów całości»"

Jeżeli chodzi o dawne określenie to będzie to "jawność jakichś elementów"
Czy godzi się w Ustawie powoływać na "jakieś" elementy?

i jeszcze jedna sprawa

Chyba nikt nie zwrócił uwagi na jeszcze jeden problem. Jako pracownik np. urzędu administracji, dla którego bezpieczeństwo teleinformatyczne urzędu powinno być sprawą priorytetową, będę musiał w SIWZie na zakup np. pakietu biurowego dać 50 na 100 punktów za dostarczenie przez wykonawcę kodów źródłowych oferowanej aplikacji w cenie produktu.

Wymóg konkurencyjności nie zostanie naruszony ponieważ każdy oferent będzie o tym poinformowany i będzie mógł dostarczyć kody źródłowe. Nie przeszkodzą mi w tym żadne manipulacje przy Ustawie.

Ale... usunięcie wymogu stosowania otwartych standardów spowoduje, że oferowane produkty będą coraz dalsze od jakichkolwiek standardów, będą tańsze bo pisane z głowy i nie stosujące się do czegokolwiek poza własną wyobraźnią autora.

Czy o to chodzi?

Uwagi do projektu noweliazacji

Jednak zapraszam na stronę
http://7thguard.net/comments.php?sect=show_hdr&news_id=5820
toczy się tam dyskusja, jest krótkie sprawozdanie i odnośnik do zestawienia uwag zgłoszonych do projektu.

Przejrzałem uwagi dość pobieżnie i mój komentarz może być mało formalny, ale wygląda to mniej więcej tak:

Wyrwano z kontekstu:

- proponowane "promowanie", drąc szaty, bez zaglądania do SJP (PIIT uwaga 8), O laboga skąd pieniądze ("Promowanie ma dwuznaczny charakter (jakiś budżet na promocje?)"),
http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=promowanie

- "otwarte standardy", drąc szaty (PIIT uwaga 42), O laboga nie będzie USB 2.0 i MPEG4 bo to nie otwarte standardy ("administracja dokonuje ograniczenia technologicznego odrzucając bardzo popularne i szeroko stosowane standardy")

Następnie wyleciał cały obecnie obowiązujący zapis "gwarantujących otwartość standardów informatycznych" jak i proponowany "promujących otwartość standardów informatycznych"

Samokrytyka

Przepraszam za powyższy post "Uwagi do projektu nowelizacji". Oczywiście wszystko zostało już przedstawione w: "Czy będzie rewolucja w informatyzacji? Przegląd zgłoszonych uwag do projektu noweli" http://prawo.vagla.pl/node/8293 i to ponad miesiąc wcześniej, łącznie z odnośnikiem do zgłoszonych uwag.

Jak widać wielokrotne "odkrywanie Ameryki" jest przypadłością, która nie wyginęła, a wręcz przeciwnie, ma się dobrze.

Jeszcze raz przepraszam Vaglę i czytelników serwisu.

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>