O internetowej sprzedaży alkoholu

"Ustawodawca nie stworzył warunków prawnych do sprzedaży alkoholu za pośrednictwem internetu. Oznacza to, że prowadzenie alkoholu w takiej formie nie jest dopuszczalne"

- Krzysztof Brzózka dyrektor Polskiej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych (PARPA) w artykule Sprzedaż alkoholu w internecie jest nielegalna, opublikowanym w serwisie Gazety Prawnej. Jest też materiał na stronie PARPA (wraz z klipem video z tvn24!).

W internecie opublikowano też stanowisko PARPA kierowane do Wójta/Burmistrza/Prezydenta Gminy/Miasta (PDF). Chociaż nie ma w tym piśmie daty, ale związek z problemem podniesionym w ostatnich doniesieniach medialnych (w tym w artykule GP) jest oczywisty. Na marginesie trzeba powiedzieć, że sprawa ze sprzedażą alkoholu "przez internet" pojawiła się w sferze publicznej dyskusji nieco wcześniej. W podlinkowanym piśmie czytamy m.in:

W związku z ukazaniem się serii informacji poświęconych sprzedaży napojów alkoholowych przez internet, przypominamy, iż zgodnie ze stanowiskiem Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych prowadzenie sprzedaży alkoholu zarówno za pośrednictwem stron internetowych, jak i z dostawą na telefon wykracza poza warunki sprzedaży dopuszczalne przez ustawę o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Wspomniana ustawa upoważnia organ zezwalający oraz działające na podstawie jego upoważnienia straże gminne (miejskie) oraz członków gminnych komisji rozwiązywania problemów alkoholowych do kontroli przestrzegania zasad i warunków korzystania z przedmiotowych zezwoleń. Oznacza to, iż jednym z elementów zakresu prowadzonej kontroli powinno być dokonanie sprawdzenia czy kontrolowany przedsiębiorca nie prowadzi równolegle sprzedaży za pośrednictwem internetu lub z dostawą na telefon, co z kolei powinno stanowić podstawę do wszczęcia postępowania w związku z naruszeniem zakresu udzielonego zezwolenia.

Opcje przeglądania komentarzy

Wybierz sposób przeglądania komentarzy oraz kliknij "Zachowaj ustawienia", by aktywować zmiany.

Nie można też sprzedawać

Nie można też sprzedawać na kredyt. Przestępstwo popełnia więc każdy hipermarket i znacząca część sklepów, które przyjmują zapłatę kartami kredytowymi.

W dzisiejszej Rzepie jest

W dzisiejszej Rzepie jest rozmowa z Xawerym Konarskim, który odpowiada na różne pytania. Na końcu pojawia się prośba o przedstawienie najbardziej bzdurnego przepisu, na co pojawia się następująca wypowiedź (nawiązująca do tematu notatki):

Jeden z najbardziej zabawnych przykładów niedostosowania prawa do potrzeb gospodarki elektronicznej stanowią przepisy ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Uchwalone jeszcze w 1981 r. i obowiązujące do dziś prawo zakazuje m.in. „sprzedaży napojów alkoholowych na kredyt”. Wprowadzenie tego przepisu miało na celu uniknięcie zadłużania się osób nadużywających alkoholu w punktach sprzedaży tych napojów.

W realiach gospodarki elektronicznej oznacza to jednak, że w sklepach internetowych zakazane jest płacenie za alkohol kartą kredytową. W ustawie tej wprowadzono również zakaz sprzedaży go „osobom, których zachowanie wskazuje, że znajdują się w stanie nietrzeźwości”. Zawsze się zastanawiam, w jaki sposób właściciel sklepu internetowego miałby ustalić, czy internauta konsument przypadkiem nie jest w tym stanie.

brak podstawy prawnej zakazującej ....

Według mnie to bzdura ponieważ nie ma nigdzie podstawy prawnej zakazującej sprzedawać alkohol przez internet, a jak do tej pory czyjekolwiek wypowiedzi nie stanowią prawa. To tak jakby lekarze nie chcieli robić inwitro, bo kościół jest przeciw, ale to nie jest prawo. Nie zauważyłem żeby coś na co nie ma zakazu było zabronione.

Dzwoniłem po urzędach w Polsce i ubawiłem się brakiem kompetencji np. w jednej gminie / bo mi powiedziała pani z urzędu miasta że nie wolno/ - to jest pdst. prawna, w drugim pan stwierdził bo nie i koniec.

W trzecim pani podała nowelizację ustawy o wychowaniu w trzeźwości nowelizacja w 2007 roku i co, i nic tam nie ma o zakazie sprzedaży za to napisano że można sprzedawać w sklepach branżowych, a w internecie może być też taki sklep.

Poza tym w internecie sprzedaje się drogi alkohol i jakoś sobie nie wyobrażam małolata który kupuje cognac lub whisky tu dzież wino za kilka set zł, bo trzeba doliczyć też przesyłkę więc koszty wzrastają.

Prędzej taki małolat pójdzie i poprosi starszego kolegę lub menela żeby mu kupił.

Więc tak mi się jakoś wydaje że ktoś tu niszczy zasady zdrowej konkurencji

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>