Które polskie przepisy społeczeństwa informacyjnego naruszają prawa człowieka?
Gdyby ktoś chciał pomóc i akurat miał chwilę wolnego czasu na analizę stanu prawa polskiego związanego z szeroko pojętym społeczeństwem informacyjnym, to zachęcam do współpracy: Próbuje wytypować przepisy (ewentualnie ich grupy), które naruszają (lub mogą naruszać) prawa człowieka. Jeśli macie Państwo swoje typy - proszę o pozostawienie komentarza w tej sprawie.
Moim zdaniem przykładowym przepisem, który kwalifikuje się do oceny zgodności z podstawowymi prawami człowieka jest art. 269b kodeksu karnego ("Kto wytwarza, pozyskuje, zbywa lub udostępnia innym osobom urządzenia lub programy komputerowe przystosowane do popełnienia przestępstwa określonego w art. 165 § 1 pkt 4, art. 267 § 2, art. 268a § 1 albo § 2 w związku z § 1, art. 269 § 2 albo art. 269a, a także hasła komputerowe, kody dostępu lub inne dane umożliwiające dostęp do informacji przechowywanych w systemie komputerowym lub sieci teleinformatycznej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3"). Można go ocenić zgodnie z wzorcem art . 7 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności (por. link poniżej). Przepis kodeksu karnego jest tak skonstruowany, że na jego podstawie czynem zagrożonym karą jest np. udostępnienie innym dowolnego systemu operacyjnego, sprzedaż lub udostępnienie innym np. urządzenia (komputera) z systemem operacyjnym (w tym w szkole, w urzędzie, bibliotece), który zwykle wystarczy do popełnienia wymienionych przestępstw (potocznie nazywanych m.in. hackingiem, podsłuchem, etc.). Wedle tego przepisu można postawić komuś zarzut związany z przekazaniem hasła komputerowego (dowolnego, w tym takiego, które administrator założył nowemu użytkownikowi). Można oczywiście zadać pytanie o to, czy dane działanie (wytwarzanie, udostępnienie) ma znikomą szkodliwość społeczną, ale chodzi o zasadę.
Inne przykładowe przepisy, o które mogłoby mi chodzić to art. 1181 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych (karanie bez podstawy prawnej), art. 20c ust. 2 pkt. 2 ustawy o policji czy art. 165 ust. 1 ustawy Prawo telekomunikacyjne (prawo do prywatności). Gdyby ktoś się zdecydował na zaproponowanie przepisu lub grupy przepisów - prosiłbym również o to, by od razu wskazał, jakie prawo człowieka narusza wskazany przepis jego zdaniem. Można też wskazać sfery, w których brakuje rozwiązania, jak np. brak skutecznego środka odwoławczego w przypadku udostępnienia informacji w BIP w sposób sprzeczny z zasadami web accessibility.
Doniesienia dotyczące praw człowieka gromadzę w oddzielnym dziele serwisu
Można sięgnąć do takich dokumentów jak:
- Traktat ONZ: prawa niepełnosprawnych w tym dostępność do informacji
- Konwencja o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności
- Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych
- Międzynarodowy Pakt Praw Gospodarczych, Społecznych i Kulturalnych
Ciekawe, czy się pojawi jakiś komentarz?
O autorze serwisu VaGla.pl Prawo i Internet
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady Informatyzacji działającej przy Ministrze Administracji i Cyfryzacji. Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, Członek Rady Programowej Fundacji Panoptykon oraz członek zespołu doradców Fundacji ePaństwo, wspierających rozwój serwisu Sejmometr.pl. Uczestniczy w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego oraz Forum „Aktywny Obywatel”, działającego przy Instytucie Spraw Publicznych. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Stowarzyszenia Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji, był również Członkiem Rady Informatyzacji I kadencji działającej przy MSWiA oraz Doradcą Społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W ramach prowadzonej działalności gospodarczej występuje w charakterze doradcy, trenera i wykładowcy. Autor publikacji dotyczących prawnych aspektów społeczeństwa "informacyjnego".





prawa człowieka
Prof. Safjan wypowiadając się ostatnio na temat przepisów dotyczących obowiązku składania oświadczeń majątkowych zwrócił uwagę, że istotna jest nie tyle literalna treść przepisu, co całokształt normy z niego wynikającej. W każdym razie ja tak zrozumiałem tę wypowiedź.
Na ten całokształt składa się też rozumienie przepisu przez praktykę, a zwłaszcza orzecznictwo. I tak, przepis ograniczający prawo dostępu do informacji publicznej jest w Polsce rozumiany tak, że wystarczy samo "przebąknięcie" o tym, że dotyczy on tajemnicy przedsiębiorcy, aby sprawa została przekazana do sądu powszechnego, gdzie spokojnie czeka na rozstrzygnięcie do czasu, gdy przedmiotowa informacja jest w zasadzie bezużyteczna.
Czy brak przepisów (praktyki ich stosowania) umożliwiających szybki i sprawny dostęp do informacji publicznej narusza prawa człowieka?
Dodaj nowy komentarz