Kierunki zmian polskiego prawa autorskiego w związku z rozwojem internetu

Zapraszam do lektury pracy magisterskiej autorstwa Joanny Janas, zatytułowanej; "Kierunki zmian polskiego prawa autorskiego w związku z rozwojem internetu". Praca napisana na Uniwersytecie im Adama Mickiewicza w Poznaniu, Wydział Neofilologii Instytut Językoznawstwa i Informacji Naukowej, pod kierunkiem naukowym Prof. dr hab. Aurelii Nowickiej; Poznań 2002.

Kierunki zmian polskiego prawa autorskiego w związku z rozwojem internetu
Joanna Janas

Niniejszy dokument zawiera jedynie wybór z pracy. Cała praca znajduje się w pliku mgr_j_janas.pdf (ok. 1.6 Mb).

Uwagi dotyczące cytowania:
Joanna Janas, "Kierunki zmian polskiego prawa autorskiego w związku z rozwojem internetu" Poznań 2002 http://www.vagla.pl

SPIS TREŚCI

WSTĘP

I. USTAWODAWSTWO MIĘDZYNARODOWE
1. Konwencja berneńska
2. TRIPS
3. Traktat o prawie autorskim (WIPO Copyright Treaty)
4. Dyrektywa Unii Europejskiej
5. Kierunki dostosowywania polskiego prawa do standardów międzynarodowych

II. PRZEDMIOT PRAW AUTORSKICH I POKREWNYCH
1. Utwór jako podstawowe pojęcie prawa autorskiego
2. Digitalizacja
3. Multimedia
4. Strona WWW jako utwór

III. PODMIOT PRAWA AUTORSKIEGO
1. Zasada twórczości i ustawowe wyjątki od tej zasady
2. Autorskie prawa osobiste

IV. AUTORSKIE PRAWA MAJĄTKOWE
1. Pojęcie autorskich praw majątkowych
2. Eksploatacja utworów w Internecie
3. Przejście praw majątkowych
4. Naruszenia autorskich praw majątkowych w Internecie
5. Ochrona autorskich praw majątkowych

V. DOZWOLONY UŻYTEK UTWORÓW
1. Uwagi wstępne
2. Dozwolony użytek prywatny
3. Dozwolony użytek publiczny
4. Utwory MP3 i ich eksploatacja w Internecie

ZAKOŃCZENIE

LITERATURA

WSTĘP

Internet stanowi jedną z podstawowych nowości technicznych końca XX wieku, uchodzącą za symbol naszych czasów. Jest to międzynarodowa sieć komputerowa, łącząca w sobie cechy typowe dla komunikacji masowej i indywidualnej, a także inne, specyficzne tylko dla siebie. W przeciwieństwie do tradycyjnych środków komunikacji międzyludzkiej, Internet umożliwia wymianę różnego rodzaju materiałów oraz komunikację nieograniczoną czasowo ani terytorialnie. Dzięki sieciom komputerowym straciły na znaczeniu bariery w przepływie informacji, stanowiące rezultat rozmaitych ograniczeń tradycyjnych jej nośników oraz kanałów przekazu. Do Internetu można wprowadzić nieograniczoną liczbę różnych materiałów (w tym również utworów w rozumieniu prawa autorskiego) zapisanych w postaci cyfrowej, równocześnie dostępnych na żądanie dla wielu użytkowników. Internet jest obecnie najbardziej popularnym medium umożliwiającym komunikację prawie z każdego zakątka świata, a jednocześnie udostępniającym ogromne zasoby informacji na każdy temat. Liczba jego użytkowników wzrasta w oszałamiającym tempie, obecnie szacuje się ją na kilkaset milionów osób.

Opublikowanie utworu w sieci umożliwia dotarcie do praktycznie nieograniczonej liczby użytkowników. Dzięki możliwościom technicznym przekształcenie tradycyjnych utworów do cyfrowej postaci jest łatwe i nie pociąga za sobą dużych kosztów, a kopie nie różnią się między sobą pod względem jakości. Postęp techniczny sprawia, że proces twórczy jest coraz bardziej skomplikowany, a zarazem zabiera o wiele mniej czasu. Powstają nowe kategorie utworów, takie jak multimedia czy strony WWW. Możliwość komunikacji za pomocą sieci komputerowych zrewolucjonizowała większość dziedzin życia. Swobodna wymiana informacji pozwala na rozwój handlu, nauki, wymianę kulturową; handel elektroniczny przeżywa rozkwit. Z drugiej strony jednak rozwój Internetu pociąga za sobą powstawanie nowych możliwości dla nadużyć przestępczych. Te i inne zagadnienia, które jeszcze niedawno pozostawały wyłącznie w sferze wyobraźni, wymagają obecnie szczegółowej regulacji prawnej. Konieczne jest stworzenie przepisów, które zapobiegną chaosowi i bezprawiu w światowej sieci. Jest to zadanie wyjątkowo trudne, a zarazem bardzo ważne, zważywszy na to, że dziesiątki milionów ludzi na całym świecie ma w każdej chwili dostęp do wszystkich informacji i usług, jakie oferuje Internet, który sam w sobie nie jest niczyją własnością.

Z chwilą wprowadzenia do sieci utwór staje się wirtualnie obecny, bez żadnych terytorialnych ograniczeń, we wszystkich miejscach, w których istnieje dostęp do sieci, a jego eksploatacja ma charakter ponadkrajowy. Niemożliwe jest powiązanie utworu z jednym obszarem prawnym. W rezultacie dochodzi do kolizji kilku systemów prawnych. Pojawia się pytanie: którego kraju przepisy powinny być zastosowane dla oceny stanu faktycznego, jakim jest nadanie utworu w międzynarodowej sieci komputerowej? Czy prawo kraju, z którego dokonywany jest przekaz, czy prawo kraju, w którym następuje jego odbiór?

Rozstrzyganiem, którego państwa przepisy powinny znajdować zastosowanie w sytuacjach o charakterze ponadkrajowym, zajmuje się prawo prywatne międzynarodowe. Dotyczy to także naruszeń prawa, w tym autorskiego. W doktrynie światowej (konwencje międzynarodowe i traktaty) dominuje pogląd, że powstanie, treść i zgaśnięcie praw autorskich oceniać należy według prawa państwa, w którym dochodzi się ochrony (zasada terytorialności - lex loci protectionis). Stąd prawem właściwym jest prawo tego kraju, w którym dobra niematerialne są wykorzystywane lub naruszane. Przy korzystaniu z międzynarodowych sieci komputerowych oznacza to stosowanie prawa autorskiego każdego kraju, w którym dochodzi do eksploatacji utworu przez użytkownika.

Stosowanie zasady terytorialności w praktyce napotyka na kilka poważnych przeszkód, gdy chodzi o rozpowszechnianie utworów w sieciach komputerowych. Sąd danego kraju zobowiązany jest uwzględnić ustawodawstwo nie jednego, lecz wielu krajów przy ocenie konkretnej sytuacji prawnej. Może to przysparzać znacznych trudności, gdy ustawy różnią się zasadniczo. Podstawowym problemem wyboru prawa właściwego dla naruszenia dokonanego w środowisku cyberprzestrzeni jest określenie miejsca, w którym zostało ono dokonane. W przeciwieństwie do tradycyjnych środków komunikacji, naruszenie praw autorskich w Internecie wywołuje skutki na całym świecie, dlatego proponuje się zastosowanie jako właściwych praw tych państw, których rynek został najmocniej dotknięty niedozwoloną działalnością.

Niewątpliwą wadą zasady terytorialności jest to, że godzi ona w bezpieczeństwo obrotu prawnego. Twórcy oraz posiadacze praw do utworu wprowadzonego do ogólnoświatowej sieci postawieni są w stan niepewności co do kształtu ich uprawnień i wyjątków od nich. Utwór stworzony w warunkach prawnych określonego systemu prawnego przyjmuje różną postać zależną od regulacji przyjętych w ustawodawstwach krajowych. Część instytucji prawa autorskiego (np. autorskie prawa osobiste) występuje tylko w niektórych systemach prawnych, a część z nich ma różny zakres.

Konkurencyjna do zasady terytorialności jest koncepcja poddania oceny praw autorskich prawu pochodzenia dzieła, czyli lex loci originis. Zgodnie z nią, bez względu na miejsce eksploatacji utworu, zawsze stosuje się prawo jego pochodzenia. Będąc swoistym przeciwieństwem zasady terytorialności, reguluje ona jednoznacznie status prawny autora. Powstanie, kształt i wygaśnięcie praw autorskich do danego utworu są regulowane przez jeden system prawny i nie zmieniają się bez względu na to, gdzie następuje eksploatacja utworu. Jednak w odniesieniu do utworów rozpowszechnionych w Internecie sytuacja prawna autora nie jest już tak jasna. Ustalenie, w jakim państwie powstał utwór, jest często utrudnione, a czasem nawet niemożliwe, na przykład wówczas, gdy jest on współtworzony przez kilka osób z różnych stron świata. Użytkownik sieci zazwyczaj nie jest w stanie stwierdzić, skąd pochodzi utwór oglądany na ekranie monitora. Chcąc przestrzegać praw jego autora, musiałby znać wszystkie istniejące systemy ochrony praw autorskich na świecie. Ponadto uznanie koncepcji lex loci originis pociągałoby za sobą niebezpieczeństwo umieszczania materiałów naruszających prawa autorskie na serwerach ulokowanych w krajach, które tych praw nie respektują. Piraci pozostaliby bezkarni, a rozpowszechniane przez nich dzieła byłyby dostępne oczywiście nie tylko w tych krajach, ale i na całym świecie.

Istnieje jeszcze trzecia koncepcja, również trudna do zaakceptowania. Wywodzi się ona z postanowień dyrektywy Unii Europejskiej z 1993 r. w sprawie koordynacji określonych przepisów prawa autorskiego oraz praw pokrewnych w odniesieniu do przekazu satelitarnego i rozpowszechniania kablowego. W dyrektywie tej przyjęto, że dla ochrony danego utworu stosować należy prawo kraju, w którym miała początek jego eksploatacja. Zatem w odniesieniu do utworów rozpowszechnionych w sieciach komputerowych, autor, którego prawa naruszono, byłby chroniony przepisami tego kraju, w którym utwór został wprowadzony do sieci. Takie rozwiązanie wprawdzie eliminuje problemy związane z ustaleniem i stosowaniem wielości ustawodawstw dla jednej sprawy, niemniej równocześnie staje się źródłem innych problemów. Podobnie jak w poprzednim przypadku, pojawia się ryzyko, że piraci wprowadzaliby utwory do sieci w krajach, w których obowiązuje najniższy poziom ochrony. Po drugie - powstawałyby trudności, gdyby wprowadzanie utworu do Internetu nie było dokonywane w jednym kraju (np. w przypadku dzieł zbiorowych, gdy ich twórcy pochodzący z różnych krajów bezpośrednio wprowadzają materiały do sieci).

Dlatego też, pomimo wyraźnych mankamentów, tylko zasada terytorialności może sprostać nowej sytuacji, jaką jest rozpowszechnianie utworów w światowej sieci komputerowej. Prowadzi ona co prawda do tego, że w różnych miejscach ten sam utwór posiada inny status prawny, lecz w praktyce pozwala uniknąć wielu nieporozumień i konfliktów. Z tego powodu obowiązuje ona w większości regulacji dotyczących ochrony praw autorskich i pokrewnych, zarówno krajowych, jak i międzynarodowych.

Polska ustawa prawnoautorska wymienia cztery podstawy ochrony praw autorskich (art. 5). Przepisy ustawy stosuje się do utworów: 1) których twórca lub współtwórca jest obywatelem polskim, lub
2) które zostały opublikowane po raz pierwszy na terytorium RP lub równocześnie na tym terytorium i za granicą, lub
3) które zostały opublikowane po raz pierwszy w języku polskim, lub
4) których ochrona wynika z umów międzynarodowych.

Takie ukształtowanie prawa autorskiego jest powszechnie przyjęte również w innych ustawodawstwach i powoduje dyskryminację dzieł obcych. Obecnie jednak dużo większe znaczenie od prawa krajowego mają konwencje i porozumienia międzynarodowe, które wprowadzają uniwersalną ochronę praw autorskich niemalże na całym świecie. Dla uzyskania ochrony niezbędny jest określony związek autora lub samego dzieła z państwem należącym do konwencji. Wszystkie obecnie obowiązujące konwencje w swoich kolizyjno-prawnych postanowieniach powtarzają zasadę terytorialności.

Dostosowanie regulacji autorskoprawnych do ery Internetu i tzw. "społeczeństwa informacyjnego" wymaga ustalenia, które formy działalności w międzynarodowej sieci komputerowej należy uznać za relewantne z punktu widzenia prawa autorskiego. Konieczne jest stworzenie prawa na tyle elastycznego, aby mogło być aktualne pomimo gwałtownego postępu technicznego. Ze względu na światowy zasięg Internetu, wymaga to koordynacji działań legislacyjnych wszystkich państw. Obecnie tempo przemian technologicznych jest tak duże, że nie nadąża za nim powolna z natury procedura tworzenia prawa. Dotychczasowe regulacje autorskoprawne nie gwarantują należytej ochrony interesów twórców. Prawa autorskie stają się przeszkodą w produkcji i eksploatacji dzieł wymagających współpracy większych zespołów ludzkich. Krytykuje się też zbyt małe prawa producenta, którego wkład w powstanie utworu jest często bardzo duży, a mimo to jego prawa chronione są w niewielkim stopniu. Wprowadzenie efektywnego systemu ochrony praw autorskich wyzwoliłoby większą kreatywność twórców i zmniejszyło ich obawy przed wykorzystywaniem Internetu.

W aktualnym stanie prawnym, biorąc pod uwagę obowiązujące brzmienie ustawy prawnoautorskiej, brak wyraźnej regulacji problematyki Internetu w polskim systemie prawa autorskiego i praw pokrewnych. Nowe zagadnienia związane z rozpowszechnianiem utworów przez Internet muszą być zatem rozpatrywane w oparciu o interpretację odpowiednich przepisów ustawy. Niniejsza praca ma na celu omówienie ustawy prawnoautorskiej przez pryzmat korzystania z utworów w Internecie oraz przedstawienie propozycji zmian prawa autorskiego w kolejnej nowelizacji.

ZAKOŃCZENIE

Wraz z rozwojem technologii komputerowych i światową ekspansją Internetu, w którym nie występuje terytorialność oparta na granicach państwowych, wzrasta potrzeba ujednolicenia ochrony prawnoautorskiej w skali międzynarodowej. Coraz częściej postuluje się przyznanie cyberprzestrzeni statusu innego miejsca (innej rzeczywistości) niż realny świat, łącznie z własnym porządkiem prawnym. Proponuje się stworzenie autonomicznego systemu prawa, który by regulował wszelkie sytuacje prawne, z jakimi mogą się spotkać użytkownicy Internetu - prawa cyberprzestrzeni. Obejmowałoby ono nie tylko prawo autorskie, ale także inne gałęzie prawa, takie jak prawo patentowe, znaków towarowych, ochrona dóbr osobistych, a także elementy prawa prasowego oraz cywilnego. Cyberprawo wiązałoby wszystkich użytkowników światowej sieci, nikt zatem nie mógłby zasłaniać się nieznajomością obcego prawa.

Główną zaletą takiej regulacji byłoby wykluczenie konfliktów różnych systemów prawnych, eliminacja problemu wyboru prawa właściwego dla danego stanu faktycznego, a przede wszystkim umożliwienie wypracowania nowych konstrukcji prawnych swoistych tylko dla międzynarodowych sieci komputerowych. W konsekwencji liczba naruszeń prawa w Internecie zostałaby w znacznym stopniu ograniczona. Konieczne byłoby jednak wprowadzenie w tym celu mechanizmów ułatwiających identyfikację sprawców przestępstw, zważywszy na to, że cyberprzestrzeń pozbawiona jest wszelkich fizycznych atrybutów czyjejś obecności, takich jak odciski palców, głos czy wizerunek.

Koncepcja prawa cyberprzestrzeni powstała w kraju common-law (USA), gdzie duże znaczenie przy kształtowaniu prawa odgrywają zwyczaje. Takie zwyczaje obowiązują już w Internecie i noszą nazwę "netykiety". Niestosowanie się do owych zwyczajów skutkuje z reguły konsekwencjami takimi jak zablokowanie strony WWW czy wyłączenie z listy dyskusyjnej. Pomysłodawcy stworzenia prawa cyberprzestrzeni chcą oficjalnego potwierdzenia tych zwyczajów i podniesienia ich do rangi prawa.

Mimo niezaprzeczalnych zalet tej koncepcji, na razie trudno dostrzec jakiekolwiek szanse jej zrealizowania. Wymagałoby to bowiem współdziałania wszystkich państw świata, a to nie udawało się nawet przy mniej kontrowersyjnych projektach. Głównym problemem są różnice dotyczące kształtu ochrony dóbr niematerialnych w ustawodawstwach krajowych i praktyki wypracowanej przez lata, opartej na zasadzie terytorialności. Dlatego na razie pozostaje stosowanie istniejących rozwiązań, z których najważniejszą rolę w kontaktach międzynarodowych odgrywają konwencje i traktaty ratyfikowane przez większość państw na świecie. W przypadku nadawania z kraju spoza konwencji lub braku możności lokalizacji kraju początku emisji pozostaje stosowanie zasady terytorialności.

Rozwiązania wprowadzane w najnowszych regulacjach prawnoautorskich niosą jednak ze sobą niebezpieczeństwo zakłócenia kompromisu, który godzi interesy właścicieli praw z interesami społecznymi, takimi jak nieskrępowany dostęp do informacji, idei i różnego rodzaju materiałów. Dlatego też niektórzy całkowicie podważają sens ochrony własności intelektualnej twórców i ochrony dzieł prawem autorskim. Wśród przeciwników ochrony praw autorskich i wynalazków wyróżniają się dwie grupy. Jedni uznają istnienie własności intelektualnej, lecz negują potrzebę jej państwowej ochrony przez odpowiednie ustawodawstwo. Patenty i prawa autorskie nie są bowiem niczym innym jak czasowym monopolem przyznanym przez państwo na odkrycia, wynalazki, dzieła i inne utwory, zanim staną się własnością publiczną. Inni w ogóle negują własność intelektualną jako własność informacji, która zasadniczo różni się od przedmiotów materialnych. Utrzymują, że własność intelektualna jest konstrukcją fałszywą i zostanie sfalsyfikowana właśnie przez Internet, jako przestrzeń, w której owa informacja może istnieć i rozwijać się najbardziej naturalnie.

Konieczność ochrony twórców przez prawa autorskie uzasadniana jest zwykle argumentem, że bez tej ochrony nikt by nie produkował dzieł oryginalnych, a powstające utwory byłyby marnej jakości. Jednakże fałszywość tej tezy jest oczywista. Wszakże zanim wprowadzono ochronę prawnoautorską, tworzono wybitne dzieła; wiele z nich zalicza się dzisiaj do najwyższych osiągnięć ludzkiego umysłu. Z drugiej strony, trudno nie spostrzec nadprodukcji dzieł o wątpliwej jakości i przemijającej sławie, na ochranianym obecnie rynku wydawniczym, muzycznym i filmowym. Podobne zjawisko zachodzi w sferze oprogramowania komputerowego i nazywane jest "komercjalizacją kultury". Najbardziej gorliwymi zwolennikami wprowadzania coraz bardziej intensywnej ochrony własności intelektualnej są wszyscy ci, którzy czerpią z niej materialne korzyści, a więc twórcy, pisarze, dziennikarze, artyści sceny, a także prawnicy. Trudno zatem uznać ich opinię za obiektywną.

Obecnie panująca tendencja ochrony dzieł nawet kosztem ograniczania dostępu do nich prowadzi nieuchronnie do sytuacji, w której zdecydowana większość użytkowników sieci nie naruszająca praw autorskich zostanie potraktowana na równi z tymi, którzy tych naruszeń dokonują. Wskutek tego ograniczenia dostępu do Internetu, a co za tym idzie, również do informacji osiągalnych za jego pośrednictwem, dotykają wszystkich użytkowników w takim samym stopniu, bez względu na to, w jaki sposób z tych informacji korzystają. Tworzenie systemu z nadmiernym poziomem ochrony własności intelektualnej jest równie niebezpieczne jak system z niedostatecznym poziomem takiej ochrony. Być może nadużycia wolności Internetu są jednak mniejszym złem niż jej ograniczenia. Obecnie trudno wskazać jakieś spójne, logiczne i realne rozstrzygnięcie problemu ochrony własności intelektualnej dzieł dostępnych za pośrednictwem Internetu. Wobec nieskuteczności regulacji prawnych, najważniejszym czynnikiem hamującym naruszanie praw autorskich wydaje się być ocena moralna samych użytkowników sieci, dotycząca stosunku do cudzej własności intelektualnej. Każdy z nich, nawet nie znając przepisów prawa autorskiego, zdaje sobie sprawę z tego, że wolność w Internecie nie może polegać na bezprawnym korzystaniu z cudzego dorobku.

LITERATURA

1. Balcerzak M., Prawne aspekty rozpowszechniania muzyki w Internecie, artukuł dostępny na stronie http://www.ey.com/global/gcr.nsf/Poland/Prawo_Wlasnosci_intelektualnej_-_Publikacje_-_Ernst_&_Young
2. Barta J., Dzieło muzyczne i jego twórca w świetle przepisów prawa autorskiego, ZNUJ 1980, z. 20
3. Barta J., Markiewicz R., Czy powstanie kodeks cyberprzestrzeni?, w: "Rzeczpospolita" z dnia 10.11.1997
4. Barta J., Markiewicz R., Główne problemy prawa komputerowego, Warszawa 1993
5. Barta J., Markiewicz R., Internet a prawo, Kraków 1998
6. Barta J., Markiewicz R., Jak nie wpaść w sieci komputerowe, w: "Rzeczpospolita" z dnia13.11.1997
7. Barta J., Markiewicz R., Miasto bezprawia XX wieku?, w: "Rzeczpospolita" z dnia 12.11.1997
8. Barta J., Markiewicz R., Ochrona dóbr osobistych, w: "Rzeczpospolita" z dnia 30.09.1994
9. Barta J., Markiewicz R., Prawo autorskie, Warszawa 1998
10. Barta J., Markiewicz R., Prawo autorskie a postęp techniczny, Kraków 1999
11. Barta J., Markiewicz R., Prawo autorskie w Światowej Organizacji Handlu, Kraków 1996
12. Barta J., Markiewicz R., Prawo cyberprzestrzeni i stare konwencje, w: "Rzeczpospolita" z dnia 15.11.1997
13. Barta J., Markiewicz R., Sposób na pirata, w: "Rzeczpospolita" z dnia 9.02.1999
14. Barta J., Markiewicz R., Wielość w jednym, w: "Rzeczpospolita" z dnia 19.11.1997
15. Barta J., Markiewicz R., Zmiany są potrzebne, lecz nie mogą być pochopne, w: "Rzeczpospolita" z dnia 30.04.1998
16. Barta J., Czajkowska-Dąbrowska M., Ćwiąkalski Z., Markiewicz R., Traple E., Komentarz do ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, Warszawa 2001
17. Bieda R., Od Gutenberga do Internetu - rzecz o prawie przedruku, część II, artykuł dostępny na stronie http://www.prawnik.net.pl/pwi/przedruk2.htm
18. Drozdowicz M., Dzieło multimedialne jako nowa kategoria prawa autorskiego na tle koncepcji budowy utworu, w: ZNUJ 2001, z. 78
19. Frołow J., Raport o multimediach, Warszawa 2001
20. Flisak D., Trzy w jednym, czyli krótka rzecz o multimediach, artykuł dostępny na stronie http://prawnik.net.pl/pwi/multimedia.htm
21. Gienas K., Kryptografia, prywatność, prawo, artykuł dostępny na stronie www.vagla.pl/skrypts/kryptografia.htm
22. Gienas K., Utwór muzyczny w Internecie (MP3) - wybrane zagadnienia, artykuł dostępny na stronie http://www.vagla.pl/skrypts/utwor_muzyczny.htm
23. Gienas K., Mizura I., Wolność twórczości artystycznej i badań naukowych oraz wolność korzystania z dóbr kultury w kontekście Internetu, artykuł dostępny na stronie http://www.vagla.pl/skrypts/wolnosc_tworczosci.htm
24. Golat R., Nowe pole eksploatacji utworów, w: "Gazeta Prawna" 10/2000
25. Golat R., Prawo autorskie w praktyce - rodzaje utworów, Warszawa 1998
26. Internet 2000. Prawo - Ekonomia - Kultura, pod red. R. Skubisza, Lublin 2000
27. Internet - fenomen społeczeństwa informacyjnego, pod red. T. Zasępy, Częstochowa 2001
28. Internet - problemy prawne, pod red. R. Skubisza, Lublin 1999
29. Kamińska A., Internet - pozaumowne korzystanie z utworów, artykuł dostępny na stronie http://prawnik.net.pl/pwi/annaprzedruk.htm
30. Karpowicz A., Autor - wydawca. Poradnik prawa autorskiego, Warszawa 1999
31. Karwelis J., Rozbrojenie Napstera, w: "Chip" z dnia 25. 01. 2001
32. Kliś M., Martiszek T., Przestępstwa elektroniczne, artykuł dostępny na stronie http://www.vagla.pl/skrypts/cybercrime1.htm
33. Konieczna A., Prawa autorskie a e-business - wybrane zagadnienia, w: Parkiet z dnia 28.06.2000
34. Okoń Z., Cyberprawo, w: Webmaster, 01/2000
35. Okoń Z., Czy moją stronę chroni prawo?, w: "Webmaster", 02/2000
36. Okoń Z., Prawo autora, w: "Webmaster", 04/2000
37. Okoń Z., Porozumienia międzynarodowe o ochronie prawa autorskiego, w: "Prawo i komputery" 1998; artykuł dostępny na stronie http://prawnik.net.pl/okon4.htm
38. Okoń Z., Swobodne używanie, artykuł dostępny na stronie http://webmaster.pckurier.pl/2000/czerwiec/okon/uzytek.html
39. Pazdan M., Prawo prywatne międzynarodowe, Warszawa 1999
40. Świtała K., Autorskie prawa osobiste w Internecie, artykuł dostępny na stronie http:// strony.wp.pl/wp/prawwwo/intelekt.htm
41. Świtała K., Ekstraterytorialność Internetu, artykuł dostępny na stronie http://strony.wp.pl/prawwwo/konrad5.htm
42. Świtała K., Era szyfru, artykuł dostępny na stronie http://strony.wp.pl/wp/prawwwo/konrad3.htm
43. Świtała K., Poradnik prawny - strony WWW, artykuł dostępny na stronie http://strony.wp.pl/wp/prawwwo
44. Świtała K, Przedmiot praw autorskich i pokrewnych w Internecie, artykuł dostępny na stronie http://strony.wp.pl/wp/prawwwo/konrad4.htm
45. Wałachowski M., Rozpowszechnianie utworów audiowizualnych poprzez sieć Internet, artykuł dostępny na stronie http://www.vagla.pl/skrypts/audiowizual.htm
46. Wielka Internetowa Encyklopedia Multimedialna http://wiem.onet.pl/wiem

Piotr VaGla Waglowski

VaGla
Piotr VaGla Waglowski - prawnik, publicysta i webmaster, autor serwisu VaGla.pl Prawo i Internet. Członek Rady ds Cyfryzacji przy Ministrze Cyfryzacji, ekspert w Departamencie Oceny Ryzyka Regulacyjnego Ministerstwa Rozwoju, felietonista miesięcznika "IT w Administracji" (wcześniej również felietonista miesięcznika "Gazeta Bankowa" i tygodnika "Wprost"). Uczestniczył w pracach Obywatelskiego Forum Legislacji, działającego przy Fundacji im. Stefana Batorego w ramach programu Odpowiedzialne Państwo. W 1995 założył pierwszą w internecie listę dyskusyjną na temat prawa w języku polskim, Członek Założyciel Internet Society Poland, pełnił funkcję Członka Zarządu ISOC Polska i Członka Rady Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Był również Członkiem Rady Informatyzacji przy MSWiA, członkiem Zespołu ds. otwartych danych i zasobów przy Komitecie Rady Ministrów do spraw Cyfryzacji oraz Doradcą społecznym Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej ds. funkcjonowania rynku mediów w szczególności w zakresie neutralności sieci. W latach 2009-2014 Zastępca Przewodniczącego Rady Fundacji Nowoczesna Polska, w tym czasie był również Członkiem Rady Programowej Fundacji Panoptykon. Więcej >>