
"Prawo w sieci. Zarys regulacji internetu" - książka wydana w wydawnictwie Helion w 2005 roku. Dziś dostępna już tylko na rynku wtórnym.
Magazyn Literacki Książki:
"...wszystko to czyta się jak dobrą powieść sensacyjną..."
Miesięcznik CHIP:
"...jest to żelazna pozycja w biblioteczce każdego, kto interesuje się internetem."
artykuły | felietony | cytaty | wydarzenia | książki | agregator rss | mapa
VaGla | FAQ | polityka prywatności | kontakt | rss feed | szukaj | login
(c) 1997-2012 Copyright by Piotr Waglowski. Serwis powstał w styczniu 1997 roku.
(p) 2000-2006 Powered by Xanth.
(p) 2005-2012 Powered by Drupal (platforma zarządzania treścią udostępniona na licencji GPL)
(p) 2006-2012 Powered by ATM S.A. (hosting)
Zgodnie z art. 25 ust. 1 pkt. 1) lit. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych zastrzegam, że dalsze rozpowszechnianie artykułów publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.
VaGla.pl Prawo i Internet | Odwiedź również: stronę Jacka Waglowskiego: Vamil, blog Wojtka Waglowskiego: Numer Startowy, stronę Stanisława Waglowskiego: Enerbit

porozmawiajmy o konkretach
Moim zdaniem, nie ma przekonywujących dowodów ani na to, że prawo własności intelektualnej wspomaga produkcję dóbr niematerialnych, ani na to, że jest przeciwnie. Po pierwsze, nie jesteśmy tego w stanie sprawdzić empirycznie. Po drugie, żaden model ekonomiczny nie jest w stanie uwzględnić i wyizolować wszystkich czynników, które mają wpływ na tę produkcję. Łatwiej jest wskazać pozytywny lub negatywny wpływ w konkretnych przypadkach - co też starałem się zrobić parę komentarzy wcześniej.
Stosując podejście ściśle prawnicze można wskazać, że prawo własności intelektualnej wchodzi w konkretne relacje z innymi normami w systemie. Można podać co najmniej trzy przykłady: prawo własności rzeczy materialnych, wolność słowa, wolność prowadzenia działalności gospodarczej.
Manipulując zakresem ochrony własności intelektuanej można wpływać na zakres ochony wynikający z tych trzech reżimów. Co do pierwszego - padł już na tych łamach przykład ograniczania swobody dysponowania własną kartką papieru i długopisem. Wpływ na wolność słowa był szczególnie widoczny w sporach dotyczących technologii szyfrujących - zarówno w sprawie Zimmermana, jak i DeCSS (w tej ostatniej kod źródłowy programów rzekomo naruszających cudzą własność intelektualną zaczęto publikować jako "speech" - nadruki na koszulkach, kubkach itp.). No i wreszcie swoboda działalności gospodarczej - nie sposób nie zauważyć, że własność intelektualna ma na nią wpływ. W postaci "twardej" dzieje się to przez patenty na metody prowadzenia działalności gospodarczej, a w "miękkiej" - np. franchising.
Myślę, że warto przyjrzeć się dokładniej zakresom tych wszystkich norm. Już nawet z powyższego widać, że w wielu przypadkach mamy "coś za coś" (np. franczyzobiorca uzyskuje duże ułatwienie w rozpoczęciu biznesu, ale ogranicza jednocześnie swoją swobodę jego prowadzenia).