
"Prawo w sieci. Zarys regulacji internetu" - książka wydana w wydawnictwie Helion w 2005 roku. Dziś dostępna już tylko na rynku wtórnym.
Magazyn Literacki Książki:
"...wszystko to czyta się jak dobrą powieść sensacyjną..."
Miesięcznik CHIP:
"...jest to żelazna pozycja w biblioteczce każdego, kto interesuje się internetem."
artykuły | felietony | cytaty | wydarzenia | książki | agregator rss | mapa
VaGla | FAQ | polityka prywatności | kontakt | rss feed | szukaj | login
(c) 1997-2012 Copyright by Piotr Waglowski. Serwis powstał w styczniu 1997 roku.
(p) 2000-2006 Powered by Xanth.
(p) 2005-2012 Powered by Drupal (platforma zarządzania treścią udostępniona na licencji GPL)
(p) 2006-2012 Powered by ATM S.A. (hosting)
Zgodnie z art. 25 ust. 1 pkt. 1) lit. b) ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych zastrzegam, że dalsze rozpowszechnianie artykułów publikowanych w niniejszym serwisie jest zabronione.
VaGla.pl Prawo i Internet | Odwiedź również: stronę Jacka Waglowskiego: Vamil, blog Wojtka Waglowskiego: Numer Startowy, stronę Stanisława Waglowskiego: Enerbit

Za darmo lub za grosze? Na pewno nielegalne!
Kilka lat temu w branży muzycznej coś z lekka zaszumiało, bo pojawiły się opinie, że dodawanie do czasopism płytek z 5 przebojami krajowych wykonawców (np. Wilki, De Mono) w cenie czasopisma, jest "nieuczciwą konkurencją" i że to "psuje rynek". To samo w odniesieniu do wolnych koncertów sponsorowanych przez różne firmy. Od razu cisnęły się na usta i na klawisze odpowiedzi: A czy te płyty i koncerty są pirackie? Czy ktoś wam za to nie zapłacił a powinien? Czy zgodzilibyście się na sprzedaż praw do wydania tych płytek, gdyby oferowana wam należność nie była satysfakcjonująca? Czy każdy rynek niemonopolistyczny jest od razu "zepsuty"? Czy wszystko co gratisowe, albo groszowe jest od razu nielegalne albo nieuczciwe?