VaGla's blog

Znaczenie igły w stogu za sto lat

Okładka Computerworld 21 sierpnia 2007Wywiad. Hmm.. Przy okazji przygotowań do publikacji wywiadu w tygodniku Computerworld (EnFace: Piotr "Vagla" Waglowski, Computerworld nr 30-2007, 21 sierpnia 2007) miałem okazję porozmawiać sobie z fotografem, który zrobił mi sesję zdjęciową. Czy obawia się osób, które chodzą z coraz lepszymi aparatami fotograficznymi po mieście i robią zdjęcia? Raczej nie, gdyż on sam umawia się na spotkania, robi zdjęcia lepszej jakości, a jego zbiór stanowi wygodne źródło dla wielu tytułów prasowych. Ma archiwum składające się z ponad 7 tys. znanych twarzy. Żyje z praw autorskich.

Nie mam pojęcia jaką melodię mam w głowie

Nie mam pojęcia jaką melodię mam w głowieŻycie publiczne wstrząsane jest serią silnych drgawek, których wspólnym mianownikiem jest transparentność i dostęp do informacji. Jeśli opinia publiczna nie ma zagwarantowanego systemowo i instytucjonalnie stałego i równego dostępu do treści rozmów, stenogramów, innych materiałów obrazujących rzeczywistość - taka sytuacja może być wykorzystywana do partykularnych rozgrywek, manipulacji, etc. Jeśli zamiast "opinii publicznej" będziemy mówili o Narodzie (czyli o dysponencie władzy zwierzchniej w Rzeczypospolitej Polskiej - zgodnie z art. 4 ust. 1 Konstytucji RP), to można snuć rozważania na temat informacyjnego systemu prawnego państwa. Ja jednak mam od kilku dni zupełnie inny i naprawdę poważny problem.

Demokracja online - nowa moda, przyszłość czy zagrożenie?

Logo programu Studio Świat, TVP3Jednym z tematów poruszanych w czasie wczorajszego (jest już po północy) programu Studio Świat, emitowanego w regionalnej Trójce, była amerykańska debata obywateli z Demokratami w CNN i w serwisie YouTube (por. Kampania prezydencka w USA, czyli CNN i YouTube znalazły sposób). Przy okazji pojawiło się pytanie czy internet może być narzędziem demokracji. Przecież pozwala na przybliżenie obywateli politykom, a polityków obywatelom. Ale czy o to właśnie chodzi?

Drugi Waglowski bloguje

Na dobry startWypada powitać brata w gronie internetowych publicystów (by nie napisać blogerów, bo nadal mam opory przed tym określeniem). Wojtek Waglowski, mój stryjeczny braciszek, odpalił bloga "O sporcie i o tym jak firmy wykorzystują sport do własnej promocji". Blog nosi tytuł: "Numer Startowy". Wojtek będzie pisał (już pisze!) m.in. o tym "jak firmy wykorzystując emocje zarabiają pieniądze", ale też o dobrych i złych przykładach sponsoringu... Zapowiada się ciekawie.

Internet wymusza stały monitoring zdarzeń, czyli "orzeł i reszka" wyborcza

Nasz DziennikNie zajmuję się w tym serwisie polityką. Odnotowuje zaś niniejszym jedynie, że Jan Maria Jackowski na łamach "Naszego Dziennika" poruszył temat wyborów elektronicznych, a w swoim felietonie przywołał moją argumentację przeciwko nim. Felieton opublikowany został w wydaniu z weekendowym (23-24 czerwca) i na tym przykładzie można pociągnąć wątek szybkości życia społecznego. Otóż nie jest już tak, że studenci z Krakowa proponują wprowadzenie w Polsce głosowania przez internet. Polska Młodych wycofała się z promowanego przez siebie wcześniej pomysłu wyborów "przez internet", dostrzegając, że jednak to nie jest takie proste...

Blady świt radia TOK FM

VaGla w TOK FMChociaż wstawanie wcześnie rano nie należy do moich przyjemności, to po pewnych negocjacjach zgodziłem się na udział w dzisiejszym Poranku radia TOK FM. Ostatecznie zostałem przekonany wizją śniadania i kawy (oraz transportu tam i z powrotem). Ale, że dzisiejsza rozmowa z Igorem Janke miała się odbyć o 7 rano, to właśnie dlatego, nie zaś - jak sugeruje Just - dlatego, że przygotowuje się do stworzenia Wielkiej Improwizacji, wolałem nie kłaść się spać. Tematem prowokującym do dzisiejszej rozmowy miały być sygnały o naruszeniach prywatności użytkowników internetu przez "wielkie korporacje".

Tygodnik Powszechny o licencji na podglądanie

okładka Tygodnika PowszechnegoTygodnik Powszechny z 21 maja 2007 roku publikuje artykuł Michała Kuźmińskiego, zatytułowany "Licencja na podglądanie". Podtytuł tego artykułu zaś brzmi: "Organy ścigania nielegalnie śledzą nas w sieci"... Pretekstem artykułu są doniesienia z Niemiec, gdzie stosowne służby przeszukują "przez internet" komputery obywateli. Pisałem o tym m.in. w tekście Koń jaki jest, nie każdy widzi, czyli niemieckie prace nad projektem "Federal trojan"... Dziennikarz podjął temat i doszedł do wniosku, że w Niemczech trwa dyskusja, a w Polsce cisza...

Kusi mnie jakaś modernizacja

Screenshot serwisu w przeglądarce PDAW kalendarzu coraz więcej terminów połyskuje na czerwono. Przypomnienia atakują z różnych stron, a ja się zastanawiam nad zmianami w serwisie. Mam sporo obaw, ponieważ wiem, że jeśli się zacznę zajmować zmianą layoutu i ogólną reorganizacją serwisu, to zawalę kilka spraw, w szczególności tych, które przynoszą mi środki utrzymania. Jednocześnie doszedłem do wniosku (zresztą - widać to na ilustracji), że serwis jest niedostosowany do nowych wyzwań, w szczególności do współpracy z urządzeniami mobilnymi (również tym, które organizuje mi ostatnio prace).

Nie martw się Jarku o mnie

Sejm RPMarszałek Sejmu Ludwik Dorn ogłosił, że trzeba nieco podzielić brać dziennikarską w Sejmie, bo zadają mu pytania o patriotyzm. Tak może się zaczynać zdanie w blogu, od którego nikt nie oczekuje rzetelności (bo to przecież manipulacja z tym patriotyzmem bez wyjaśnienia). Ja pragnę przypomnieć, że w Sejmie dziennikarze już są podzieleni i niektórzy mogą wejść w kulisy alias kuluary, a inni nie mogą. Pewnie podział będzie jeszcze większy, ale od tego się jest dziennikarzem, żeby dziennikarzować, a od tego się jest Marszałkiem Sejmu, żeby marszałkować. No, chyba że przestaną wpuszczać do Hawełki.

Po Walnym PIIT

logo PIITW dniu 23 marca 2007 r. odbyło się XVI Zwyczajne Zgromadzenie Członków Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji. Wcześniej pisałem, że zostałem umocowany przez spółkę UBIK Business Consulting sp. z o.o. do jej reprezentowania na forum Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji we wszystkich sprawach wynikających ze statutu Izby. Dziś zaś wypada odnotować, iż Zgromadzenie wybrało władze nowej kadencji, a w wyniku wyborów zasiadam w Radzie Izby.